O muzycznych wydarzeniach… z poślizgiem lekkim

72

* Przerwę w Wieczorach Lisztowskich wypełnił recital fortepianowy włoskiego artysty GIUSEPPE AMADEI, który odbył się już dość dawno, bo 11 sierpnia w Sali Marii trzebnickiego klasztoru sióstr boromeuszek. Po raz kolejny sławię siostry za podejmowanie tak ważnej inicjatywy kulturalnej, która skupia dużą rzeszę melomanów. Wielkie podziękowania należą się także pani prof. Halinie Cieślik z Wrocławia, która te spotkania (nie tylko koncerty) przygotowuje. A gra naszego włoskiego gościa, który znalazł w Polsce żonę, zasługuje na wielkie uznanie. Odnotować trzeba, że w czasie recitalu artysta wykonał z maestrią utwory Jana Sebastiana Bacha, Franciszka Schuberta, Fryderyka Chopina, a w drugiej części, składający się z 20 części, utwór Roberta Schumanna „Karnawał” (poszczególne części prezentowane były na wieczorach lisztowskich) – warto przypomnieć, że dziewiąta część tego cyklu poświęcona jest Chopinowi. Należałoby dla pełnego obrazu dodać zdanie na temat jakości fortepianu, którym dysponuje klasztor, ale to temat na odrębne rozważania.

* Dwa  tygodnie temu odbył się spektakl „Skrzypka na dachu” Jerry`ego Bocka w Świątyni Artystów w Zawoni. Przypomnieć trzeba, że jest to dawny kościół poewangelicki, który po raz pierwszy uratowano, adaptując wnętrze na salę gimnastyczną, przez wiele lat służącą uczniom zawońskiej szkoły. Teraz zabytek sprzed ponad stu lat przeszedł kolejną szczęśliwą metamorfozę, stając się obiektem służącym prezentacji wydarzeń kulturalnych. I właśnie spektakl „Skrzypka”, wykonany przez 80- osobową grupę artystów, uczniów szkół muzycznych w Jeleniej Górze był znakomitym przykładem tego, jak wiele można uczynić w małej miejscowości. Chcę wyrazić wielkie uznanie dla wójta Roberta Borczyka, przewodniczącej Rady Gminy Doroty Worotniak i wszystkich osób zaangażowanych w przygotowanie spektaklu za tak wielkie otwarcie na sprawy kultury. Powołanie rady do spraw kultury i wymierne rezultaty w postaci dwóch koncertów oraz wspomnianego musicalu to dowód, na to, że kultura jest wszystkim niezbędna i potrzebna. Wspaniała frekwencja i aplauz zgromadzonej widowni potwierdzają tę prawdę. Szczere gratulacje i życzenia by ofensyw kulturalna Świątyni Artystów owocowała kolejnymi udanymi przedsięwzięciami.

* I jeszcze dwa zdania uznania dla Basi Ulatowskiej za zorganizowany przez nią w piątek 27 września „Wieczór Celtycki”, który odbył się w trzebnickiej Magnolii. Była to świetna okazja do wspólnej zabawy przy muzyce raz nastrojowej, a raz rytmicznej i pogodnej. Rodzinna grupa Ulatowscy Celtic Band w składzie: Barbara Ulatowska – skrzypce, Piotr Ulatowski – gitara, Paweł Ulatowski – cajon, kontrabas, zaprezentowała się bardzo sympatycznie, a wyświetlane obrazy pięknej i tajemniczej Irlandii dopełniały czaru tego wieczoru. Takie niewielkie formy działalności kulturalnej są także bardzo potrzebne.

 

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here