Było blisko sensacji! Bór przegrał ze Ślęzą w dogrywce, w 117 minucie!

166

Zgodnie z tym, co przed meczem zapowiadał Kornel Delczyk, prezes Boru Oborniki Śląskie, gospodarze środowego meczu mieli dać z siebie wszystko i spróbować wygrać ze znacznie lepszym przeciwnikiem, który ma aspiracje grania w przyszłym sezonie w II lidze. Od pierwszych minut oborniczanie wydawali się bardzo skupieni. Grali przed własną publicznością, której jak na środek tygodnia wcale nie było tak mało. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a druga… również remisem – 1:1. Sędzia zarządził dogrywkę, która miała dramatyczny przebieg. Zmęczeni zawodnicy obu drużyn robili wszystko, a zdobyć bramkę, która przesądzi o wyniku spotkania. Było tak blisko… zawodnicy Boru byli blisko historycznej wygranej. Jednak to piłkarz Ślęzy strzelił gola w 117 minucie meczu i tym samym nadzieje na dalszą grę w Pucharze Polski zostały pogrzebane.

Staraliśmy się grać ambitnie i mieliśmy ogromną wolę walki. Porywaliśmy się na przeciwnika, który ma w swoich szeregach piłkarzy z I i II-ligową przeszłością. Trzeba przyznać, że nasza całkiem dobra gra napsuła krwi przeciwnikowi. Co prawda w pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki, jednak w drugiej to nasza drużyna, zdobyła pierwszą bramkę po strzale Tomasza Wasiaka. Trzeba przyznać, że poczuliśmy się pewnie – mówił tuż po meczu Kornel Delczyk.

Jak dodał prezes, a jednocześnie zawodnik obornickiego zespołu, wszystko wydawało się iść dobrze. Gra była poukładana. – Jednak dostaliśmy nauczkę. Zobaczyliśmy jaka jest przepaść pomiędzy naszym zespołem a liderem III ligi. Chłopcy podeszli bardzo ambitnie do tego spotkania, ale co tu dużo mówić, to nie ta kategoria. Trzeba przyznać, że nasze akcje były składne i prowadzone z konsekwencją. Cala drużyna grała dobrze. Dla nas bramkę strzelił Tomasz Wasiak, który bardzo dobrze zaprezentował się w tym spotkaniu. Trochę szkoda kilku bardzo dobrych, stuprocentowych okazji, które mieliśmy w II połowie. Być może gdybyśmy je wykorzystali, to udałoby się nam sensacyjnie pokonać znacznie silniejszego przeciwnika. Trochę szkoda straconych szans. Trzeba szczerze przyznać, że przeciwnik był o niebo lepszy, dłużej utrzymywał się przy piłce. Po zakończonej walce w Pucharze Polski musimy skoncentrować się na rozgrywkach ligowych, to jest dla nas priorytet – dodał Kornel Delczyk.

KP „Bór” zagrał w składzie: Krystian Karbowniczek, Michał Jankowiak, Sławomir Kuczek, Mateusz Fiłon, Mateusz Chatys, Kornel Delczyk, Szymon Delczyk, Krystian Januszewski, Tomasz Michalewski, Tomasz Wasiak, Jakub Kobos, Grzegorz Gawłowski, Jakub Nowacki, Jakub Kusaj, Sebastian Szewczenko, Mateusz Rakowski, Jakub Wyrzykowski i Grzegorz Mazanka.

Ślęza Wrocław wystąpiła w składzie: Grzegorz Węglarski, Dawid Molski, Maciej Bielski, Andrzej Korytek, Dominik Wilk, Paweł Niewiadomski, Radosław Flejterski, Mateusz Chodorski, Artur Mikuśkiewicz, Jakub Bohdanowicz, Dariusz Góral, Mateusz Salamaga, Konrad Kątny, Mateusz Janas, Damian Cieluch, Paweł Zieliński, Piotr Stawowy i Szymon Przystalski.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here