Na Daszyńskiego odkryto średniowieczne zabytki

797

Przypomnijmy, że inwestycja zakończy się w kwietniu przyszłego roku. Zgodnie z umową zadanie zostało podzielone na kilka etapów: obecnie trwają prace związane z przekształceniem ul. Daszyńskiego w deptak (na długości 148 m), a niebawem także ruszy budowa parkingu samochodowego na ul. Polnej. Następnie zacznie się ostatni etap rewitalizacji – od skrzyżowania z ul. Obrońców Pokoju w stronę Rynku (do skrzyżowania z ul. Jana Matejki). Na całej długości rewitalizowanej ulicy zostanie wymieniona kanalizacja, będzie założona nowa nawierzchnia i oświetlenie.

Aktualnie prowadzone są prace ziemne, którym towarzyszy nadzór archeologiczny i archeologiczne badania ratownicze. Każda wybrana warstwa ziemi sprawdzana jest w celu pozyskania wszystkich zabytków w niej zalegających. Witold Waniek przekonuje, że tak duża inwestycja pozwoli na odkrycie życia codziennego mieszkańców średniowiecznej Trzebnicy: – Inwestycja o podobnym rozmachu już się nie trafi, większość ulic jest już wyremontowana, a centrum zabudowane prawie w całości. Jest to niepowtarzalna okazja, aby zbadać główną ulicę handlową średniowiecznego miasta.

Spacer po średniowiecznym mieście

Wykopaliska archeologiczne mogą być prowadzone  w miejscu, w którym przebiega inwestycja. W szczególnych wypadkach, za zgodą inwestora i konserwatora zabytków mogą być rozszerzone. Prace na nitce wodociągowej prowadzone są na głębokości 1,90 m. Od kilku dni firma brukarska zrywa stary asfalt i odkrywa XIX wieczną kostkę, która po renowacji zostanie ponownie wykorzystana. Tam, gdzie trwają prace brukarskie archeolog może badać ziemię na głębokości 0,5 – 0,6 metra.

Od Witolda Wańka dowiadujemy się, że w średniowieczu ulica była położona prawie 2 m niżej od obecnego poziomu: – Pierwotnie poziom ulicy był o wiele niżej. W głębokich wykopach znajdują się warstwy datowane  od XIII do XVII w.; im wyżej, tym młodsze nawarstwienia. Mają jednolity, ciemno-szary kolor, więc ich chronologię można określić na podstawie zabytków w nich występujących. Mamy tutaj całe spektrum pozostałości typowych dla średniowiecznych miast: ceramika pochodząca z rozbitych naczyń, która w archeologii jest bardzo dobrym datownikiem, wyroby z kości – pionki do gry i okładki do noży, kości pokonsumpcyjne zwierząt – ludzie zjedzone resztki wyrzucali bezpośrednio na ulicę. Już teraz mamy zebrane ok 2-2,5 tys. zabytków różnych typów. Zostaną one dokładnie zbadane i opisane. Oprócz wymienionego wyżej materiału masowego udało się pozyskać tzw. zabytki specjalne z brązu, miedzi, ołowiu. Są to okucia pasów, klamry, odważniki kupieckie, ozdoby. Zabytki te muszą być na bieżąco konserwowane ze względu na ich zły stan zachowania… Dodać należy, iż podczas wykopalisk udało się odkryć fragmenty wodociągu pochodzącego z XIX wieku.

Wszystkie znaleziska są inwentaryzowane, a następnie dokładnie opisywane pod względem historycznym. Potem trafią do muzeum w Środzie Śląskiej, które przyjmuje wszystkie zabytki z terenu Dolnego Śląska (za wyjątkiem Wrocławia, które przyjmuje własne znaleziska).

A dlaczego eksponaty nie zatrzymać w trzebnickim Muzeum Regionalnym  i pokazywać wycieczkom szkolnym, turystom, przecież to kawałek naszej historii? – zapytaliśmy naszego rozmówcę.

Oczywiście, jest taka możliwość. Jeżeli będzie zgoda władz i  kustosza muzeum trzebnickiego, wówczas eksponaty można wypożyczyć na długi okres czasu z muzeum w Środzie Śląskiej – np na 10 czy 20 lat i zrobić stałą wystawę z wykopalisk w Trzebnicy. Dobrze by było, gdyby te zabytki pozostały w Trzebnicy, ponieważ obrazują historię konkretnego miejsca.

Witold Waniek spodziewał się znaleźć podobne zabytki na ul. Daszyńskiego. – Już od czasów średniowiecznych, aż do czasów nowożytnych to była ulica handlowa, gdzie stały kramy kupieckie. W obrębie miasta prowadziła z klasztoru do rynku. Wędrowali tu kupcy i pielgrzymi z dalekich stron. Spodziewam się znaleźć jeszcze znacznie więcej zabytków ruchomych, głównie wyrobów. Według moich obserwacji mogę stwierdzić, że wartość znalezisk w Trzebnicy dorównuje w dużej mierze znaleziskom z ulic średniowiecznego Wrocławia, który był o wiele większą metropolią. Średniowieczny i renesansowy styl życia ówczesnych mieszkańców Trzebnicy nie odbiegał poziomem od innych liczących się ośrodków miejskich w Polsce.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here