Kto kłamie w sprawie składowiska azbestu?

587

Przypomnijmy, że temat składowiska azbestu po praz pierwszy pisaliśmy dwa tygodnie temu, po tym jak Gazeta Wrocławska, w tekście „Pod Wrocławiem ma być składowisko azbestu. Zwiozą tu odpady z całego Dolnego Śląska” napisała o planach burmistrza, który na składowisku odpadów w Marcinowie chce zwiększyć ilość kwater przystosowanych do składowania azbestu.

Oświadczenie za tekst

Już nazajutrz po opublikowaniu w NOWej gazecie artykułu, na stronie internetowej Trzebnicy i na facebooku pojawiło się pełne sprzeczności oświadczenie burmistrza Marka Długozimy. Na początku swojej wypowiedzi, burmistrz zarzuca nam, że nie spróbowaliśmy sprawy wyjaśnić u „źródła”, ponieważ nie wysłaliśmy do urzędu pytań. Niestety, nie mieliśmy na to czasu, praktycznie przez cały poniedziałek próbowaliśmy się do niego dodzwonić, ale jak zwykle był dla nas nieuchwytny. Na urlopie był również wiceburmistrz Jerzy Trela, a sekretarz nie podnosił słuchawki, o czym również napisaliśmy.

W oświadczeniu burmistrz podaje, że składowisko, które zaprojektowano w 2004 roku od razu było wyposażone w kwaterę do składowania azbestu. Dalej burmistrz napisał, że wiele nowoczesnych składowisk ma takie kwatery przeznaczone do składowania azbestu, a ten odpowiednio zabezpieczony nie jest szkodliwy dla zdrowia. „Gmina Trzebnica planuje w całości wykorzystać nowoczesne składowisko odpadów w Marcinowie, które na mocy znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie może przyjmować zmieszanych odpadów komunalnych. W tym celu władze gminy poszukiwać muszą innych niż odpady komunale możliwości wykorzystania składowiska odpadów” – przekonuje dalej burmistrz i dodaje: – „Z całą stanowczością zapewniam, że na składowisku odpadów w Marcinowie nie będzie składowany azbest z całego Dolnego Śląska, jak sugeruje to tygodnik lokalny, który po raz kolejny wprowadził w błąd lokalną opinię publiczną”. I tu, to burmistrz mija się z prawdą, ponieważ jeśli w Marcinowie nie można składować odpadów komunalnych, to pozostają już tylko odpady niebezpieczne. Burmistrz zarzuca nam, że wprowadzamy opinię publiczną w błąd, a nie odnosi się w ogóle do tekstu opublikowanego w Gazecie Wrocławskiej.

Do Wrocławskiej burmistrz sprostowania nie wysłał

Skontaktowaliśmy się z dziennikarką Malwiną Gadawą, która jest autorką tekstu.

Otrzymałam informację, że w Marcinowie planuje się rozbudowę składowiska, tak, aby można było przyjmować na nie azbest z terenu całego Dolnego Śląska. Nie mogę podać skąd dostałam taką informację, ale podczas rozmowy telefonicznej obaj burmistrzowie potwierdzili mi, że mają taki plan, ponieważ chcą wykorzystać obecne składowisko. Potwierdzili również, że przyjmowanie azbestu będzie powodowało dodatkowe wpływy do budżetu. Zarówno Marek Długozima, jak i Jerzy Trela chętnie rozmawiali, nie musiałam wysyłać do nich wniosków o udzielenie informacji publicznej. Również po publikacji nie mieli chyba żadnych zastrzeżeń, ponieważ do tej pory nie wpłynął do redakcji żaden wniosek o sprostowanie – potwierdza dziennikarka. Dlaczego zatem to nas burmistrz oskarża o wprowadzanie w błąd opinii publicznej? I kto w takim razie kłamie?

Odpowiedzi lakoniczne

Ponieważ nam burmistrz nie udziela, tak jak innym redakcjom, wypowiedzi przez telefon, wysłaliśmy szczegółowe pytania, oczywiście w stosownej formie, wniosku o udostępnienie informacji publicznej.

A oto nasze pytania, a pod nimi, pogrubione odpowiedzi sygnowane nazwiskiem sekretarza Trzebnicy Daniela Buczaka:

1. Czy planowane jest przeznaczenie całego obecnego składowiska na składowanie odpadów niebezpiecznych? Jeśli tak, to proszę wymienić jakich.

Nie jest planowane.

2. Gazeta Wrocławska podała, że do Marcinowa będą zwożone niebezpieczne odpady z całego Dolnego Śląska. Czy planuje się, żeby na składowisko były przyjmowane niebezpieczne odpady nie tylko z terenu gminy Trzebnica, ale i z innych?

Nie planuje się.

3.Jakie w tej chwili obowiązują stawki za przyjęcie na składowisko azbestu?

Stawka, o którą Pani pyta wynosi 246,48 zł netto za tonę.

