Co zrobić z uszkodzoną komórką

67

Kilka dni temu naszą redakcję odwiedził jeden z mieszkańców kamienicy przy ul. ks. Bochenka. Zaprowadził nas na podwórko, od strony ul. Stawowej, gdzie znajdują się blaszane garaże, pełniące funkcję komórek lokatorskich, w których przeważnie trzymany jest opał na zimę. Problem w tym, że jedna z nich od kilku lat jest uszkodzona i nie wiadomo, kto miałby zająć się jej naprawą lub demontażem.

Właścicielem tej komórki jest starszy pan, który prawie z niej nie korzysta. Ta komórka wcześniej znajdowała się w innym miejscu, ale jak robili remont ulicy Stawowej, to robotnicy przesunęli kilka tych blaszaków w inne miejsce, bo kładli na nowo chodnik. Właśnie podczas przenoszenia ta budka się uszkodziła, ale postawili ją i tak stoi do dnia dzisiejszego. Razem z sąsiadami uważamy, że po prostu szpeci taką ładną ulicę. Dodatkowo, komórka znajduje się tuż przy piaskownicy, gdzie bawią się dzieci i gdzie  jest ławeczka, na której lubimy siedzieć i rozmawiać. Nie wiemy do kogo udać się po pomoc – tak sprawę wyjaśnił pan pan Tadeusz.

Dzwonimy do zarządcy nieruchomości, dbającego o kamienicę przy ul. ks. Bochenka. Okazuje się, że problem ten jest znany, jednak zarządca nie może zbyt wiele zadziałać. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zarządca nieruchomości administruje tylko częściami wspólnymi dla danej nieruchomości, jak np. klatką schodową. Alina Gawlikowska wyjaśniła, że formalnie lokatorzy nie są właścicielami tych komórek, są one w użyczeniu. Zarządca w tej sprawie skontaktował się z gminą, aby uzyskać informacje czy ze strony urzędu będą podejmowane kroki, by usunąć lub naprawić uszkodzoną komórkę. Z informacji, które nam przekazała wynika, że gmina nie zamierza interweniować: – Urzędnicy twierdzą, że komórka nie została uszkodzona podczas remontu, przenieśli ją kilka metrów dalej w dobrym stanie. Ten problem będę wyjaśniała z użytkownikiem komórki. Albo zlecimy jej naprawę, jeżeli okaże się, że ten pan z niej korzysta, albo zlecimy rozbiórkę. W każdym z tych przypadków za wykonane prace koszty będzie musiał ponieść jej użytkownik – wyjaśniła Alina Gawlikowska.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here