Błażej Janiaczyk zwyciężcą wyścigu Korona Kocich Gór w Zawoni

427

I Międzynarodowy Wyścig Kolarski „Korona Kocich Gór” rozegrany w sobotę 31 sierpnia na malowniczych drogach gminy Zawonia przyciągnął do trzebnickiej stolicy sportów rowerowych czołówkę polskich kolarzy szosowych. Reprezentowane były tak znane drużyny kolarskie, jak CCC „Polsat” Polkowice, Bank BGŻ Team, Las Vegas Power Energy Drink, TKK „Pacific” Toruń, Wibatech-Brzeg LMGKK Ziemia Brzeska, BDC „Marc” Pol, TC „Chrobry” Lasocki Głogów, KS „Pogoń” Mostostal Puławy, LKS „Atom” Boxmet Dzierżoniów, KKS „Ślęża” Sobótka czy UKS „Jedenastka” Jelenia Góra.

Start i meta wyścigu zostały wyznaczone przy Urzędzie Gminy w Zawoni, gdzie w sali widowiskowej Gminnego Centrum Kultury zlokalizowane zostało również biuro wyścigu. Rozegrano cztery wyścigi (kobiet, orlików, amatorów i policjantów oraz mężczyzn) na trasie liczącej 22,1 km, przebiegającej w bardzo urozmaiconym terenie: od płaskich odcinków w okolicy Grochowa i Pęciszowa, lekkich zjazdów i ostrych wiraży, po stromy podjazd (aż 14 %!) na wzniesienie zwane Prababką w okolicach Radłowa. Każda runda obejmowała przejazd przez następujące miejscowości: Zawonia, Grochowa, Pęciszów, Budczyce, Sucha Wielka, Sędzice, Czachowo, Radłów, Skotniki, Tarnowiec do Zawoni.

Na linii startu stanęło łącznie blisko 200 kolarzy pod wodzą dyrektora wyścigu Henryka Charuckiego i dyrektora sportowego imprezy Stanisława Migawy. Rywalizacji przyglądał się marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec, sam zapalony kolarz i uczestnik rozegranego nazajutrz w ramach dożynek powiatowych w Zawoni XV Dożynkowego Wyścigu Parami, prezes Lokalnej Grupy Działania Kraina Wzgórz Trzebnickich Katarzyna Jarczewska oraz wójt Robert Borczyk.

 

3-osobowa ucieczka

Najbardziej prestiżową kategorią była elita mężczyzn. Zawodnicy, których o godz. 12.30 stawiło się na mecie 58, mieli do pokonania 9 rund o łącznej długości 199 km. Rywalizacja była bardzo zacięta, zwłaszcza że na okrążeniach 3., 5. i 7. na Górze Prababka między Radłowem a Skotnikami walczono o premie górskie. Pierwszą zaliczył Kamil Zieliński (Las Vegas Power Energy Drink), lecz dwie pozostałe należały do Kornela Sójki (z tej samej drużyny), który tym samym zdobył koszulkę najlepszego górala wyścigu.

Kolarze walczyli jednak nie tylko o tytuł górala, lecz przede wszystkim o zwycięstwo w całym wyścigu. Peleton stopniowo topniał, gdyż wielu kolarzy odstawało od niego o blisko 10 minut, co groziło automatyczną dyskwalifikacją, musiano więc ich wycofać z rywalizacji (cały dystans pokonywano średnio w 25 minut). Na trzy okrążenia przed końcem do ucieczki ruszyła trójka zawodników, z Kornelem Sójką na czele. Dołączyli do niego Błażej Janiaczyk (Bank BGŻ Team) i Łukasz Owsian (CCC „Polsat” Polkowice), uzyskując na przedostatnim okrążeniu przewagę aż 4 min 25 s nad goniącymi ich dwiema parami innych kolarzy i zasadniczym peletonem. Niestety, na ostatnim okrążeniu Sójka osłabł i pozostał ok. 20 s za dwójką liderów, z których najmocniejszy na finiszu okazał się  Błażej Janiaczyk (Bank BGŻ Team), za którym sekundę później na metę wpadł Łukasz Owsian (CCC Polsat Polkowice). Zwycięski czas to 4 h 18 min 24 s.

