Dwie porażki w jednym tygodniu

75

Zła passa niestety nie opuszcza piłkarzy obornickiego Boru. Przypomnijmy, że na ostatnią środę wyznaczono datę przełożonego (z powodu złego stanu boiska) meczu z zespołem Falko Rzeplin. Jak się okazało, przeniesienie terminu spotkania nie pomogło jedynemu zespołowi z naszego powiatu, który gra w lidze okręgowej.

W Rzeplinie szybko straciliśmy dwie bramki, po pierwszej połowie przegrywaliśmy już 0:2. W drugiej połowie odrobiliśmy starty, podciągaliśmy wynik do stanu 2:2. Nadal jednak nie mieliśmy szczęścia, bo w 90 minucie, po ostatniej akcji w meczu straciliśmy bramkę na 2:3. Nie gramy źle, ale detale decydują o tym, że bardzo głupio tracimy bramki – mówił po meczu Kornel Delczyk, prezes KP „Bór”, a jednocześnie gracz zespołu.

Szczęście nie dopisało oborniczanom również w niedzielę, kiedy to na wyjeździe zmierzyli się z zespołem z Chwalibożyc.- To był dziwny mecz, przegraliśmy 2:5. Do przerwy było 1:2. W defensywie popełnialiśmy karygodne błędy, których na tym poziomie rozgrywek nie można popełniać, jeśli myśli się o wygraniu meczu. Poza tym nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. W spotkaniu mieliśmy kilka rzutów karnych, ale potrafiliśmy wykorzystać tylko jedną okazję. W meczu, który spokojnie moglibyśmy wygrać, zdobyliśmy bramkę z rzutu karnego, a drugą strzeliliśmy z akcji, głową. Punktowali: Tomasz Wasiak i Mateusz Rakowski – mówi Kornel Delczyk, który dodaje, że ta ostatnia przegrana boli zespół wyjątkowo. – Porażka boli tym bardziej, że przeciwnik był w naszym. Pierwszą bramkę straciliśmy dość szybko, po rzucie z autu. Przeciwnik się cofnął i po prostu punktował każde nasze niedociągnięcie, wykorzystywał każdą naszą nieuwagę i nawet najmniejszy błąd. Teraz musimy się wziąć w garść, powiedzieć sobie kilka mocnych słów i wreszcie zacząć grać w taką piłkę, na jaką nas stać. We środę zagramy mecz przed własną publiczności, o godz. 16 na stadionie miejskim, z trzecioligową Ślęzą Wrocław. To jest bardzo mocna drużyna, ma zawodników z przeszłością I i II-ligową. To bardzo mocny, najmocniejszy chyba w tej chwili zespół w Pucharze Polski, który ma aspirację awansu do  II ligi. Na pewno będzie ciekawy mecz, myślę, że będzie sporo publiczności – zapraszamy. Dla nas to będzie moment, aby się wreszcie przełamać i wygrać. Kolejny mecz ligowy zagramy w niedzielę, o godz. 15. Rozegramy spotkanie z Czarnymi Jelcz-Laskowice. To będzie mecz, który po prostu musimy wygrać. W ostatnich spotkaniach, choć graliśmy podstawowym składem, to widać było przemęczenie graniem środa-sobota, przez  ostatnie 3 tygodnie. Mecze w takim systemem, są dla nas męczące. Nie mamy zbyt szerokiej ławki, ciągle muszą występować ci sami zawodnicy, co teraz niestety ma przełożenie na grę. Cóż, w tej sytuacji trzeba zacisnąć zęby i wziąć się do gry – powiedziała Kornel Delczyk.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here