Kolejna odsłona wojny z wiatrakami

692

O fakcie wpłynięcia pisma protestacyjnego w sprawie planowanej budowy farmy wiatrowej w gminie Zawonia przewodnicząca Rady Gminy Zawonia Dorota Worotniak poinformowała radnych pod koniec sesji w czwartek 26 września. Swoim zwyczajem odczytała ona treść pisma w całości, przy okazji przypominając zebranym, że spotkanie wiejskie w tej bulwersującej lokalną społeczność sprawie zostało zaplanowane na poniedziałek 21 października. Wtedy też najprawdopodobniej zapadną ostateczne decyzje co do budowy (lub nie) farmy wiatrowej, w ramach której na zawońskiej ziemi zamierza się postawić 19 wiatraków, każdy o wysokości masztów 100 metrów (w położeniu pionowym skrzydeł budowle mierzyć będą bez mała 150 metrów).

Manipulacja przewodniczącej

Pismo zawiązanego ad hoc Społecznego Komitetu Wspólnoty Samorządowej zostało sporządzone 12 września, a do Urzędu Gminy w Zawoni wpłynęło dzień później. Przewodnicząca Rady Gminy Zawonia Dorota Worotniak pismo otrzymała w dniu ostatniej sesji, czyli w czwartek 26 września.

Autorzy pisma, wśród nich podpisana w imieniu komitetu Urszula Kupiec, domagają się od władz gminy dwóch rzeczy: po pierwsze, aby te wymogły na inwestorze, czyli austriackiej firmie Alpine Green Energia, sporządzenie mapy gminy Zawonia przedstawiającej powierzchnię oddziaływania na środowisko proponowanych elektrowni wiatrowych, przy czym promień oddziaływania powinien wynosić 3 kilometry; i po drugie, przygotowania mapy terenu gminy przedstawiającej obszar, z którego widać będzie planowane do elektrownie wiatrowe (czyli inaczej mówiąc wiatraki).

Bardzo ciekawe jest uzasadnienie obu wniosków. Wniosek o sporządzenie mapy oddziaływania na środowisko wiatraków oparty jest o przygotowywany dopiero projekt ustawy o zmianie ustawy „Prawo budowlane i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym”, w której zamierza się wprowadzić zapis mówiący o tym, że elektrownie wiatrowe o mocy przekraczającej 500 kW nie mogą być budowane w odległości mniejszej niż 3 km od zabudowań mieszkalnych oraz terenów leśnych. Poprzez zaznaczenie na mapie obszarów odległych o 3 km od każdego z wiatraków radni mają sobie uzmysłowić, jak wielki obszar gminy zostanie wyłączony z możliwości zabudowy mieszkaniowej, o ile Sejm przyjmie proponowane zmiany w ustawach. Z kolei zaznaczenie odległości, z jakiej widać będzie przyszłe wiatraki, ma uzmysłowić radnym katastrofalny wpływ inwestycji na krajobraz i przyszły ład przestrzenny. Jednym słowem autorzy listu posługują się w swojej argumentacji i uzasadnieniach przepisami prawnymi, które nie istnieją, ale podobno mają zaistnieć w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Do pisma wiodącego zostało dołączone 25-stronicowe opracowanie pt. „Konsekwencje lokalizacji elektrowni wiatrowych w gminie Zawonia”, w którym powtórzono zaadaptowane na potrzeby tej konkretnej gminy znane argumenty, jakimi posługują się na terenie całej Polski zorganizowani w prężne środowisko przeciwnicy budowy elektrowni wiatrowych i odnawialnych źródeł energii. Ponownie więc przypominano o rzekomo uciążliwym hałasie, szkodliwej emisji infradźwięków, masakrze dzikiego ptactwa, nieodwracalnym oszpeceniu krajobrazu i wątpliwych korzyściach ekonomicznych. Wystarczy też wspomnieć, że autorzy pisma wyrażają liczne swoje „wątpliwości” oraz dają wyraz przekonaniu, że inwestycja budowy elektrowni wiatrowych stanowi dla gminy „zagrożenie”.