Na 9. miejscu przyjechał najlepszy z orlików Paweł Franczak (Wibatech-Brzeg LMGKK Ziemia Brzeska), który w swojej kategorii, a na tym samym dystansie,  pokonał z czasem 4 h 23 min 53 s Dominika Oborskiego (TKK „Pacific” Toruń) i Jakuba Foltyna (BDC MarcPol). Łącznie rywalizację ukończyło tylko 16 kolarzy, co świadczyło o tym, jak trudną trasę mieli oni do pokonania.

 

Dwie siostry na pudle

Nie mniej zaciekle walczyły panie, których do rywalizacji stanęła dziesiątka. Startowały one do wyścigu jako pierwsze, już o godz. 9.45, mając przed sobą do pokonania 4 rundy, czyli 88 kilometrów. W kategorii „elita” najlepsza była Paulina Brzeźna-Bentkowska (TKK „Pacific” Toruń), która przekroczyła metę samotnie z czasem 2 h 27 min 30 s, wyprzedzając rywalki o 54 sekundy. Za nią finiszowała 5-osobowa grupa, w której najszybsza okazała się Karolina Garczyńska (LKS „Atom Boxmet” Dzierżoniów), tryumfatorka w kategorii do lat 23. Miejsce trzecie zajęła siostra zwyciężczyni Monika Brzeźna (także z  Toruia), natomiast najlepszą juniorką okazała się Paula Pisarska (SMKK „Bolmet” Trek Legnica), którą sklasyfikowano na miejscu 9. z czasem 2 h 41 min 22 s.

Osobną kategorię stanowili amatorzy i policjanci, których o godz. 9.50 wystartowało ponad 130. Mieli oni do pokonania dwie rundy (44,2 km). Zgodnie z oczekiwaniami tryumfatorem okazała się drużyna Whirlpool Team, której aż pięciu kolarzy stanęło na pudle, spośród 9 osób sklasyfikowanych w trzech kategoriach (open kobiety, open mężczyźni i policjanci). W kategorii pań najlepsze okazały się Joanna Wołodźko (BGŻ Eska Team) z czasem 1 h 15 min 3 s oraz Małgorzata Pawlaczek (Szerszenie Trzebnica), która przyjechała 14 setnych sekundy za zwyciężczynią i Katarzyna Dugiel (Bodycoach Cycling Team).

Wśród mężczyzn niepokonany okazał się Jerzy Sikora (Whirlpool Team) z czasem 1 h 6 m 25 s, który w kategorii open mężczyźni otwierał stawkę zdominowaną przez swoją drużynę. Miejsce II przypadło Mateuszowi Krykowi, zaś trzecie zdobył Artur Gacek. Sikora okazał się również mistrzem w kategorii „policjanci”. Miejsca na pudle ustąpić mu musieli słabsi o ponad 2 sekundy Sławomir Nowak ze Złotoryi i Paweł Ziober (Whirlpool Team).

 

Wyścig doskonale udekorowany

Kierownictwo wyścigu nie kryło zachwytu organizacją i przygotowaniem zawodów. Podkreślali niezwykły talent artystyczny mieszkańców wsi, przez które biegła trasa wyścigu. Tak się bowiem składało, że I Międzynarodowy Wyścig Kolarski „Korona Kocich Gór” rozegrany został w przeddzień dożynek powiatowych, co oznaczało, że „wykwity” folkloru wiejskiego nie mogły nikogo zaskoczyć. W przygotowanie trasy i jej zabezpieczenie masowo zaangażowali się strażacy ochotnicy w liczbie prawie 70 osób, harcerze i członkowie rad sołeckich. Na placu targowym przed Urzędem Gminy rozstawiono stoiska z produktami lokalnymi, potrawami z grilla i piwem, zadbano również o zabawę i wypoczynek dzieci. To wszystko dostrzegł i docenił marszałek Jurkowlaniec, który delikatnie zasugerował, że mieszkańcy gminy mogą niezobowiązująco liczyć na przychylność władz województwa jeżeli chodzi o naprawę dróg, po których dopiero co przejechali kolarze.

W trakcie kończącego wyścig wystąpienia wójta Roberta Borczyka, duchowego błogosławieństwa z Jasnej Góry uczestnikom wyścigu i widzom udzielił generał Zakonu Paulinów o. Izydor Matuszewski, co zostało przyjęte przez zebranych oklaskami. Jak już wspomnieliśmy wyścig rozpoczął się o godz. 9.30, natomiast zakończył się ok. godz. 17.30. Po wręczeniu nagród i upominków gospodarze imprezy i sami zawonianie poszli do domów odpocząć przed dożynkami powiatowymi, które przeprowadzono zaledwie kilkanaście godzin później.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here