Wielki świat w małych Obornikach Śląskich

45

Ponad 400 osób wzięło udział w ostatnim Festiwalu Kultur im. Tony`ego Halika, który odbywała się w Obornikach Śląskich, głównie w Obornickim Ośrodku Kultury. Miasteczko przez trzy dni tętniło festiwalowym życiem. Aby dowiedzieć się czegoś ciekawego o egzotycznych dla nas kulturach, do Obornik przyjechali pasjonaci podróży z praktycznie całej Polski. Przed OOK i OSiR-em, gdzie większość uczestników festiwalu nocowała, można było zobaczyć samochody z rejestracjami z całego kraju. Organizatorzy zadbali o to, aby goście otrzymali dawkę podanej w przystępny sposób fachowej wiedzy, bo jak sami podkreślają, poziom merytoryczny festiwalu to dla nich priorytet.

W tym roku, „gwiazdą” festiwalu był Artur Domosławski, autor książki „Śmierć w Amazonii”. Podróżnik, reportażysta, autor głośnej książki o Ryszardzie Kapuścińskim, a przede wszystkim wielki miłośnik obcych kultur, opowiadał o swojej ostatniej książce. Tłumaczył zależności pomiędzy biedą w krajach rozwijających się, wyzyskiem ludzi, a produktami, które docierają do Europy. Na jego wykładzie sala obornickiego OOK była niemal pełna. Podczas festiwalu wystąpiło wielu innych prelegentów, którzy prezentowali zdjęcia ze swoich podróży, w barwny sposób mówili o tym, czego sami doświadczyli. Podczas prelekcji można było dowiedzieć się, jak wygląda codzienne życie ludzi w Ameryce Południowej czy Kazachstanie. Uczestnicy warsztatów usłyszeli również na czym polega odpowiedzialne podróżowanie i dlaczego warto zrezygnować z podróżowania z biurami. Prelegenci podkreślali, że profesjonalne biura podróży pokazują turystom tylko to co jest piękne, ale nie zawsze jest prawdziwe. Natomiast wyprawy organizowane  na własna rękę są kilkakrotnie tańsze, ciekawsze i dzięki nim można poznać prawdziwy świat. Jak podkreślają organizatorzy, najważniejsze jest, żeby nie czynić bohatera z osoby, która podróżuje, a przedstawić samą podróż.

Ponieważ do Obornik przyjechało wielu pasjonatów podróżowania, organizatorzy pokazali im miasto. Dla dzieci i dorosłych zorganizowano również warsztaty kulinarne i plastyczne. Podczas całej imprezy można było napić się prawdziwej yerba mate. W tym roku organizatorzy wprowadzili drobną odpłatność za wejściówki – karnet na wszystkie prelekcje kosztował 25 złotych.

Festiwal Kultur im. Tony`ego Halika odbywał się już po raz czwarty w Obornikach Śląskich, a od dwóch edycji posiada pełna nazwę z imieniem i nazwiskiem patrona. – Jeszcze wcześniej organizowaliśmy spotkania we Wrocławiu, w yerbaciarni, która jednak została zamknięta, co stało się pewnym impulsem do zawiązania stowarzyszenia Ośrodek Kultur Świata. Stowarzyszenie tworzą bardzo różni ludzie, w różnym wieku, które łączy to, że są ciekawe obcych kultur. Zarówno mój mąż, jak i ja jesteśmy absolwentami Instytutu Krajów Rozwijających się na Uniwersytecie Warszawskim. Często podróżujemy do Afryki i Ameryki, to nasza pasja – mówi pani Agnieszka, współorganizatorka festiwalu, która dodaje, że zawodowo zajmuje się promowaniem uczciwego handlu, pomiędzy krajami bogatymi, chociażby takimi jak Polska, a krajami rozwijającymi się. Jej mąż kończy doktorat również traktujący o wymianie handlowej z krajami rozwijającymi się. – Co roku, w organizację imprezy włączają się inne osoby, mój mąż i ja jesteśmy trzonem organizującym festiwal. Ogromną rolę odgrywają oborniccy wolontariusze, którzy włączają się w przygotowanie imprezy, poświęcają swój czas i bardzo mocno angażują się w prace. Sami w 2 lub 3 osoby nie ogarnęliśmy tak dużego przedsięwzięcia – zaznacza pani Agnieszka.

Pani Agnieszka wraz z mężem sprowadziła się do Obornik Śląskich 6 lat temu. Jak sami podkreślają, był to ich świadomy wybór, można powiedzieć, że wybrali sobie to miasteczko jako miejsce do życia.Wcześniej mieszkali w Warszawie. – To było dość naturalne, że chcieliśmy, żeby festiwal odbywał się właśnie tutaj. Duże miasta mają zdecydowanie szerszą ofertę kulturalną, a my chcieliśmy pokazać mieszkańcom to, co nas pasjonuje. Dlatego właśnie organizujemy spotkania z reporterami, podróżnikami, osobami, które zajmują się zawodowo krajami rozwijającymi się. Ponieważ na festiwal zjeżdżają osoby z całego kraju, podczas jednego festiwalowego dnia organizujemy zwiedzanie miasta-ogrodu z przewodnikiem, proponujemy gry terenowe na orientację. Chętnie udział biorą w nim nie tylko przyjezdni, ale i oborniczanie. Cieszymy się, że w tym roku wzięło udział w imprezie blisko 400 osób. W porównaniu z poprzednim, kiedy było 250 to spora różnica. Dzięki temu, że coraz więcej osób nas odwiedza, wiemy, że festiwal się podoba – dodaje organizatorka.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here