Batalia o liceum jednak przegrana?

57

Uchwała wciąż żywa

Przypomnijmy, że dyrekcja gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie od wielu lat starała się o możliwość utworzenia liceum przy swojej placówce. Pozwolenia tego najpierw nie chciało udzielić starostwo. Jednak gdy dyrekcja gimnazjum zdecydowała, że chce utworzyć oddział nauczania dwujęzycznego, okazało się, że to rada gminy podejmie decyzję o utworzeniu takiej placówki. Szkoła bardzo długo czekała na tę możliwość, aż wreszcie, po wielogodzinnych dyskusjach oraz burzy medialnej, otrzymała ją przewagą głosów rady 8:7 – mimo to, klasa nie została utworzona. Co jest przyczyną? Udajemy się z tą sprawą na spotkanie z dyrekcją szkoły. Okazało się, że winowajcą okazała się dość przyziemna sprawa, bo… niewystarczający nabór uczniów. O nieutworzeniu klasy przesądziły… trzy podania, których zabrakło do spełnienia wymogu minimum dwudziestu osób na liście uczniów. – „Na rynku” jest bardzo mało młodzieży i to było widoczne przy naborze nawet do prestiżowych liceów wrocławskich. My zaczęliśmy proces rekrutacyjny po tym, jak inne licea już właściwie kończyły. Na pierwszy „rzut” otrzymaliśmy 40 podań. Następnie zostało 17 oryginalnych świadectw złożonych przez uczniów, którzy byli zdecydowani podjąć u nas naukę od września. W świetle obecnego niżu demograficznego ten nabór okazał się mimo wszystko dobry – mówi Robert Kolebuk, wicedyrektor gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie. Warto w tym miejscu dodać, że na mocy uchwały rady, liceum istnieje, ale ten rok pozostaje pusty ze względu na niewystarczający nabór. Tym samym dyrekcja może z powodzeniem przeprowadzać proces rekrutacyjny do klasy liceum dwujęzycznego w następnych latach.

Zabrakło trzech świadectw

Do dwujęzycznej klasy liceum, podania złożyli uczniowie, w zdecydowanej większości ze Żmigrodu oraz okolic. Pojawiły się także podania z Rawicza oraz z Trzebnicy. Jak mówi dyrekcja, średnia ocen absolwentów szkół zdecydowanych do podjęcia nauki w nowym liceum przy gimnazjum, zaczynała się od 4,5 w górę. Byli to więc uczniowie dobrzy, którzy mogliby stanowić gwarancję do prowadzenia oraz utrzymania wysokiego poziomu nauczania.

– Uczniowie i rodzice są rozczarowani takim obrotem sprawy. Nabór zamykał się w ciągu jednego dnia, jednocześnie we wszystkich szkołach średnich, a my wciąż nie mieliśmy decyzji od organów gminy o utworzeniu klasy z niewystarczającą ilością osób. Czekaliśmy: my, siedemnaścioro uczniów oraz ich rodzice. W razie niepowodzenia uczniowie musieli brać pod uwagę to, żeby zdążyć złożyć oryginalne dokumenty do placówki drugiego wyboru. Niestety, władze samorządowe nie wyraziły zgody ze względu na brak tych trzech osób. Próbowaliśmy przekonać organ prowadzący, ale burmistrz trzymał się wcześniej ustalonych zasad. Miało być minimum 20 osób, tak się nie stało, więc klasa nie została utworzona – mówi Robert Kolebuk.

Jak informuje dyrekcja, z tego, co się wydarzyło, wyciągnie odpowiednie wnioski oraz deklaruje, że szkoła zrobi wszystko, żeby klasa została utworzona od następnego roku szkolnego. Dyrekcja  dodaje, że sprawie pomogło „lekkie” zamieszanie medialne, wskutek którego wszyscy dowiedzieli się, czym jest idea nauczania dwujęzycznego. Pytamy dyrekcję szkoły o to, co należy powiedzieć osobom, które twierdzą, że cała afera związana z powstaniem liceum była niepotrzebna. – Walczyliśmy o to, aby na mapie edukacyjnej powstała nowa placówka. Warto, aby wszyscy zrozumieli tę intencję naszego działania. Wszystkie palce skierowane w naszą stronę odbieramy jako niezrozumienie naszych intencji, bo my nadal będziemy dążyć do utworzenia klasy liceum dwujęzycznego. To jest kierunek w edukacji, od którego nie da się uciec – podsumowuje wicedyrektor gimnazjum.

Polemika radnych

– Ta sytuacja nauczyła nas tego, jak należy w pewnych sytuacjach postępować, poznaliśmy, jak mocne i ważne są myśli rodziców, uczniów, oraz rady. My nadal z tymi radnymi współpracujemy. Pani Maria Rybka, wiceprzewodnicząca rady miejskiej, w imieniu tego organu odebrała od nas oficjalne podziękowanie za działania na korzyść naszej szkoły, bo uchwała jednak została przegłosowana na naszą korzyść – podsumowuje dyplomatycznie dyrektorka szkoły Katarzyna Lech.

My tylko dodamy, że radna była przeciwniczką utworzenia liceum dwujęzycznego i w kluczowym głosowaniu rady zagłosowała na niekorzyść gimnazjum. Ktoś mógłby stwierdzić, że dyskusja, która zrodziła się wokół słuszności powstania klasy licealnej przy gimnazjum, była stratą czasu i zaangażowania zarówno szkoły, rady miasta, władz gminy i mieszkańców, skoro taka klasa nie powstała. W trakcie całej dyskusji padło jednak wiele słów, które na długo pozostaną w pamięci uczestników zaangażowanych w sprawę. Debata o liceum ukazała postawę radnych w niezwykle ważnych społecznie sprawach. Nasze lokalne społeczeństwo mogło obserwować, jak w takich sytuacjach zachowuje się organ rady miejskiej wybrany większością ich głosów. Mogliśmy się przekonać, którzy radni w istotnych sytuacjach zabierają publicznie głos, a którzy milczą. Którzy w chwilach emocji potrafią opanować nerwy, a którzy nie. Którzy potrafią bez względu na zajmowane przez siebie stanowisko wobec sprawy formułować merytoryczne argumenty, a którym tej umiejętności brakuje. Dla świadomych wyborców jest do wiedza nie do przecenienia. W naszej pamięci na długo pozostaną słowa pewnej radnej, która na jednej z kluczowych w sprawie sesji na określenie dzieci użyła sformułowania „byle co”. Albo, i tu dla odmiany inne, pocieszające zdanie innej radnej, że trzeba po prostu dać szansę dla młodzieży, na możliwość rozwoju tutaj, w miejscu zamieszkania, bez względu na inne sprawy. Bez względu na wypowiedziane podczas debaty słowa, czekamy na dalszy obrót spraw wokół małej, ale jakże kontrowersyjnej klasy liceum.

1 KOMENTARZ

  1. Batalia o liceum z niemieckim, nie mogła być wygrana, bo poziom uczniów z niemieckiego jest na poziomie: haben und sein. To jest okłamywanie uczniów i rodziców, co potwierdził nabór. To są chore troski nauczycieli. Tylko z angielskim macie szansę. Życzę naboru w następnym roku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here