Protest trzebnickich kupców

546

protest
W imieniu kupców głos zabrał przewodniczący stowarzyszenia Mirosław Marzec. Swoją przemowę skierował do burmistrza Marka Długozimy, któremu m.in. zarzucał, że przez nieprzemyślaną politykę, doprowadził trzebnickich kupców na skraj bankructwa. Kupcy są zaniepokojeni powstającą inwestycją tj. przekształceniem częściowo ul. Daszyńskiego w deptak. Jak na te słowa zareagował burmistrz? Dyskusję opiszemy we wtorkowym wydaniu gazety.

12 KOMENTARZY

  1. Buchachachachacha, Marzec ćwoku i te twoje kupce trzebnickie takie z was byznesmeny jak z kangurów kontenery, żal wam doopy ściska ze Dlugozima rozgonił te wasze towarzystwo wzajemnej adoracji, i przejął się ludźmi których nie stać na zakupy 2 razy droższe niż we Wrocławskich marketach. Ja i 99.99 procent trzebniczan NIE MA ZAMIARU przepłacać, w waszych marnych sklepikach i napychać wam kabzę. Zrozumcie to barany. Zadziwia mnie jedno, ze Marzec i jego banda kupców nie wpadła na pomysł, żeby otworzyć market, prawie wszystkie markety w Trzebnicy, zorganizowali ludzie NIE Z TRZEBNICY. A nawet zrobił to jeden żabojad. Można ? Można, tylko trzeba być biznesmenem, a nie ciotą. Kupcy trzebnickie proponuje wam założenie nowych biznesów, np.: serwis sprzątający w/w marketach, czy zajęcie się produkcja dla nich trzebnickich specjałów, albo myjka dla motorów, wasz przyjaciel długosz, będzie tam na pewno częstym gościem i da wam zarobić.
    Ten protest jest tak żałosny, że aż smieszny hehehehehehehehe, dawno się tak nie ubawiłem…

  2. A kim ty jesteś buraku żeby kogos nazywać ćwokiem czy bandą >To że długima kłamie wszystkich od dłuższego czasu wiedza wszyscy wraz z takimi przydupasami długozimowymi jak ty.

  3. i jeszcze jedno – sporo trzebniczan jest na TAK za deptakiem – radzę wiec uważac ze zbijaniem kapitału politycznego w tym obszarze :):)

    • coś mi się wydaje , że to typowa „ustawka ” :), skąd tam nagle pojawił się Pan redaktor z aparatem ? – czyżby kupcy ( w liczbie 4 sztuk ) zawołali ?:):):)

  4. Ludzie, większego wazeliniarstwa nie widziałem. Ot, zadzwonił burmistrz do swojego dyżurnego „dziennikarza” by oznajmić, że o to on, „władza” idzie spotkać się z kupcami, a właściwie z garstką. Ten usłużnie leci, a jakże, pewnie w numerze zaraz ogłoszenie z gminy się pojawi, a i żona może wkrótce w magistracie będzie pracować. I robi wazeliniarski artykuł, próbuje zdyskredytować ludzi, którzy mieli odwagę z transparentem przyjść na sesję. Komedia. Pewnie w owej wazeliniarskiej gazecie, nie zobaczymy nawet zdjęcia z sesji, gdzie kupcy stali z transparentem. Czyżby burmistrz zabronił? Jak patrzę na to wszystko, to naprawdę widzę, że niewiele nam brakuje do Białorusi Łukaszenki. Wstyd…

    • Niestety pan Marzec nie miał nikogo po swojej stronie bo tak się nie załatwia spraw. Był ze swoim protestem zupełnie sam i na dodatek wykorzystał dziewczynę która trzymała z nim ten baner. Przykre.

  5. Sam nie był, przed nim siedzi opozycja. Czyli zrobił to za pozwoleniem i aprobatą opozycji. Więc jest to protest typowo polityczny na zamówienie. Przywalić czymkolwiek burmistrzowi, oto domena opozycji. Heh śmiech na sali. Panie Marzec niech Pan obejrzy to zdjęcie, jest Pan z niego dumny?

  6. Cytuję Kurier Trzebnicki:

    „W najmniej komfortowej sytuacji podczas zajścia na sesji znalazła się pani, która razem z Mirosławem Marcem trzymała transparent. – Prowadzę swój biznes w Trzebnicy od kilku miesięcy i nie interesowałam się nigdy lokalną polityką. Jeszcze na korytarzu wszyscy rozmawialiśmy o deptaku na ul. Daszyńskiego, gdzie mam swój lokal. Byłam przekonana, że tylko taki temat będzie przedmiotem rozmów. Ten pan prosił wszystkich o pomoc w przytrzymaniu jego transparentu na sesji. Każdy mu odmówił, więc z grzeczności się zgodziłam. Nie miałam pojęcia co się na nim znajduje. Teraz żałuję, że się zgodziłam, bo do chwili obecnej czuję się zażenowana, że zostałam wciągnięta w coś takiego – mówi właścicielka lokalu przy budowanym deptaku. – Ja jestem za tą inwestycją – dodaje.”

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here