Czy przydrożne drzewa są niebezpieczne?

587

Z prośbą o interwencję, zwrócił się do naszej redakcji  oborniczanin, który codziennie pokonuje trasę pomiędzy Obornikami Śląskimi, a dawnymi Nowosielcami.

Od dłuższego czasu, tuż przy wjeździe do miasta, na ul. Słowackiego jest ten sam problem. Przy deszczowej pogodzie, czy porywistym wietrze na jezdnię spadają gałęzie i konary drzew. Przyznam, że jest to ogromny problem dla osób, które tę drogę pokonują codziennie, jadąc, czy idąc do pracy. Po zmroku jest jeszcze gorzej, ponieważ ulica jest nieoświetlona, a światła samochodu nie doświetlają całej jezdni. Jeśli gałąź spadnie na samochód, albo na osobę idącą piechotą, dojdzie do nieszczęścia – mówi nasz Czytelnik, który dodaje, że w sprawie drzew próbował już kilkakrotnie interweniować w urzędzie gminy w Obornikach Śl. – Za każdym razem wysłuchano mnie, ale urzędnicy rozkładali ręce, twierdząc, że faktycznie gałęzie spadają na drogę gminną nr 5, ale drzewa z których spadają rosną na prywatnej posesji. Nie wiem jakie narzędzia ma gmina, żeby zmobilizować właściciela do właściwej pielęgnacji drzew, ale ciekaw jestem kto będzie odpowiedzialny i będzie wypłacał odszkodowania w razie jakiegoś nieszczęścia, bo w takiej sytuacji wcześniej czy później do niego dojdziezastanawia się oborniczanin.

Właśnie o to zapytaliśmy urzędników, którzy jak się okazuje doskonale znają problem, co potwierdza Karol Kos, wiceburmistrz Obornik. Zapytaliśmy również, co miasto zrobiło, aby wyeliminować zagrożenie. – Burmistrz Obornik Śląskich wystosował pismo do właściciela nieruchomości ze wskazaniem obowiązków wynikających z prawa miejscowego oraz zasad dotyczących wycinki drzew, określonych w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody – poinformował nas pracownik urzędu.

Zapytaliśmy również o to, jakie środki może w takiej sytuacji zastosować burmistrz, aby zmusić (skoro nakaz nie poskutkował), by właściciel zlikwidował zagrożenie dla ludzi poruszających się gminną drogą. Burmistrz nie posiada instrumentów prawnych, aby nakazać pielęgnację czy wycinkę drzew” – czytamy w odpowiedzi.

I tu rodzi się naturalne pytanie, kto w takim razie będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli uszkodzony zostanie samochód lub kiedy gałęzie spadną z prywatnej posesji na drogę gminną, kiedy akurat ktoś będzie się nią poruszał. Wtedy, ewentualna odpowiedzialność, według urzędników spadnie na właściciela posesji. „Właściciel nieruchomości, na której rosną drzewa odpowiedzialny jest za ich pielęgnację i utrzymanie w stanie zapobiegającym wyrządzeniem szkód. W przypadku odłamania gałęzi, konarów czy złamania drzewa, to właściciel ponosi pełną odpowiedzialność” – czytamy w odpowiedzi.

Miejmy nadzieję, że do nieszczęścia nie dojdzie, a właściciel działki, na której rosną drzewa, stanie na wysokości zadania i wywiąże się ze swoich obowiązków. W przeciwnym razie, zaniedbanie może kosztować kogoś zdrowie lub życie, a jego… spore odszkodowanie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here