Czas oczekiwania

66

Z tamtymi grudniami, z lat dziecinnych kojarzy mi się wczesnoporanne wstawanie na nabożeństwo adwentowe. W czasach księdza dziekana Wawrzyńca Bochenka Roraty odprawiane były już  (i tylko) o godz. 6 rano. To był cały rytuał budzenia przez Mamę, zmagań ze snem i z lenistwem, prób (czasem udanych) przełożenia wyjścia do kościoła na następny dzień. Ale warto było przełamać się i powędrować przez uśpione jeszcze miasto, by znaleźć się w ciemnej bazylice, rozjaśnionej jedynie skąpym płomieniem świecy. A kiedy zabrzmiały śpiewane przez  kapłana tajemnicze słowa  Rorate coeli desuper et nubes pluant justum (Spuśćcie rosę niebiosa, a obłoki niech wyleją Sprawiedliwego) stawało się coś wielkiego i niezwykłego. Czuliśmy mocno jak włączamy się w powszechne oczekiwanie na przyjście wielkiej Tajemnicy. Wiedzieliśmy, że będzie radosna, ale mieliśmy także przekonanie, że potrzeba czasu, by mogła się objawić. Że najpierw trzeba dokładnie przeżyć niezwykłe poselstwo Archanioła Gabriela posłanego do Panny Marii. Trzeba zrozumieć Jej zaskoczenie, niepewność, obawy i decyzję wyrażoną słowem fiat (niech się stanie). To słowo rozpoczynało okres oczekiwania, gdy przez cały miesiąc śpiewaliśmy „Spuście nam na ziemskie niwy Zbawcę z niebios obłoki, świat przez grzechy nieszczęśliwy wołał w nocy głębokiej”.

To był czas tęsknoty, oczekiwania, wołania, prośby. Bardzo pięknym odzwierciedleniem tych odczuć stał się wiersz Ernesta Brylla, pięknie zaśpiewany przez Urszulę Sipińską:

 

„Mgła i deszcz

Ciemność chmur

Wołaniem wołam cię

Płonąca gwiazdo przyjdź

 

Przez las, przez bór,

Przez ciemność chmur,

Przez wiatr, przez grad,

Przez deszcz

Przez mgłę, przez śnieg,

Przez kamień chmur

Wołaniem wołam Cię

 

Przez chleb, przez ból,

Przez mroku mrok,

Przez krew, przez sól,

Przez łzy.

Przez wody wód,

Przez złego zło

Pokoju gwiazdo przyjdź…”

 

To oczekiwanie mimo szarości grudniowych dni było jednak pełne nadziei i radości. Mieliśmy przecież pewność, że gdy dopełnią się dni na Adwent przeznaczone, wtedy, jak co roku, nadejdą upragnione święta Bożego Narodzenia – czas migocących choinek, dzielenia się opłatkiem, śpiewania kolęd.

 

Dziś jest zupełnie inaczej. Ludzie nie chcą przeżywać oczekiwania. Chcą mieć klimat świąteczny zaraz i natychmiast. Bo najważniejsza staje się dla nich radość życia – najlepiej by trwała przez cały rok – bez przerw i ograniczeń. Stąd żyjemy już teraz w wirze świątecznych dekoracji, efektownych iluminacji, przy wtórze kolęd i bożonarodzeniowych melodii. Cóż, takie są czasy i pewnie tak już pozostanie. O wszystkim decydują wszak realia ekonomiczne. Chodzi przecież o to by stworzyć w centrach i galeriach handlowych, taką atmosferę, która przyciągnie klientów i skłonieni ich do wydania możliwie największych kwot na zakup świątecznych prezentów. I temu celowi zostało podporządkowane wszystko. A tradycje adwentowe, odnoszące się do innych zupełnie wartości zostały zepchnięte na margines, przytłoczone blaskiem przedświątecznych iluminacji. To zjawisko objęło cały świat i także na naszym terenie istnieje moda na rozpoczynanie świętowania już od św. Mikołaja.

Żal, że w tym powszechnym przyspieszaniu przyspieszaniu świąt giną sprawy istotne. Brakuje czasu na refleksję, na tęsknotę, na powolny trud oczekiwania. Szkoda też adwentowych pieśni. Myślę tu o tych, które mają wielowiekową tradycję, pisane są przepięknym staropolskim językiem i należą do kanonu kultury narodowej. Jeszcze nie tak dawno były znane wszystkim, tak jak kolędy, pieśni wielkopostne, czy rezurekcyjne, a dziś są prawie zapomniane. Na ulicy i w stacjach radiowych śpiewa się przecież już kolędy. Także w kościołach lansuje się zupełnie inne pieśni, których na ogół nikt nie zna.

Ale jestem głęboko przekonany, że istnieje potrzeba cierpliwego oczekiwania. Radość najwyższa  nastąpi dopiero wtedy, gdy mozolnie i cierpliwie przeżyjemy każdą chwilę, każdy dzień i tydzień, gdy pokonamy wszelkie trudy, wątpliwości i radości jakie niesie nam życie. Trzeba wierzyć w głęboki sens czasu oczekiwania, po którym nadejdzie oczekiwana radość spełnienia.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here