Dlaczego 8 czy 10 latki trenują po nocach?

225

Najpierw na naszą redakcyjną skrzynkę mailową (redakcja@nowagazeta.pl), wpłynął taki oto list:

Witam! Jestem rodzicem jednego z chłopców, który trenuje piłkę nożną w Polonii Trzebnica. Dziecko ma 8 lat. Chciałbym poruszyć temat godzin w jakich trenują dzieci w wieku 8-10 lat. Są to godziny od 19.30 do 21.00 dwa razy w tygodniu. Włodarze klubu poinformowali Nas rodziców, iż inne godziny treningów nie wchodzą w grę, gdyż hale sportowe w godzinach wcześniejszych są zarezerwowane. Jest to dla mnie jako dla rodzica niezrozumiałe. Dziecko w tym wieku o godzinie 21.00 powinno już spać. W latach ubiegłych dzieci trenowały na hali o „normalnych” godzinach (16.00-17.30). W związku z zaistniałą sytuacją nasuwa się kilka pytań:

Co robią władze Polonii, oraz władze Gminy aby zapewnić tak małym dzieciom odpowiednie godziny treningów? (przecież Trzebnica jest „gminą wspierającą sport”);

Czy hale sportowe wynajmowane są najpierw komercyjnie? A na samym końcu jest Polonia Trzebnica i jej podopieczni. Wydaje mi się że w tej całej sytuacji zapomniano o najważniejszym, czyli o dzieciach” – napisał rodzic.

Kilkanaście minut później, w tej samej sprawie zadzwonił pan Marcin: – Dla mnie jest to dziwne, że tak późno organizuje się zajęcia dla najmłodszych. Przecież niektórzy nie są mieszkańcami Trzebnicy i muszą dowieźć swoje dziecko na trening. Mieliśmy w tym tygodniu zebranie organizacyjne i zostaliśmy poinformowani o tym, że te godziny będą obowiązywać i nic się nie da zrobić. Jest to dla mnie dziwne, tym bardziej, że przecież w Trzebnicy dostępnych jest kilka hal sportowych. Dlaczego zatem treningi muszą odbywać się w SP nr 3 i to tak późno? Poprzednio te zajęcia odbywały się o zdecydowanie wcześniejszej porze, tj. po godzinie 16. Teraz treningi kończą się o godzinie 21, zwykle o tej godzinie mój syn przewraca się na drugi bok – powiedział nam pan Marcin.

Dlaczego treningi piłkarskie dla 8-10 latków odbywają się tak późno? O wyjaśnienia poprosiliśmy prezesa zarządu Polonii Trzebnica Ryszarda Buckiego: – Już w połowie sierpnia informowaliśmy rodziców o tym, że treningi ulegną zmianie i nikt nie wnosił żadnych uwag. Część rodziców powiedziała nam, że im tak późna pora odbierania dziecka nie przeszkadza. Nikt nie zgłaszał również zastrzeżeń u trenera prowadzącego zajęcia. Do mnie również nie dotarły żadne skargi od rodziców. Mamy stuprocentową frekwencję na treningach – powiedział nam prezes.

Wyjaśnił także powód, dla którego te zajęcia organizowane są tak późno: po prostu zwiększyła się oferta zajęć dla najmłodszych, powstało kilka grup wiekowych:

Teraz na zajęcia odbywające się po po godzinie 16 chodzą najmłodsi, 4-5 latkowie – wyjaśnił Ryszard Bucki.

Prezes przyznał, że hala sportowa, gdzie dwa razy w tygodniu ćwiczą chłopcy jest im udostępniana za darmo: – To jedyna szkoła, która zgodziła nam się bezpłatnie udostępnić halę, więc musimy być elastyczni w stosunku do wyznaczonych nam godzin. Nie korzystamy z hali ZAPO, ponieważ tam panuje „niepisana zasada”, że udostępniania jest na zajęcia siatkarskiej Gaudii, grupie mażoretek, dla osób grających w koszykówkę czy piłkę ręczną, zatem grafik zajęć w tygodniu, w tej hali, jest dość napięty. W zeszłym roku korzystaliśmy z hali przy PZS nr 2, za którą płaciliśmy. W tym roku nie możemy sobie pozwolić na płacenie za korzystanie z hali, ponieważ nas na to nie stać. Prowadziłem korespondencję z dyrektorem PZS 2, w której wyjaśniałem w jakiej znajdujemy się sytuacji finansowej. Dodatkowo wspominałem o tym, że gros uczniów także z ich szkoły uczęszcza na nasze zajęcia. Dyrektor jednak nie zgodził się wynajmować nam bezpłatnie hali – dodał prezes Bucki.

Ireneusz Chudzikowski, dyrektor PZS nr 2 przyznaje, że prezes zwracał się pisemnie z prośbą o bezpłatne korzystanie z obiektu: – W tym przypadku zadziałały powody materialne. Sami jesteśmy dzierżawcą hali, która jest własnością powiatu. Udostępniamy ją innym podmiotom, jeżeli zapłacą. W ubiegłym roku, gdy zdarzały się sporadyczne przypadki i gdy prezes poprosił o użyczenie hali, to mogliśmy ją bezpłatnie udostępnić. Teraz obiekt jest praktycznie przez cały czas wykorzystywany i nie mamy takiej  możliwości – wyjaśnił dyrektor.

