W Czeszowie chcą parkingu przed cmentarzem

427

Na spotkanie wiejskie, z udziałem wójta gminy Zawonia Roberta Borczyka i nowego kierownika wydziału rolnictwa i gospodarki komunalnej Sławomira Kani, stawiło się 27 osób, co oznaczało, że w pierwszym terminie nie uzyskano kworum. Aby uczynić zadość wymogom proceduralnym sołtyska Czeszowa Józefa Patrylak ogłosiła dodatkową 15-minutową przerwę. Tak więc spotkanie oficjalnie rozpoczęto o godz. 18.15.

Będą ulgi dla rodzin wielodzietnych i seniorów

Czekając na spóźnialskich wójt Borczyk omówił kilka aktualnych kwestii. W pierwszej kolejności poinformował zebranych, że po zamieszaniu prawnym wokół niektórych zapisów uchwały Rady Gminy Zawonia  na temat gospodarki odpadami (zastrzeżenia nadzoru prawnego wojewody) przeforsowane zostały ulgi dla rodzin wielodzietnych (z trójką i więcej dzieci) oraz dla osób starszych powyżej 70. roku życia. Oznacza to, ???że na najbliższej sesji Rady Gminy, w czwartek 26 września radni powinni potwierdzić???, że stawka za odbiór śmieci posegregowanych dla tej kategorii osób wyniesie 8 zł od osoby (dla pozostałych –10 zł). Kierownik Kania przypomniał jednocześnie, że mimo iż nowa ustawa śmieciowa działa już 2,5 miesiąca można jeszcze, a nawet należy składać deklaracje, w których podaje się liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość.

Podobnie jak w kilku innych trzebnickich gminach pojawiły się widoczne kłopoty z odbiorem śmieci przez firmy, które wygrały przetarg na ich odbiór. Jak zauważyli mieszkańcy,  a zgodził się z nimi wójt, konsorcjum firm Alba z Wrocławia i Wodnik z Trzebnicy najwidoczniej nie daje sobie rady z odbiorem nieczystości na terenie gminy, czego najlepszym dowodem jest góra śmieci przy dwóch pojemnikach ustawionych na zapleczu świetlicy wiejskiej, w której spotkanie ws. funduszu sołeckiego się odbywało. Poinformowano również, że na nowe pojemniki na śmieci mieszkańcy czekają już 2 miesiące. Wójt zapowiedział, że jeżeli sytuacja szybko się nie zmieni posypią się kary finansowe dla konsorcjum firm sprzątających. Co ciekawe, zapytany o to, jak wyglądać będzie ściągalność opłat śmieciowych, wójt odpowiedział, że odbiór śmieci komunalnych jest zadaniem własnym gminy, a to oznacza, że „egzekwowanie opłat jest praktycznie niewykonalne” i wszystko zależy od dobrej woli samych mieszkańców. Przestrzegł jednocześnie, że nie osiągnięcie zakładanego poziomu segregacji odpadów (60 proc. i więcej) oznaczać będzie nałożenie potężnych kar finansowych na gminę.

Fundusz sołecki „funduszem obywatelskim”

Rozmowa o przeznaczeniu ponad 26 tys. zł funduszu sołeckiego przyznanego sołectwu Czeszów była spokojna i bardzo merytoryczna. Wójt Robert Borczyk pokrótce przypomniał, że wysokość funduszu sołeckiego zależna jest od ilości mieszkańców zamieszkujących dane sołectwo, natomiast przeznaczenie pozostaje całkowicie w rękach obywateli, przez co jest to prawdziwy „fundusz obywatelski”.

Trzeba jednak przyznać, że choć prawdą jest – i mocno kładł na to nacisk wójt w swoim wystąpieniu – iż fundusz sołecki może być wykorzystywany na realizowanie inwestycji, które wchodzą w zakres zadań własnych gminy (np. budowa chodników czy boisk), to jednak słabo wybrzmiało też to, że pieniądze można wydać na „projekty miękkie”, jak np. promocja miejscowości, organizacja lokalnych świąt czy doposażenie świetlicy. Dlatego spotkanie w Czeszowie nabrało charakteru bardzo technicznego, przypominając raczej posiedzenie gminnej komisji budżetowej, a nie luźne, choć sformalizowane, spotkanie wiejskie. Wszyscy jakby zapomnieli, że fundusz sołecki jest ich własnością i nie musi wyręczać we wszystkim gminy, która za inwestycje odpowiada i je planuje. Okazało się więc, że po dyskusji i zatwierdzeniu planu inwestycyjnego obejmującego budowę parkingu przy miejscowym cmentarzu komunalnym, mieszkańcom Czeszowa nie została ani złotówka na organizację dożynek czy lokalnych festynów, nie mówiąc o modernizacji świetlicy (zwłaszcza ogrzewania) i innych mniejszych, a pilnych inwestycjach. Dlatego też nadal będą w tej kwestii „wisieć u klamki” wójta i liczyć na jego przychylność i hojność, czemu idea powstania funduszu sołeckiego miała zapobiegać.

