Wygrana i przegrana Piasta

212

Na czwartkowy pojedynek z Lechią żmigrodzianie udali się w bojowych nastrojach, pomimo tego, że na inaugurację rozgrywek przegrali z MKS SCA Oława. Po tej nieznacznej przegranej z II-ligowym spadkowiczem szkoleniowiec żmigrodzian Mirosław Drączkowski mówił stanowczo – Do Dzierżoniowa jedziemy po zwycięstwo! Jak się okazało trener Piasta wiedział, co mówi i najwyraźniej wie, że jego zespół ma jeszcze spory zapas umiejętności i może grać znacznie lepiej.

W Dzierżoniowie od pierwszych minut przeważali żmigrodzianie, którzy skutecznie zabezpieczali dostęp do własnego pola karnego, a starali się jednocześnie wyprowadzać kombinacyjne kontrataki. Już w 4 minucie gry bramkarza Lechii mocnym strzałem z 11 metrów próbował pokonać Grzegorz Sawicki, ale golkiper był na posterunku. W 39 minucie gry żmigrodzianie cieszyli się z prowadzenia. Sebastian Zagórski wpadł w boczny sektor pola karnego i zagrał wzdłuż bramki do nabiegającego Artura Monasterskiego. Popularny „Mona” nie miał już wyjścia i  bliskiej odległości wpakował futbolówkę do bramki gospodarzy.

W drugiej części gry żmigrodzianie nie dali już sobie zrobić krzywdy, choć gospodarze byli bardzo blisko wyrównania. W 58 minucie bramkarz Piasta Piotr Bilakiewicz wygrał pojedynek sam na sam z rywalem i tym samym zrehabilitował się kolegom z zespołu za „wpadkę” z wcześniejszego meczu. Ostatecznie Piast wygrał na trudnym terenie z Lechią Dzierżoniów 1:0, zaliczając jednocześnie pierwsze, historyczne zwycięstwo w III lidze.  – Mieliśmy w konfrontacji z Lechią konkretne założenia taktyczne i cały zespół je zrealizował. Rywal tak naprawdę stworzył sobie tylko jedną sytuację strzelecką. Wyglądaliśmy na zespół mądrzejszy, dojrzalszy, również były błędy w naszej grze, ale przecież tego się nie uniknie w tym sporcie. Cieszy to, że potrafiliśmy strzelić bramkę, a później uszanować to prowadzenie – mówił po meczu trener Mirosław Drączkowski. Tymczasem w niedzielę do Żmigrodu przyjechał lider rozgrywek drużyna Ślęzy Wrocław, która we dwóch wcześniejszych pojedynkach wygrała z Piastem Karnin 5:0 i Promieniem Żary 2:0. Jak się okazało wrocławianie potwierdzili informację, że są faworytem do ostatecznego tryumfu  w III lidze. Od pierwszych minut meczu podopieczni trenera Grzegorza Kowalskiego kontrolowali przebieg sytuacji na placu gry. W 19 minucie przyjezdni wyszli na prowadzenie za sprawa Rafała Brusiło, a w 33 minucie było już 0:2. Wówczas Mateusz Janas skutecznym strzałem w długi róg bramki gospodarzy powiększył prowadzenie swojego zespołu. Ostatecznie Ślęza Wrocław odniosła zasłużone zwycięstwo w Żmigrodzie i tym samym podopieczni trenera Mirosława Drączkowskiego nadal pozostają bez zwycięstwa na własnym stadionie. W najbliższą środę (21 sierpnia, godz. 17) piłkarze Piasta w meczu wyjazdowym rundy wstępnej Pucharu Polski okręgu wrocławskiego; stawią czoła beniaminkowi klasy A Orli Korzeńsko. Natomiast w sobotę (24 sierpnia, godz. 16) żmigrodzianie rozegrają mecz ligowy w Rzepinie z miejscową Ilanką.

 Lechia Dzierżoniów – Piast Żmigród 0:1 (0:1)

Lechia: Malec – Górski, Korkuś, M.Paszkowski, A.Majewski, Kret, Maciejewski, Tobiasz (79` P. Paszkowski), Śmiałowski (46` Smęt), Ochota, D. Kuriata (46` Niedojad).

Piast: Bilakiewicz – Piotrowski, Matusiak (42` Brumirski), Gołebieski, Monasterski – Zagórski, Niedbała (57` Nawrot), Pilarski, Kłos (68` Balicki) – Sawicki, Niedźwiedź(80` Olikiewicz).

Gol dla Piast: 0-1 – Artur Monasterski (39).

Piast Żmigród – ITS Ślęza Wrocław 0:2 (0:2)

Piast: Bilakiewicz – Piotrowski, Matusiak, Gołębiewski, Monasterski, Zagórski, Niedbała (62` Balicki), Kłos (56` Nawrot), Pilarski,Sawicki (75` Abramowicz), Niedźwiedź

Ślęza: Węglarski  – Stawowy, Przystalski, Bielski, Molski, Brusiło, Flejterski, Celuch (56` Kątny), Niewiadomski (90+2` Mikuśkiewicz), Janas (88` Bohdanowicz), Rajter (75` Góral).

Gole: 0-1 Rafał Brusiło (19`), 0-2 Mateusz Janas (33`).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here