Święto chleba i ziół

186

– Jesienią będziemy obchodzić  drugą rocznicę powstania. stowarzyszenia. Mamy już za sobą wiele inicjatyw: imprezy tematyczne dla mieszkańców, wizyty studyjne, czyny społeczne, a „święto” jest imprezą integrującą środowisko, a także promującą naszą wieś – powiedział nam prezes stowarzyszenia Arkadiusz Kucharski. –  3 tys. 400  zł na organizację festynu uzyskaliśmy  z gminnego grantu dla organizacji pozarządowych, pomogło też LGD oraz sponsorzy. Jednak największy jest tu wkład, w postaci wolontariatu członków stowarzyszenia i mieszkańców.

– Mamy zamiar stworzyć wieś tematyczną, która wszystkim będzie kojarzyła się z ziołami. Do tej pory prezentowaliśmy się głównie na festynach, zarówno u nas,  jak i u sąsiadów, na przykład na święcie truskawki  w Pęgowie czy niedawnych powiatowych dniach kultury. Świetlica jest w bardzo złym stanie technicznym, zatem spotykamy się w remizie strażackiej albo w mieszkaniach członków stowarzyszenia. Brak lokalu utrudnia działanie, ale go nie uniemożliwia – dodała sołtyska Bagna Joanna Jastrzębska.

Z myślą o turystach wytyczono już dwie ścieżki edukacyjno-krajoznawcze – gry terenowe z cyklu Wyprawy odkrywców: „Grzesznice z Bagna” i „Z dziejów klasztoru w Bagnie.”. Udział w zabawie pozwala na poznanie topografii miejscowości i okolicy oraz jej historii, a także podań i legend z nią związanych. – Planujemy też wytyczenie podobnej ścieżki rowerowej od Osoli do grodziska w Bagnie – dodał prezes. Dzięki temu, że członkowie stowarzyszenia umieją korzystać ze środków zewnętrznych, m.in.  z „Odnowy wsi”, mogli ostatnio postawić przy wjeździe do miejscowości tzw. witacze, a miejscach newralgicznych tablice ogłoszeń i tablice kierunkowe. Zakupiono też  koszulki stowarzyszeniowe.

– Mamy wiele zrealizowanych już pomysłów na promowanie naszej miejscowości; oprócz stale aktualizowanej strony internetowej www.wiesbagno.pl wydajemy i kolportujemy foldery dla gości z informacjami o najważniejszych  miejscach do zwiedzana, a w tym roku być może nakręcimy film popularyzujący Bagno i zachęcający do jego zwiedzania  – dodał wiceprezes  stowarzyszenia  Andrzej Brzegowski

– Niedawno uczestniczyliśmy w szkoleniu na temat tworzenia wsi tematycznych. Teraz jesteśmy przede wszystkim na etapie planowania, pracy koncepcyjnej. Mamy zamiar, już jesienią, zorganizować warsztaty, na które  będziemy zapraszać najpierw klasy  szkolne, a w przyszłości także inne grupy zorganizowane. Będzie można zapoznać się z bogatym tematem ziołowym, a także kupić sobie produkty; może niekoniecznie spożywcze, bo to się wiąże z dodatkowymi nakładami, ale zioła można wykorzystywać do robienia torebek zapachowych, kompozycji kwiatowych itp. Zajęcia testowe zamierzamy zrobić już we wrześniu-październiku, w szkole w Osolinie, natomiast od wiosny będziemy szukać zainteresowanych warsztatami zielarskimi, również w innych gminach – zapewniła Anna Balasińska.

Przypomnijmy, że Bagno jest laureatem ubiegłorocznej edycji  wojewódzkiego konkursu na najpiękniejszą wieś dolnośląską w kategorii „Najlepszy start w odnowie wsi”.

–  Na każdy festyn przygotowuję inną nalewkę. W ubiegłym roku była to bohinka z szesnastu ziół – powiedziała nam Irena Politowicz, która, jak sama się przedstawiła, zajmuje się wszelkiego rodzaju nalewkarstwem. – Jest to tradycyjna nazwa przywieziona z Wolicy na wschodzie, a oznacza psotną dziewczynę.

Pani Irena uśmiecha się na pytanie o właściwości lecznicze jej nalewek: – Owszem, można się nimi leczyć, bo niektóre zioła używane do produkcji nalewek stosuje się też jako lekarstwa, np. piołun, miętę, kardamon, dziurawiec, anyż, rumianek, pokrzywę itp. Ale wszystko zależy od ilości. Zioła przede wszystkim wzmacniają smak i dobrze je wypić przed posiłkiem – wyjaśniła.

Nalewką częstowano gości. Na sobotni skwar najlepszy jednak był napar z ziół. Na stoisku gospodarzy częstowano  także pysznymi wypiekami. Swoje stoiska z chlebem i ziołami mieli także przedstawiciele sąsiednich stowarzyszeń i sołectw: z  Pęgowa i Morzęcina Małego.

„Gwoździem programu”  Święta chleba i ziół był finał ogłoszonego wcześniej konkursu na najpiękniejszą kompozycję z kwiatów i ziół. Zgłoszono trzynaście prac z różnych miejscowości. Wykonano je w imieniu sołectw, stowarzyszeń oraz osób prywatnych. Za najpiękniejszą jury uznało kompozycję Barbary Tomasikiewicz, która  w nagrodę otrzymała obraz z widokami Bagna.