Parking przy cmentarzu jest najważniejszy

Inicjatywę zgłoszenia wniosku do funduszu sołeckiego ma grupa 15 osób (oraz wójt i rada sołecka). Z sali padło kilka propozycji, wysuwanych przez poszczególnych mieszkańców. Pierwsza dotyczyła zakupu luster drogowych, które miałyby być ustawione na siedmiu kluczowych skrzyżowaniach, np. drogi powiatowej z ul. Marii Konopnickiej (w okolicy Zespołu Szkół). Koszt takiego lustra to ok. 400 zł, a zrealizowania zadania – ok. 3 tys. zł. Trzy kolejne propozycje – remont ul. Zielonej, budowa sceny przy placu zabaw oraz dokończenie budowy parkingu przy kościele parafialnym – wójt z miejsca odrzucił, uzasadniając to nieopłacalnością zadania (scena) lub znacznym przekroczeniem limitu funduszu sołeckiego. Tak więc ul. Zielona będzie być może remontowana w ramach modernizacji dróg gminnych, natomiast plac przed kościołem zostanie dokończony z udziałem środków z programu Odnowa Wsi Dolnośląskiej, gdzie można liczyć na 50-procentowe dofinansowanie. Oczywiście, wcześniej musi być przygotowany odpowiedni wniosek, który czeka ocena formalna i merytoryczna. Zgłoszono również konieczność przeniesienia i ogrodzenia placu zabaw, oczyszczenia stawu, zamontowania lamp oświetleniowych oraz dokonania zmiany systemu grzewczego w świetlicy.

Jak już wspomnieliśmy, najwięcej głosów poparcia zdobył wniosek o wybudowanie parkingu koło cmentarza parafialnego. Lobbowało za nim środowisko zespołu AleBabki oraz radna Agnieszka Wersta, ale uznanie znalazł generalnie u wszystkich. Wójt przypomniał, że podjęcie takiego zadania może znacznie przekroczyć limit funduszu sołeckiego, chyba że rozłoży się je na kilka lat lub zastosuje uproszczoną technologię (np. utwardzenie nawierzchni tłuczniem kamiennym). Wiadomo przecież, że chodzi o parking o powierzchni ok. 1200 mkw., co przy standardowym kostkowaniu kosztowałoby ok. 480 tys. zł. Jednak po dłuższej dyskusji przyjęto, że nowy parking wybuduje się z zastosowaniem tych samych materiałów utwardzających (drobny tłuczeń kamienny), jakiego użyto budując nową aleję na cmentarzu. Bardzo mocno podkreślano też, że sami mieszkańcy chcą brać udział w pracach budowlanych w ramach tzw. czynu społecznego, a zadaniem gminy będzie znalezienie i zakup odpowiedniego kruszywa oraz przygotowanie i prowadzenie dokumentacji technicznej i projektowej.

Spotkanie w sprawie ustalenia listy zadań realizowanych z funduszu sołeckiego w Czeszowie trwało nieco ponad godzinę. Kiedy już ustalono, że parking przy cmentarzu jest najważniejszy, zaproponowano dodatkowo, że gdyby znalazły się w funduszu sołeckim miejscowości jeszcze jakieś wolne środki, powinno się zakupić i postawić 4 lampy oświetleniowe oraz 2 lustra drogowe. Wspomniano również o planach sięgających daleko poza rok 2014. Niektórym mieszkańcom marzy się stworzenie centrum rekreacyjnego na wzór Rudy Żmigrodzkiej, gdzie postawiono ogromną wiatę, stały grill, plac zabaw, budynek socjalno-sanitarny oraz utwardzony plac i drogi dojazdowe. Być może przynajmniej niektóre z tych urządzeń da się postawić ze środków funduszu sołeckiego, lecz największe zadanie stoi przed trzema czeszowskimi radnymi, którzy powinny zgłaszać te inwestycje do realizacji z budżetu gminy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here