Wiara, która uzdrawia

119

Działanie według logiki

Niezwykłe wydarzenie opisuje nam fragment z Drugiej Księgi Królewskiej (5,1-17). Otóż Naaman, wódz wojska króla Aramu był chory na trąd. Jedna z niewolnic izraelskich, posługująca żonie Naamana, powiedziała, żeby udać się do proroka w Samarii, który może uleczyć go z trądu. Naaman wyruszył więc z całą świtą i kosztownościami. Dotarł do proroka Elizeusza, który przez posłańca kazał Naamanowi obmyć się siedem razy w Jordanie. Wtedy Naaman pełen gniewu chciał zawrócić do swojej ojczyzny, mówiąć: „Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad chorym miejscem i odejmie trąd. Czyż rzeki Damaszku nie są lepsze od wszystkich rzek Izraela?” Na szczęście słudzy jego „logicznie” wyjaśnili mu, że gdyby prorok kazał mu spełnić jakąś trudną rzecz – pewnie by ją wypełnił. Czyż więc nie może wejść do Jordanu, aby wykonał tak proste polecenie proroka? Naaman wszedł więc, według polecenia proroka do Jordanu, a ciało jego stało się zdrowe – został oczyszczony z trądu. (Sam opis powrotu do proroka i okazanie wdzięczności prorokowi jest przedstawiony w pierwszym czytaniu Liturgii Słowa najbliższej niedzieli.)

 

Niewdzięczność uczniów Jezusa

Całkiem inny jest finał uzdrowienia opisanego w Ewangelii (Łk 17,11-19). Jezus uzdrowił dziesięciu trędowatych, a tylko jeden (w dodatku Samarytanin) powrócił, aby podziękować Jezusowi za ten cud. Znamienne są też słowa Jezusa: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Dzisiaj także dokonują się cuda uzdrowień. Ważnym elementem jest tutaj wiara w prawdziwego Boga, który nie działa na zasadzie: „Hokus pokus, czary mary”! Oczekuje wiary, czyli silnego zaufania do Boga (nawet jeśli trzeba będzie dalej znosić swój krzyż cierpienia czy choroby). To właśnie wiara „leczy” człowieka. Leczy przede wszystkim jego duszę. Takiego uzdrowienia dzisiaj potrzebujemy najbardziej. Przecież wiele zła tego świata wynika właśnie z grzechu, który jest chorobą duszy. Nie zawsze też Pan Bóg uczyni to, czego dzisiaj oczekujemy, co wydaje się dla człowieka najlepsze. Przykładem może być św. Paweł, który poucza Tymoteusza (Tm 2,8-13), aby pamiętał o tym wszystkim, co Jezus uczynił dla ludzi. Apostoł, będąc wówczas w więzieni, nie prosi o uwolnienie, a jedynie umacnia się Chrystusem umęczonym i wywyższonym. Wierzy też w to, że jego cierpienia przyczynią się do jeszcze większej wiary własnej i innych. Podobnie i my, możemy przez przyjęcie woli Bożej, wzmacniać swoją wiarę, która z kolei „uzdrawia” nas.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here