–  Wybór był niezwykle trudny, przede wszystkim dlatego, że było bardzo duże zainteresowanie konkursem. Przy takich kompozycjach ocenianie jest  bardzo  trudne, bo  jest tyle pomysłów, ilu autorów. Zadaniem jest stworzenie kompozycji z kwiatów i ziół, a my oceniamy tylko wrażenie wizualne –  mówili członkowie komisji.

Gorące emocje zwłaszcza kibiców wzbudzał konkurs  wiedzy o Bagnie. Zgłosiło się blisko 30 osób, a wygrał trzyosobowy zespół: Marcin i Mateusz Borowcowie oraz  Beniamin Augustyniak.

Konkursy ze znajomości osobliwości przyrodniczych zorganizowali także pracownicy Nadleśnictwa Oborniki Śląskie. Znawcy, którzy potrafili rozpoznać drzewa po liściach, albo słojach na drewnie, otrzymywali dorodne, sześcioletnie sadzonki sosny.

Zupełnie innym wydarzeniem były turnieje sprawnościowe, szybkościowe dla dzieci  – jak np. skoki w workach, wyścigi: „gąsienic” i „żółwi” czy rzut szyszką do kosza; dla pań  – bicie piany z białek na czas,  rzut workiem z sianem czy tajemniczo nazwana konkurencja „powrót męża”, a dla panów – noszenie „walizek” i wyciskanie 17,5-kilogramowego ciężarka.

Zwycięzca obu konkurencji męskich Benjamin Augustyniak otrzymał nagrody ufundowane przez pomysłodawcę konkurencji Jacka Pawlusa.

Dotacja z gminy pozwoliła na opłacenie orkiestry, która przygrywała do tańca podczas nocnej zabawy, sfinansowanie nagród przyznawanych w konkursach oraz plakatów i banerów reklamowych.

Specjalną atrakcję przygotowali strażacy z miejscowej OSP: pochwalili się nowym samochodem gaśniczym, który powstał z policyjnego  vw transportera. Udostępnili najmłodszym prądownice wodne, a dla wszystkich postawili kurtyny wodne, co na chwilę o ułamek stopnia obniżyło tropikalną temperaturę na boisku.  – W naszej jednostce przeważa młodzież. Bierzemy udział w szkoleniach, a pełnoletni w akcjach, choć nasz sprzęt pozwala na wyjazd trzyosobowej drużyny – powiedział nam druh Sebastian Rybicki.

Tradycją imprezy jest też mecz piłki nożnej rozgrywany między żonatymi obywatelami Bagna a kawalerami. Po raz pierwszy w historii rozgrywek wygrali żonaci – 5:3 (2:1) po czterdziestominutowych zmaganiach w upale.  Ewenementem, a nawet sensacją był fakt, że bramki drużyny zwycięskiej bronił… trzynastoletni Kuba Bardecki, absolwent podstawówki  w Osolinie, a od września gimnazjalista z Obornik Śl. oraz zawodnik miejscowego Sokoła.

– Nie, jeszcze się nie ożeniłem. Po prostu, kiedy kompletowano drużyny okazało się, że brakuje zawodników. Poprosili mnie, więc stanąłem na bramce – powiedział współtwórca sukcesu drużyny żonatych. Jak się jednak okazało,  nie on jeden w zespole nie mógł pochwalić się aktem zawarcia związku ani konkordatowego, ani magistratowego. Kto jest żonaty, a kto nie, zawodnicy „ustalili” przed pierwszym gwizdkiem.

Specjalną atrakcją święta był pokaz tresury psów w wykonaniu adeptów szkoły dla psów Bogusławy Świerczyńskiej i  Sławomira Jaszczy z Komprachcic koło Opola: trzech owczarków niemieckich i jednego dobermana. Psy i ich przewodnicy, mimo zmęczenia długą drogą oraz upałem, dawali z siebie wszystko, żeby pokazać, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka i odwrotnie. Małe wpadki czworonożnych zawodników tylko zwiększały do nich sympatię widzów, a uzupełnianie zadań o własne „pomysły” zwierząt przysparzało występującym gromkich braw.

– Szkolenie jest czasochłonne, ale daje ogromna satysfakcję właścicielom zwierząt i trenerom. Najważniejsze, że  właściciele poznają psychikę psów i swoją mowę ciała, jak zupełnie inaczej ludzkie gesty odbierają psy – zapewnili właściciele szkoły. – Przyjechaliśmy tu trochę z sentymentu, bo przez wiele lat pracowałam po sąsiedzku w szkole w Skokowej, ale przede wszystkim dlatego, że myślimy o otwarciu kolejnych oddziałów naszej szkoły. Prowadziliśmy już szkolenia we Wrocławiu i wiem, że zainteresowanie jest wielkie. Zamierzamy od września otworzyć oddział także tutaj – może w Bagnie, może w Obornikach Śląskich.

Trenerzy wyjaśnili, że można do nich przyprowadzać zwierzęta praktycznie w każdym wieku, bo szkoli się przede wszystkim ludzi, a nie psy. A chętni powinni się zgłaszać jeszcze zanim zafundują sobie kudłatego towarzysza. W szkole dowiedzą się jaka rasa jest najbardziej odpowiednia dla temperamentu ich i ich rodzin, w zależności od tego, czy mieszkają w domu z ogrodem, czy w bloku….

Gwiazdą festynu był powiatowy zespół wokalny Etnovo. A wieczorem i nocą mieszkańcy bawili się przy muzyce również trzebnickiego Weekend Bandu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here