4. W wypowiedzi dla Gazety Wrocławskiej wiceburmistrz Jerzy Trela powiedział, „że po wstępnych rozmowach w Urzędzie Marszałkowskim jest zielone światło dla inwestycji”. Czy złożono już do Urzędu Marszałkowskiego wniosek o zmianę dotychczasowego pozwolenia na użytkowanie?

Nie złożono wniosku.

Dokument świadczy o kłamstwie

Czytając powyższe odpowiedzi, można odnieść wrażenie, że urzędnikom nie zależy na tym, żeby sytuację wyjaśnić. Tak lakoniczne wypowiedzi, nie rozwiewają żadnych wątpliwości. Co więcej, zaraz po naszej publikacji dotarliśmy do dokumentu, który potwierdza, że burmistrz nie mówi nam całej prawdy. Otóż okazało się, że na wniosek gminnej spółki ZGK Ergo, burmistrz Marek Długozima wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia pod nazwą: rozbudowa składowiska odpadów w Marcinowie o kwaterę składowania odpadów konstrukcyjnych zawierających azbest„. A zatem z dokumentu jasno wynika, że gmina czyni jednak jakieś kroki, żeby składowisko rozbudować. I to rozbudować o kwaterę do składowania azbestu!

Co ciekawe w tak ważnej sprawie, za strony postępowania uznano tylko kilku mieszkańców, których działki pewnie graniczą ze składowiskiem odpadów, a przecież wysypisko śmieci oddziałuje zarówno na miejscowość Marcinowo, jak i na Pawłów Trzebnicki. Pytanie tylko, po co burmistrz zaprzecza faktom i wręcz kłamie, że żadnej rozbudowy nie będzie?

Jak niebezpieczny jest azbest?

Sprawa składowania pod Trzebnicą azbestu niepokoi wielu mieszkańców. Jedni twierdzą, że to „tykająca bomba zegarowa”, a inni, że niebezpieczne drobinki z wiatrem mogą zostać rozprzestrzenione po okolicy, choćby przy samym rozładunku. Piotr Błaszków, dyrektor wydziału Środowiska Urzędu Marszałkowskiego poinformował nas, że w chwili obecnej w wydziale środowiska UMWD nie toczy się postępowanie w sprawie zmiany pozwolenia zintegrowanego dla składowiska odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne, z wydzieloną kwaterą dla odpadów niebezpiecznych zawierających azbest, zlokalizowanego w Marcinowie, bowiem do UMWD nie wpłynął jeszcze żaden wniosek w powyższej sprawie. Zaznaczył również, że marszałek województwa dolnośląskiego posiada kompetencje, aby wydać decyzję udzielająca pozwolenie zintegrowanego zezwolenia na przetwarzanie odpadów dla składowiska odpadów oraz decyzję zatwierdzającą instrukcję prowadzenia składowiska. Piotr Błaszków dodał również, że składowiska powinny spełniać wymagania zawarte między innymi w ustawie z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach. Składowisko musi być w pełni bezpieczne dla ludzi, zabezpieczone muszą być wody powierzchniowe. Wielkość kwatery, w której składowany jest azbest nie może być większa niż 2500 mkw. Składowanie azbestu należy zakończyć na poziomie 2 m poniżej poziomu terenu. Jak mówi Błaszków, odpady te należy składować w opakowaniu, w którym przyjechały, każdorazowo zasypując ziemią lub zabezpieczając izolacją syntetyczną. Po wypełnieniu kwater, na ich terenie nie mogą być budowane budynki, robione instalacje ziemne itd., nie można wykonywać żadnych prac mogących spowodować pylenie włókien. Również transport azbestu na składowisko jest objęty specjalnymi przepisami (materiał niebezpieczny musi być między innymi szczelnie opakowany w folię polietylenową, musi być utrzymywany w stanie wilgotnym, odpowiednio oznaczony, a także strzeżony w trakcie składowania i transportu). Piotr Błaszków informuje również, że nie ma jednej stałej, wyznaczonej odległości składowiska od zabudowań, ponieważ takie wytyczne zawarte są w raporcie środowiskowym, przygotowywanym dla każdej inwestycji indywidualnie. Dyrektor podkreśla również, że prawidłowo przewożony i składowany azbest nie jest niebezpieczny. Dla zdrowia ludzi i zwierząt niebezpieczne są włókna azbestu, które uwalniają się na przykład podczas kruszenia, kiedy jest on suchy. Azbest nazywany jest „cichym zabójcą”, ponieważ jego włókna, które razem z powietrzem wnikają do płuc są mikroskopijne, niewidoczne gołym okiem.

Z danych, jakie podaje dyrektor wynika, że na terenie województwa dolnośląskiego występuje ok 3 mln 120 tys. mkw., ok. 24 tys. 300 ton i 30 mb wyrobów zawierających azbest.

