Pielgrzymowali na Jasną Górę na rowerach

335

Prusiczanie po raz pierwszy wyruszyli na rowerową pielgrzymkę na Jasną Górę w poprzednim roku. Wtedy na takę wyprawę zdecydowało się 12 osób, a w tym roku w trasę wyruszyło już dwa razy tylu rowerzystów, bo aż 24 osoby, z czego dwie obsługiwały samochód serwisowy. Jak mówi Tomasz Saladra, prezes SBFT i główny organizator, każdy uczestnik pojechał w swojej własnej intencji. W trasę, w sobotni poranek wyruszyli: Sylwia Saladra, Dorota Saladra, Andrzej Saladra, Renata Mierzwa, Remik Lipnicki, Patryk Wysopal, Grzegorz Mikołajczyk, Roman Mikołajczyk, Marcin Kupiec, Jolanta Guzik, Alicja Garlińska, Piotrek Poprawski, Lubomir Marciniak, Marlena Rau, Mirek Owczarek, Dorota Niemczura, Krystyna Tomaszewska, Magda Jewiarz, Paweł Jewiarz, Jacek Stocki, Dorota Motyka i Tomasz Saladra; natomiast w samochodzie serwisowym: Barbara Poprawska i Lucyna Fafuła. W pielgrzymce wzięli udział nie tylko mieszkańcy gminy Prusice, ale także: Zawoni, Żmigrodu, Wołowa, Długołęki, a także rowerzyści z Wrocławia. Trasa rozpoczęła się na Rynku w Prusicach, następnie rowerzyści pojechali w kierunku Trzebnicy, Oleśnicy, przez Namysłów, Kluczbork, Olesno  do Częstochowy. Jak mówi prezes, była dość duża grupka zaprzyjaźnionych rowerzystów; dla części  z nich był to „pierwszy raz” na rowerze ,na takim dystansie. – Na trasie padały rekordy indywidualne: pierwsze 50 km, pierwsza setka, oraz 163 km – mówi prezes i dodaje, że rowerzyści byli z siebie bardzo dumni.

Tomasz Saladra tak zaplanował trasę, aby nie jak najmniej wiodła ruchliwymi drogami: – Trasa była w miarę spokojna, ruch był wzmożony dopiero przed samą Częstochową.  7 osób jechało z nami pierwszy raz i biło swoje rekordy życiowe. Dawali radę. Mieliśmy trzy osoby 16-letnie, które jechały „jak na kolarzy przystało”. Sylwia – nasza rekordzistka – jeszcze w poniedziałek i wtorek jechała nad morze, robiąc 500 km, z krótką przerwą na sen i wróciła w piątek wieczorem pociągiem. Ale dołączyła do nas rano na Rynku i zrobiła kolejne 165 kilometrów.

Na nocleg, po ogromnym wysiłku rowerzyści zatrzymali się w OSP Kawki. – Strażacy bardzo miło nas przywitali i udostępnili salę na nocleg. Nie możemy też zapomnieć o paniach z Koła Gospodyń Wiejskich w Kawkach, które przywitały nas przepysznym żurkiem z kiełbaską i grillem – wspomina Tomasz Saladra. Nazajutrz rano, rowerzyści wyruszyli w dalszą drogę i dotarli do Częstochowy. Tam uczestniczyli we wspólnych modlitwach razem z innymi pielgrzymami, zwiedzili Jasną Górę, a Tomasz Saladra, Sylwia Saladra i Barbara Poprawska udzielili nawet wywiadu na żywo dla Radia Jasna Góra. Po modlitwie i zwiedzaniu rowerzyści wrócili busem do Prusic. – Trzech kolarzy:  Piotrek Poprawski, Marcin Kupiec i Mirek Owczarek wróciło na rowerach, robiąc w tym dniu 215 km. To był duży wysiłek, ale mówili, że było warto – powiedział Tomasz Saladra.

Prezes SBFT podkreśla, że pielgrzymka udała się i była bezpieczna dzięki pomocy wielu osób. – Chciałbym podziękować naszemu burmistrzowi i za koszulki pamiątkowe, i radiostację, dzięki której mogliśmy się bez trudu porozumiewać na trasie. Basi Poprawskiej za auto z przyczepką,  wspaniały serwis, który tworzyła razem z Lucyną, naszą kucharką klubową, bo to właśnie dzięki niej nie padliśmy po drodze z głodu. – mówi Tomasz Saladra i dodaje, że w przyszłym roku pielgrzymka również się odbędzie, ale trasa zostanie rozłożona na trzy dni. Dzięki temu, być może weźmie w niej udział jeszcze więcej rowerzystów.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here