Należy pamiętać, że TSSR Polonia Trzebnica, to właściwie prywatny podmiot. Tworzą go działacze stowarzyszenia i jak każdy inny organizator zajęć pozalekcyjnych powinien ponosić pewne koszty, czyli np. wynajmu sali. Rodzice dzieci wprawdzie nie płacą za zajęcia, ale ponieważ stowarzyszenie ma status organizacji pożytku publicznego, to co roku otrzymuje z gminy sporą dotację. W tym roku Polonia Trzebnica z budżetu gminy otrzyma około 200 tys. zł. Do tego dochodzą wpłaty od sponsorów czy firm, które na stadionie rozwieszają swoje banery reklamowe.

9 KOMENTARZY

  1. Nie jest prawdą, iż zajęcia w Polonii są bezpłatne – płacimy za nie 50 zł miesięcznie po to by opłacić trenerów, bo klubu na to nie stać. Pan burmistrz powinien się zainteresować na co idą dotacje na klub, ponieważ na dzieci z tej puli nie idzie prawie nic…nawet dresy musimy kupować sami, bo jak twierdzi pan prezes – klubu na to nie stać… a co do póżnych godzin treningów to nikt wcześniej o tym nas nie informował …

    • Nie była Pani na zebraniu rodziców to nikt Pani nie poinformowal 😉 Chyba ze klub miał specjlanie do pani zadzownic lub przyjsc do domu i powiadomić osobiście? Ja z żona bylismy i wiedzieliśmy o tym.

  2. hehehe dobre „nawet dresy musimy kupować sami” budżet klubu jak się niektórzy orentuja to 200 tys z miasta plus pewnie jakieś 50tys ze składek i sponsorów tak na moje oko bo widać ze tych sponsorów jest mało pewnie niektórzy nawet nie wpłacają systematycznie czyli łącznie ok 250 tys to na taki klub III Ligowy z taka ilością grup młodzieżowych o jakieś 250 tys za mało .Trzeba się trochę orientować jakie są opłaty z funkcjonowanie takiego klubu

  3. Chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy ile kosztuje prowadzenie klubu!! Ludzie jeśli za godzinę prywatnych lekcji gry na fortepianie płaci się ponad 100zł to pomyślcie co oferuje wam Polonia. 2-3 treningi w tygodniu po 1,5h. Z tego co wiem to trenerzy w tym klubie trenują prawie charytatywnie i wy jeszcze śmiecie robić tym ludziom pod górkę? We Wrocławiu (ekstraklasowy klub Śląsk) treningi na hala są o tych samych godzinach a składka miesięczna kosztuje grubo ponad 100zł (wiem bo moje dziecko tam trenowało) do tego podejście trenerów jest masowe nie indywidualne. Polonia ma chyba z 10 grup młodzieżowych, tyle samo trenerów i z 200 dzieci trenujących. Ludzie jesteście inteligentni zacznijcie liczyć! Rok ma 12 miesięcy nie 3. Na ile starczy te 200tys? Na kwartał? Liczcie, liczcie, liczcie a nie robicie szum. Sracie w własne gniazdo! Mam nadzieje, że prezes Bucki nie przejmuje się takimi komentarzami bo bez niego dawno nie było by tego Klubu.

  4. A co do dresów nie wiem skąd te oburzenie skoro sprzęt sportowy jest na własność dziecka i nikt mu nigdy go nie zabierze. Jeśli ktoś idzie do pracy to pracodawca kupuje mu garnitur i krawaty? Więc nie wiem skąd pomysł, że klub powinien zapewniać sprzęt inny niż ten potrzebny do treningu. Jeśli chcemy coś komentować to najpierw zasięgnijmy wiadomości z innych źródeł a potem się wypowiadajmy 😉

  5. kiedys nie bylo dresow dla nikogo! Nawet seniorzy nie mieli. Poza tym było 1 boisko. Dzieciaki maja teraz naprawde fajne warunki i mozliwosci do trenowania. Niestety 200 tys to jest kropla w morzu potrzeb. Za opłacenie sedziów we wszystkich grupach idzie srednio 2000 zł tygodniowo. Mnozymy razy 4 i mamy 8 tys miesiecznie! To razy 10 miesiecy ( bo tyle sie gra mniej wiecej) i mamy 80 tys. Czyli prawie połowa dofinansowania tylko na samych sedziów! I tak jak pisze max. Rodzicie powinni dziekowac wlodarzom klubu ze dzieci maja takie mozliwosci! A jak sie nie podoba to co stoi na przeszkodzie zeby dziecko nie chodizlo na treningi? Tak ciezko sie zajac nim w domu i samemu cos zoorganizowac? ;]

  6. Szkoda, że gazeta o takiej poczytalności jak NOWA nie zaangażuje się finansowo w klub 😉 Można za sponsorować dresy dla jednej grupy 🙂 To przy 20 dzieciakach wyjdzie bagatela 5 tysięcy co to dla gazety :>? A jak zadowoleni byli by rodzice, że kupując gazetę wspierają jednocześnie swoje pociechy! Szanowna gazeto co wy na to ;)?

  7. A ja jestem zadowolony, że mój syn trenuje o 19.30. Pracuję we Wrocławiu, żeby utrzymać rodzinę i jestem w domu najwcześniej o 18.00. Gdyby treningi były o 16.00 moje moje dziecko musiałoby z nich zrezygnować.
    Nota bene już widzę tych wszystkich 10-latków, który o 21.00 grzecznie śpią.
    Poza prosze sprawdzić ile dresy firmy JAKO kosztują w wolnej sprzedaży, naprawdę 75 PLN to cena z dużym rabatem, a 50 PLN opłaty za miesiąc to naprawdę niewielkie pieniądze, np. we wrześniu dzieciaki miały 2 wyjazdy na turnieje do Wrocławia w tej cenie. Oczywiście zgadzam się z Maxem … a Nowa tradycyjnie tym \bulwersującym\ tematem\ trafiła kulą w płot.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here