 Starosta i poseł są przeciw!

O komentarz do sprawy poprosiliśmy starostę trzebnickiego, Roberta Adacha: – Mamy tu przede wszystkim problem z informowaniem mieszkańców o inwestycji. Z jednej strony pojawiło się oświadczenie burmistrza, w którym zapewnia, że nie będzie do Trzebnicy zwoził azbestu z Dolnego Śląska, a z drugiej strony występuje o raport środowiskowy dotyczący rozbudowy kwater właśnie na składowanie azbestu w Marcinowie. Uważam, że społeczeństwo jest nieprecyzyjnie informowane.

Doświadczenie mi podpowiada, że największy problem ze składowiskiem azbestu będzie dotyczył transportu i przestrzegania zasad bezpieczeństwa, bo jak wiadomo azbest jest niebezpieczny w momencie, kiedy pyli. Jeśli zostaną otwarte nowe kwatery, to do Marcinowa będzie zwożony azbest z okolicznych gmin i przez okoliczne miejscowości będą przejeżdżać samochody wiozące ten materiał. Kolejną kwestią jest sama utylizacja azbestu. Zanim ten zostanie on zasypany, to musi być ubity, a ten proces na pewno spowoduje pylenie. Już teraz wiemy, że w okolicznych miejscowościach czuć smród z wysypiska. Jak wiadomo, nieprzyjemny zapach ze składowiska jest uciążliwy, ale nie jest szkodliwy. Można zakładać, że również pył, podobnie jak smród, będzie przenoszony przez wiatr do okolicznych wsi, na pola i do domów. Oprócz kwestii zdrowotnych, które są najważniejsze, trzeba spojrzeć również na te wizerunkowe. Skoro Oborniki Śląskie aspirują do „zielonych płuc Wrocławia”, to nie należy tam budować spalarni śmieci. Jeśli Trzebnica chce uzyskać status uzdrowiska, to nie powinno się składować tu azbestu. Nawet, jeśli wszystkie normy będą przestrzegane, to przeciętny mieszkaniec aglomeracji wrocławskiej nie będzie wnikał w szczegóły funkcjonowania składowiska,  już tylko sama informacja o jego istnieniu będzie odstraszała. Ostatnią kwestią jest problem prawny. Ja i moi prawnicy stoimy na stanowisku, że burmistrz powinien włączyć jako strony postępowania mieszkańców Pawłowa Trzebnickiego i Marcinowa, a nie zrobił tego, co moim zdaniem jest błędem prawnym.

Również poseł ziemi trzebnickiej, Marek Łapiński, wypowiedział się na temat inwestycji i oświadczenia burmistrza: – Pan Długozima w dzisiejszym oświadczeniu na temat „Trzebnicy Azbest-Zdrój” przypomniał sobie, że byłem marszałkiem Dolnego Śląska. Tak słusznie, byłem, a rozwój Trzebnicy wynikał z dotacji, które właśnie jako marszałek dla Trzebnicy podpisałem! Istotnie z upoważnienia marszałka województwa wydano zezwolenie na funkcjonowanie składowiska w Marcinowie, ponieważ taką inwestycję zrealizowała gmina, sama ją projektując i biorąc za nią odpowiedzialność! Dziś jednak mowa o rozbudowie komory na azbest i w 2008 r., co oczywiste, na taką rozbudowę jako przechowywalni azbestu z regionu nie mogło być zgody! Inwestycja ma być realizowana z funduszy europejskich 2014-20, z udziałem środków Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, których uruchomienie, zgodnie z wolą włodarza Trzebnicy, zdeterminowane jest podpisanym przez niego nie tak dawno porozumieniem we wrocławskim ratuszu. Fakt woli wydatkowania środków z aglomeracyjnego ZIT  na inwestycję w Marcinowie, burmistrz potwierdza w oświadczeniu. Moim, zdaniem co innego rozbudowa w kierunku RIPOK na rzecz obniżenia ceny odpadów dla mieszkańców do czego namawiam burmistrza, a co innego rozbudowa komory azbestowej, co proponuje burmistrz. Myląc w oświadczeniu składowisko służące mieszkańcom – decyzja z 2008 r., z rozbudową komory dla azbestu – decyzja z 2013 r., burmistrz jeszcze raz potwierdza, że w propagandzie służącej zachowaniu stanowiska stosuje wszelkie metody! Jestem przekonany, że tym razem, mieszkańcy poszukają prawdy i nie wyrażą zgody na rozbudowę azbestowiska tuż przed własnymi domami!

O komentarz chcieliśmy poprosić również przewodniczącego Rady Miejskiej w Trzebnicy Mateusza Stanisza. Przez kilka dni próbowaliśmy się do niego dodzwonić na komórkę, nagraliśmy się na pocztę głosową, dzwoniliśmy do TCKiS, gdzie pracuje przewodniczący. Niestety, nie oddzwonił.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here