Wybudowana za unijne pieniądze toaleta nadal stoi zamknięta

117

Trudno nie nazwać sprawy inaczej niż totalną kompromitacją – od dwóch lat próbujemy zrozumieć działania urzędników z trzebnickiego magistratu, którzy „strzegą” toalety miejskiej z umieszczonym na niej herbem miasta i nikomu nie pozwalają z niej skorzystać. To po co w takim razie przeznaczali prawie 100 tys zł na jej budowę?

Kiedy po raz pierwszy poruszyliśmy temat związany z zamknięciem kabin szaletu miejskiego, sekretarz Daniel Buczak poinformował nas, że drzwi zamknięte są z powodu braku prądu, a toaleta zostanie otwarta po zakończeniu budowy przyłącza przez zakład energetyczny. Dodajmy, że te wyjaśnienia otrzymaliśmy pocztą na początku listopada 2011 r., kiedy zadanie pn. „Południowo zachodni szlak cysterski” przechodziło odbiory budowlane. To właśnie w ramach tego dużego projektu (budowa 5 parkingów w mieście, punktu informacji turystycznej, info-kiosków i 2 zatoczek), udało się postawić ten obiekt. Minęło jednak kilkanaście miesięcy… I niewiele się zmieniło. Nadal z toalety nie można było skorzystać. Wtedy dowiedzieliśmy się, że… toalety przy Placu Pielgrzymkowym oraz w budynku Dworca Kolejowego są zamknięte z powodu niszczenia i kradzieży ich wyposażenia. Toalety te będą nieczynne na czas naprawy i uzupełnienia ich wyposażenia” – tak sprawę rzeczy wyjaśnił Daniel Buczak na początku grudnia ubiegłego roku.

Do dnia dzisiejszego, nikt nie może skorzystać z „dobrodziejstw” publicznej toalety, a krąży legenda, że ten szalet był podobno kiedyś otwarty… Sądziliśmy, że wreszcie z tego przybytku będzie można skorzystać podczas Święta Sadów, w końcu chyba nikt nie odważyłby się niszczyć gminnego mienia przy tak dużej liczbie świadków, tym bardziej, że Plac Pielgrzymkowy był stale obserwowany przez patrole strażników miejskich, czy pracowników wynajętej ochrony. Niestety, nawet podczas tego święta nie można było udać się za potrzebą do toalety. Trzeba było skorzystać z innych „opcji”: albo niebieskiego toi-toya ustawionego na placu, albo też z płatnej toalety znajdującej się przy Domu Pielgrzyma. Obserwowaliśmy także jak zniecierpliwieni rodzice „wysadzali” swe pociechy z tyłu za kabinami. W czasie całego turystycznego sezonu stałym elementem było zdziwienie polskich i zagranicznych turystów, którzy wysiadając na parkingu z autokarów pierwsze swe kroki kierowali do… zamkniętych na głucho ubikacji.

Kilka miesięcy temu po raz kolejny próbowaliśmy poznać przyczynę zamknięcia toalety publicznej. Tym razem także zadaliśmy kilka pytań do Urzędu Marszałkowskiego, któr w 85% dofinansował to zadanie.

W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że to gmina ponosi koszty związane z eksploatacją i naprawą toalety miejskiej. Kiedy dodaliśmy, że szalet od dawna (prawdopodobnie od samego początku jest nieczynny), urzędnicy z UMWD postanowili poznać przyczynę zamknięcia obiektu.

19 czerwca 2013 roku zostało wysłane pismo do gminy Trzebnica, z prośbą o wyjaśnienie powodów zamknięcia toalety, której budowa została dofinansowana w ramach projektu „Południowo – Zachodni Szlak Cysterski”. Odpowiadając na nasze pismo gmina wyjaśnia, że zostały wdrożone procedury naprawcze, a po ich zrealizowaniu toaleta zostanie oddana do użytku turystów. Dziwi nas, że jeszcze tak się nie stało. Tym samym w trybie pilnym będziemy żądać wyjaśnień, a w konsekwencji uruchomienia toalety – wyjaśnił nam Wojciech Biliński, dyrektor wydziału turystyki – Zasygnalizowany przez Państwa przypadek jest jedynym dotyczącym projektu „Południowo – Zachodni Szlak Cysterski”. Do tej pory Urząd Marszałkowski nie otrzymał jednak żadnych wyjaśnień ze strony gminy.

My tymczasem nie zaobserwowaliśmy większych zmian w tym temacie. Drzwi od toalety są zamknięte, a w ostatnim czasie również nie widzieliśmy żadnych ekip remontowych, które prowadziłyby owe prace naprawcze, przez które rzekomo szalet miejski jest zamknięty.

Po raz kolejny więc pytamy: kiedy wreszcie, publiczna toaleta zostanie otwarta?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here