Ekspert o azbeście

854

Paweł Szyszkowski, który na co dzień zajmuje się tematyką związana z azbestem, uważa, że azbest to bardzo ciekawy materiał, trwały, lekki, praktycznie niezniszczalny. Przybliżając historię jego zastosowania przez ludzi, naukowiec mówił, że już w starożytności wykorzystywano go na przykład do wytwarzania obrusów. Później, ze względu na trwałość materiału, robiono z niego nawet sweterki dla dzieci.

Bomba z opóźnionym zapłonem – kiedyś był to światowy hit

W Polsce wytwarzano przede wszystkim płyty dekarskie, w których zawartość azbestu stanowiła ok. 20 procent. Płyty produkowane były od 1907 roku do 1998 roku. Azbest można spotkać również między innymi jako składnik w okładzinach hamulcowych, a także w rurach doprowadzających wodę i odprowadzających ścieki. Obecnie azbest można spotkać na posesjach wiejskich na dachach lub zdemontowane. Jak przekonywał Paweł Szyszkowski, azbest do organizmu wnika tylko razem z wdychanym powietrzem, nie wnika natomiast do przewodu pokarmowego na przykład razem z pitą wodą. Włókienka, które znajdują się w powietrzu migrują na duże odległości. Kiedy wraz z powietrzem dostają się do płuc, powodują drażnienie komórek, niszczą ich materiał genetyczny i mogą doprowadzić do uszkodzenia narządów i choroby.

Niebezpieczne są włókna

Skąd biorą się włókna? – Między innymi z płyt eternitowych, po wielu latach eksploatacji. Składają się one z cementu, wody i właśnie włókienek azbestu. Beton koroduje, a włókna, które są odporne praktycznie na wszystko, zostają uwolnione i odrywają się z powierzchni. Wydostają się również przy kruszeniu płyt włókna  – mówił ekspert i dodał, że nawet płyty eternitowe porośnięte mchem i porostami są niebezpieczne, bo wypuszczają kwasy, które rozpuszczają beton i z płyt uwalniane są minerały, czyli włókienka azbestowe. – Od momentu wprowadzenia do produkcji płyt azbestowych minęło kilkadziesiąt lat, kiedy naukowcy zaczęli twierdzić, że trzeba szybko wziąć się za ich usuwanie. Choroba występuje od 20 nawet do 50 lat od ekspozycji na azbest. Powoduje schorzenia związane z układem oddechowym. Są to choroby rakowe, ale także pylica płuc, zmiany opłucnej. Jest bardzo wysokie ryzyko zgonu. Zagrożenie dodatkowo wzrasta w przypadku osób palących papierosy – wyliczał ekspert. Jak stwierdził, wiele krajów, w których stwierdzono szkodliwość azbestu, zdecydowało się ograniczyć produkcję wyrobów zawierających ten składnik.

Jeśli na obrzeżach miast mamy dzikie wysypiska z płytami eternitowymi, to latem, razem z wiatrem, lekkie i niezwykle twarde włókna roznoszone są na znaczne odległości. Jeśli jedna osoba na wsi ma korodujący azbest, to trzeba liczyć się z tym, że włókna znajdą się również w powietrzu w całej wsi. Bardzo ważne jest to, aby demontować azbest w specjalistyczny sposób. Zgodnie z prawem mogą to robić w Polsce tylko firmy z odpowiednimi uprawnieniami. Koszt demontażu metra kwadratowego płyty eternitowej wynosi około 50 zł. W tej cenie jest zdjęcie i wywiezienie na składowisko. Jak policzyliśmy, dla przykładu w województwie lubelskim całkowity koszt utylizacji zinwentaryzowanego tam azbestu to około 18 miliardów złotych. W niektórych gminach koszt utylizacji w całości jest pokrywany z ich budżetów.

Jak usuwać azbest?

Proces utylizacji azbestu obwarowany jest wieloma restrykcyjnymi przepisami. Najpierw należy sporządzić inwentaryzację i przekazać informację do gminy. Dotyczy to każdego właściciela nieruchomości. Usunąć azbest może tylko wyspecjalizowana firma, posiadająca uprawnienia. Cały teren, na którym są ściągane płyty musi być odgrodzony, a sąsiedzi muszą być poinformowani, aby opuścili okolicę. Ekipa demontuje płyty w kombinezonach i maskach  Wiele prac odbywa się w specjalnych namiotach – płyty są stale polewane wodą, która nie spływa na ziemię, a jest specjalnie zbierana i przechwytywana, a płyty polewane wodą pakowane są w specjalną folię i wkładane na przygotowane do transportu azbestu samochody. Dzięki zachowaniu procedur nie ma żadnego pylenia. W Polce główną metoda unieszkodliwiania azbestu jest składowanie go, owiniętego w folię i przykrywanie warstwą gruntu. Inną metodą, opracowaną w kraju jest wkładanie go do specjalnych „mikrofalówek” wielkości kontenera, w którym jest  zamieniany na strukturę amorficzną, na taki żużel, w którym już nie ma włókienek, a powstały materiał może być wykorzystywany na przykład przy tworzeniu podbudowy dróg – informował ekspert.Powiedział  jednak, że ta zupełnie bezpieczna metoda, ze względów proceduralnych jest bardzo trudna do realizowania. Paweł Szyszkowski podkreślał, że azbest ma szkodliwe właściwości kiedy włókienka dostają się do powietrza, a w sytuacji, gdy płyty są zawinięte w folię i przykryte ziemią, nie wydostają się. Zapewniał również, że dzięki restrykcyjnym procedurom, składowanie azbestu jest bezpieczne, a najbardziej niebezpieczny jest azbest wokół nas.

Gmina ma obowiązek zinwentaryzowania azbestu i przekazania informacji mieszkańcom: co należy z nim dalej robić. Samorząd powinien pomóc w finansowaniu ściągania azbestu. Gminy energicznie wzięły się za jego  usuwanie, co powoduje, że jest coraz większe zapotrzebowanie na powierzchnię do składowania – tłumaczył Paweł Szyszkowski.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here