Warto zauważyć, że podczas sesji przewodnicząca Rady Gminy Zawonia Dorota Worotniak  po odczytaniu treści listu protestacyjnego stwierdziła, że pod treścią podpisały się „wszystkie sołectwa”. W rzeczywistości swoje podpisy złożyli sołtysi zaledwie 6 sołectw (na 23 funkcjonujące w gminie): Sędzic (Katarzyna Kuźmenko), Miłonowic (Sławomir Dąbrowski), Prawocic (Roman Mikuła), Tarnowca (Marian Ćwikła), Zawoni (Justyna Madej) i Rzędziszowic (Andrzej Poznalski). Czyn przewodniczącej należy zatem uznać za „spontaniczne” i „przypadkowe” wyrażenie sprzeciwu wobec planów budowy fermy wiatrowej, jeszcze zanim zakończyły się konsultacje społeczne i dyskusja na ten temat, w czym zresztą nie jest osamotniona, gdyż wiadomo na pewno, że jako przeciwniczka inwestycji zdeklarowała się publicznie radna z Czeszowa Agnieszka Wersta.

Ostateczna rozgrywka

Jak widać, treść listu, choć wspomina o pozornie drugorzędnych kwestiach, zmierza wprost do storpedowania pomysłu budowy na terenie gminy Zawonia farmy wiatrowej, podobnej do tej, która  funkcjonuje w pobliskim Sycowie. Wykazanie na mapach, jak wielki obszar gminy zostanie rzekomo wyłączony z możliwości budowania tam domów, uzmysłowić ma radnym, że po wyrażeniu zgody na budowę farmy wiatrowej stracą rację bytu i jakikolwiek sens słowa motta widniejącego na internetowej stronie głównej gminy: „Kto relaksu potrzebuje, niech w Zawoni dom buduje”.

Warto zauważyć, że pismo podpisane przez Społeczny Komitet Wspólnoty Samorządowej przygotowuje de facto grunt pod spotkanie, do którego dojdzie 21 października. Na zebraniu wiejskim, w którym z pewnością wezmą udział władze gminy, protestujący mieszkańcy i przedstawiciele Alpine Green Energia, padną zapewne ostateczne argumenty za i przeciw inwestycji, a być może usłyszymy wreszcie, czy wójt i Rada Gminy Zawonia poprą przeciwników energii odnawialnej, czy też wyrażą zgodę na budowę elektrowni wiatrowych, co przynieść może gminie dysponującym skromniutkim budżetem w wysokości ok. 17 mln zł rocznie nie mniej niż 1,5 mln zł rocznie czystego zysku, z tytułu podatku od nieruchomości, opłacanego przez Alpine Green Energia. Spotkanie bowiem zakończy etap konsultacji społecznych i będzie zapewne ostatnim słowem w tej bulwersującej lokalną społeczność sprawie.

3 KOMENTARZY

  1. Mam nadzieję że firma Alpine Green Energia pokona wszelkie trudności i postawi wiatraki w naszej gminie. Pewni ludzie są bardzo zainteresowani sprzedażą swoich działek budowlanych i dlatego walczą z tą inwestycją. Własne interesy przekładają nad dobro społeczności gminnej, siejąc bzdurne informacje na temat wiatraków

    • Uważam, że tak naprawdę na tej inwestycji „skorzystają tylko nieliczne jednostki”. Dlaczego nie zostały zorganizowane zebrania wiejskie w poszczególnych miejscowościach, poruszające tę kwestię? Warto poruszyć również problem działalności oczyszczalni ścieków w Suchej Wielkiej, może warto skończyć jedną inwestycję tj. skanalizowanie poszczególnych miejscowości. Dopiero rozpoczynać następne……

  2. Kanalizacja jaki luksus i przyjemność za każdy metr sześcienny zużytej wody razy 4. Ciekawe ilu płaci za wodę i ma liczniki? Proszę nie mówić że mamy ileś tam dzieci i chcemy ulgi!
    Proszę dokonać inwentaryzacji liczników wody i ujawnić nielegalne przyłącza!!!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here