W Marcinowie eternit czy azbest?

228

Bowiem tylko NOWa rzetelnie patrzy lokalnej władzy na ręce. Wazeliniarskie stanowisko „Panoramy Trzebnickiej” pani Pruszkowskiej-Jarosz i „Rzeczypospolitej Trzebnickiej” kolegi Waldemara Marca stoi na granicy śmieszności.

Ale chciałbym, aby NOWa Daniela Długosza walczyła fair, a nie wkładała kija w szprychy tam, gdy nie wymaga tego sytuacja.

Dziwi mnie podejście Waszej gazety do sprawy składowania eternitu na składowisku odpadów w Marcinowie. Jeżeli nie rozróżniacie eternitu od azbestu, to odsyłam do Wikipedii. ETERNIT, na litość, to nie AZBEST! Azbest, jako minerał, jest tylko niewielką domieszką składową eternitu. Niewątpliwie niebezpieczny dla zdrowia jest pył azbestowy w stanie wolnym, ale nie zawarty w eternicie. A już szkodliwość eternitu, który przeleżał na dachach budynków kilkadziesiąt  lat jest co najmniej wątpliwa.

Bzdury pisane na temat azbestu w kontekście eternitu mogą zbulwersować np. strażaków,  których jest w Polsce około 700 tysięcy. „Od zawsze” aż po XXI wiek strażacy używali w walce z ogniem ciężkich ubrań żaroodpornych i skafandrów ognioodpornych, wykonanych z czego? A no z azbestu. Czystego azbestu. Każdy ze strażaków miał z azbestem wielokrotnie osobisty kontakt. I co? Ilu z nas znalazło się z tego powodu po tamtej stronie? Lepiej pogadać o szkodliwości palenia tytoniu.

Eternit składowany w pryzmach, przysypany warstwą ziemi, nie stanowi żadnego zagrożenia. A więc nie wiem po co cała ta awantura i sianie paniki wśród okolicznej ludności. Jeżeli Trzebnica może zarobić znaczne pieniądze na składowaniu eternitu z całego województwa, to nie należy temu przeszkadzać, tylko przyklasnąć. Lekki pieniądz.

Chyba że jest w tej sprawie jakieś drugie dno lub podtekst, którego ja nie znam. Jeżeli tak, to przepraszam i proszę o ich ujawnienie.

A że burmistrzowi marzy się niedaleko tego składowiska uzdrowisko, to już jego osobisty dylemat. Jedynie pokazuje, że nie posiada on żadnego perspektywicznego spojrzenia, ani rozsądnej koncepcji rozwoju Trzebnicy. Może też wreszcie zrozumie, że ze społeczeństwem trzeba rozmawiać? Ze społeczeństwem, a nie ze swoimi poddanymi czy klakierami.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here