Piast przegrał inaugurację

60

Po dwóch miesiącach przerwy od zakończenia poprzedniego sezonu, awansu Piasta do III ligi i wielkiej fety w żmigrodzkim rynku, miejscowi piłkarze, jak i kibice w końcu doczekali się prawdziwego debiutu w wyższej klasie rozgrywkowej. W sobotę po raz pierwszy w 67-letniej historii piłkarze Piasta zagrali na poziomie III ligowym, a debiutancki występ ekipy trenera Mirosława Drączkowskiego cieszył się wielkim zainteresowaniem, gdyż na trybunach miejscowego stadionu zasiadło 1200 osób. Wśród widzów byli również goście specjalni burmistrz Żmigrodu Robert Lewandowski i wiceburmistrz Oławy Witold Niemirowski.

Jak się jednak okazało był to debiut mało udany dla gospodarzy. Jeszcze dwa miesiące temu żmigrodzki klub i oławski dzieliły dwie klasy rozgrywkowe, gdyż Piast występował w IV lidze dolnośląskiej, a MKS SCA w II lidze zachodniej. Teraz obie ekipy spotkały się ze sobą i nie ulega wątpliwości, że było widać lekką różnicę. Tuż przed rozpoczęciem, jak i w przerwie meczu, licznie zgromadzeni kibice mogli podziwiać umiejętności „piłkarskiego magika” Dawida Krzyżowskiego. 23-letni wicemistrz Polski we freestyle footballu szybko zyskał sobie zwolenników, którzy nagradzali go gromkimi brawami.

A jak wyglądał sam mecz? Pierwsi strzał na bramkę oddali gospodarze, a dokładnie Sebastian Zagórski, jednak oławski golkiper był na posterunku. Z biegiem czasu, to jednak przyjezdni zyskiwali przewagę i stwarzali sobie okazje strzeleckie. W 30 minucie gry oławianie za sprawą  Wejerowskiego strzelili gola, ale arbiter odgwizdał spalonego. Cztery minuty później oławianie strzelili gola, tym razem prawidłowo. Mateusz Gancarczyk prostopadłym zagraniem uruchomił Kiełbasę, a ten w sytuacji sam na sam pokonał Bilakiewicza. Tuż przed przerwą podopieczni trenera Mirosława Drączkowskiego doprowadzili do wyrównania za sprawą dwójkowej akcji Sawickiego i Niedźwiedzia. Ostatecznie ten drugi w trudnej sytuacji strzeleckiej umieścił piłkę w bramce gości przyjezdnych. Od początku drugiej odsłony tego spektaklu ponownie przeważali oławianie, którzy stworzyli kilka sytuacji strzeleckich przy zagubionej defensywie gospodarzy. W 53 minucie oławianie wykorzystali swoją szanse i ponownie za sprawą Kiełbasy wyszli na prowadzenie. Od tego momentu piłkarze MKS SCA ograniczyli się do obrony korzystnego rezultatu, a końcowy kwadrans upłynął pod dyktando gospodarzy. Jak się jednak okazało oławianie skutecznie rozbijali dośrodkowania gospodarzy i ostatecznie Piast Żmigród przegrał z byłym II-ligowcem 1:2.

A jak debiutancki występ ocenia szkoleniowiec żmigrodzian? – Chcieliśmy ten mecz co najmniej zremisować, niestety nie udało się. Na pewno ten debiut w III lidze zestresował kilku zawodników i było to widać na boisku. Przeciwnik, nie tak dawno jeszcze II-ligowy, postawił nam naprawdę bardzo trudne warunki, ale pomimo to staraliśmy się grać jak równy z równym. Po straconej drugiej bramce rywale ograniczyli się do obrony korzystnego wyniku, a my staraliśmy się wyrównać, jednak bez efektu. Jednocześnie chciałbym podziękować zarówno kibicom żmigrodzkim, jak i oławski, za stworzenie niesamowitej atmosfery. Ja w swojej pracy trenerskiej takiego czegoś jeszcze nie doświadczyłem – powiedział po meczu trener Mirosław Drączkowski. Teraz przed Piastem kolejne dwie ciężkie przeprawy. W najbliższy czwartek (15 sierpnia) żmigrodzianie w meczu wyjazdowym stawią czoła Lechii Dzierżoniów, a w niedzielę (18 sierpnia, o godz. 17) podejmą na własnym stadionie wrocławską Ślęzę.

Piast Żmigród – MKS SCA Oława |1:2 (1:1)

Składy drużyn – Piast Żmigród: Bilakiewicz, Piotrowski (77 Brumirski), Matusiak, Gołębiewski, Monasterski, Zagórski, Niedbała (62 Nawrót), Pilarski, Balicki (73 Kłos), Sawicki, Kamil Niedźwiedź (70 Mazurek).

MKS SCA Oława – Wichman, Dołgan, Kalinowski, Sikorski, Zapał, Dobkowski, Wejerowski, Pierzga, Gancarczyk, Gancarczyk, Kiełbasa.

Gole: 0:1 Kiełbasa (12 min.), 1:1 Niedźwiedź (42), 1:2 Kiełbasa (73).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here