Toaleta jest nieczynna, bo nikt jej nie chce

506

Kilka dni temu zadzwoniła do naszej redakcji pani Ewa, która mieszka w Bagnie. Kobieta jest zbulwersowana faktem, że na dworcu PKP nie ma czynnej toalety.

Jestem już starszą osobą. Nie mam prawa jazdy,  muszę korzystać ze środków zbiorowego transportu. Bardzo często podróżuję koleją, ale żeby do niej dojechać muszę najpierw busem przyjechać do Obornik Śląskich. Nie zawsze udaje się tak skomunikować połączenia, żebym nie musiała długo czekać na dworcu. Niestety, jestem starszą osobą i nie mam już takiego zdrowia jak kiedyś, organizm nie funkcjonuje jak dawniej. Częściej niż kiedyś muszę korzystać z toalety, ale w czasie podróży jest z tym problem. Przed dniem Wszystkich Świętych pojechałam z Bagna do Wrocławia na Osobowice, żeby uporządkować groby. Zajęło mi to kilka godzin. Kiedy wróciłam pociągiem do Obornik musiałam już skorzystać z toalety. Niestety ta na dworcu była nieczynna. Nie wiedziałam co zrobić. Jestem starszą osobą, czy miałam iść w krzaki? Było jeszcze widno, wszędzie byli ludzie, którzy czekali na swoje środki transportu. Poszłam do jednego z mieszkań w okolicy i wybłagałam, żeby jego właścicielka pozwoliła mi skorzystać z łazienki. Proszę sobie wyobrazić jak się czułam dzwoniąc od drzwi do drzwi i prosząc o wpuszczenie do toalety. Było to dla mnie upokarzające, ale nie miałam innego wyjścia – żali się pani Ewa. Kobieta dodaje, że dziwi ją nie tylko ignorancja PKP, ale i władz miasta.

Ja wiem, że to bardzo przyziemny problem, ale potrzeby fizjologiczne ludzi powinny być brane pod uwagę. Dla wielu osób teren wokół dworca PKP to takie centrum przesiadkowe. Ludzie przesiadają się z pociągów na busy i odwrotnie, czasem czekają jak ich ktoś odbierze. I gdzie w takiej sytuacji mają skorzystać z toalety? Najgłupsze już jest to, że przecież toalety na dworcu są, i to nowe, ale są zamknięte. Dlaczego? Dla kogo je wyremontowano? – pyta nasza Czytelniczka.

Przypomnijmy, że temat toalety na dworcu PKP był już kilka razy przez nas poruszany. Przypomnijmy, że dokładnie 27 lipca, rzecznik prasowy PKP S.A  o toaletach na dworcu napisał tak: „Budynek dworca nadal jest zarządzany przez PKP S.A. Obecnie toalety na dworcu w Obornikach Śląskich są zamknięte, ponieważ firma, który je obsługiwała zrezygnowała z ich prowadzenia. Obecnie PKP poszukuje nowej firmy, która zajmie się ich obsługą. Powinno to nastąpić w ciągu miesiąca”.

W międzyczasie list do naszej redakcji przesłała młoda mama, która również zwracała uwagę na brak toalet na dworcu. Ponieważ od wakacji minęło już tyle czasu, ponownie zapytaliśmy rzecznika, dlaczego mimo zapowiedzi toalety nadal są nieczynne.

Niestety od lipca nie udało nam się znaleźć nowego operatora dla toalet na dworcu w Obornikach Śląskich. Brak zainteresowania ze strony potencjalnych najemców jest spowodowany z pewnością tym, że w I kwartale przyszłego roku na dworcu rozpoczną się prace modernizacyjne, co będzie wymagało wyprowadzenia z niego wszystkich najemców. Przetarg na przebudowę budynku dworca w Obornikach Śląskich planujemy ogłosić na przełomie tego i przyszłego roku. Dokładny zakres inwestycji podamy po ogłoszeniu przetargu na przebudowę obiektu – powiedział Bartłomiej Sarna, rzecznik PKP S.A. we Wrocławiu.

Komentarz:

Po przebudowanych torach mają jeździć szybkie pociągi, ale co z tego, skoro na dworcach nie można skorzystać z toalety? Miasto też nie wydaje się przejmować sygnałami od mieszkańców: toalety w parku nie będzie, na dworcu toalety nie ma. Kiedy pytaliśmy, dokąd w takim razie mają się udać ludzie za potrzebą, urzędnicy odpowiedzieli … do urzędu! Nie każdy pewnie da radę dojść do urzędu, z dworca PKP to dość spory kawałek drogi zwłaszcza dla starszych ludzi, ale może jest to jakiś sposób. Odwiedzać urząd za potrzebą… fizjologiczną. Proponujemy, by na drzwiach nieczynnej toalety umieścić stosowną informację: „Najbliższe możliwość korzystania z usług – Urząd Miejski – odległość ok. 250 m”.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here