Bór przegrał z Czarnymi

101

Po porażce z III-ligowym zespołem Ślęzy, z którym Bór zmierzył się w ramach rozgrywek Pucharu Polski, oborniczanie bardzo chcieli zatrzeć złe wrażenie i już od pierwszych minut spotkania przed własną publicznością chcieli zdobyć bramkę jako pierwsi. Po ciekawej, bardzo szybkiej i dynamicznej pierwszej połowie, w której żadna z drużyn nie strzeliła gola, druga część meczu okazała się niezwykle emocjonująca. Pierwszą bramkę strzelili gospodarze, ale goście odpowiedzieli dwoma golami i … Bór znowu przegrał różnicą jednej bramki: –  Przegraliśmy ten mecz na własne życzenie. W pierwszej połowie atakowaliśmy przeciwnika zaciekle, mieliśmy sytuacje, które należało po prostu wykorzystać. Mieli sytuacje: Jakub Kobos, Tomasz Michalewski, ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki – mówił tuż po meczu Kornel Delczyk, prezes KP „Bór”, który w tym meczu pauzował z powodu kontuzji. Również Marek Mielnik nie zagrał z tego samego powodu.- Cały mecz był bardzo wyrównany, ale pierwsza, bezbramkowa  połowa bardziej ze wskazaniem na nas.  Rozmawialiśmy o naszej grze w szatni i już od samego początku drugiej części ruszyliśmy do ataku. I udało się, to my strzeliliśmy pierwszego gola. Po dośrodkowaniu Tomka Michalewskiego bramkę strzelił Tomasz Wasiak. Niestety prowadzenie naszej drużyny nie trwało długo, bo już 5 minut później goście wyrównali, po błędzie naszej defensywy. Strata bramki nie podłamała naszej drużyny. Cały czas atakowaliśmy, mieliśmy stuprocentową okazję, którą zmarnował Szymon Delczyk. Z małej odległości oddał strzał i… trafił w bramkarza. Goście w odpowiedzi przeprowadzili szybką i składną akcję. Bardzo szybko, po kilku minutach od naszej straconej szansy, zdobyli kolejnego gola. Cóż, niewykorzystane sytuacje szybko się mszczą. Karygodny błąd popełnił nasz bramkarz, który przepuścił piłkę pod nogąstwierdził Kornel Delczyk i podsumował. – To był mecz bardzo wyrównany, bo graliśmy „z sąsiadem” z tabeli. Nie ma się co załamywać, bo to chyba kwestia tego co siedzi w głowach naszych zawodników. Ogólnie gra nie wygląda źle. Najgorsze jest to, że tracimy bramki po błędach indywidualnych. Kolejny mecz gramy  już w najbliższą sobotę, na wyjeździe w Środzie Śląskiej. Powiedzieliśmy sobie po tym meczu kilka mocnych słów w szatni; miejmy nadzieję, że to pomoże. Zawsze dobrze się nam tam grało w Środzie i liczymy na dobry wynik i tym razem. Już gorzej nie może nam iść, teraz trzeba wyciągnąć wnioski, na pewno w najbliższym meczu w drużynie będą pewne roszady.

Bór zagrał w składzie: Grzegorz Gawłowski, Mateusz Chatys, Mateusz Rakowski, Sławomir Kuczek, Mateusz Fiłon, Tomasz Michalewski, Szymon Delczyk, Patryk Kusaj, Grzegorz Mazanka, Jakub Kobos i Tomasz Wasiak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here