Sąd oddalił skargę wojewody na trzebnicką uchwałę

388

Policjanci nie widzieli wypadkuPrzypomnijmy, wojewoda dolnośląski wniósł do sądu administracyjnego pozew o uchylenie uchwały w całości. Jak argumentował jego pełnomocnik, uchwalone studium stoi w sprzeczności z par. 8 ust 2 i 3 rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie zakresu projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Zgodnie z tymi zapisami  „projekt zmiany studium  uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, polegającej na uzupełnieniu studium o pojedyncze ustalenia, wykłada się do publicznego wglądu w formie ujednoliconego projektu studium z wyróżnieniem projektowanej zmiany. Ujednolicona forma projektu studium, o której mowa w ust. 2, stanowi załącznik do uchwały rady gminy zmieniającej studium.”

Zdaniem pełnomocnika wojewody powyższy zapis stwierdza jednoznacznie, że załącznik do uchwały powinien mieć formę ujednoliconą z wyróżnieniem elementów zmienianych. Jego zdaniem, ten zapis nie pozwala na interpretację, że naniesienie tych zmian do załącznika jest konieczne tylko na etapie wyłożenia projektu studium do publicznego wglądu.

Pełnomocnik wojewody nie zgadzał się również z twierdzeniem urzędników gminnych, że zmiana studium jest ogólna, tak wielka, że nie da się czytelnie zaznaczyć poszczególnych zmian. Argumentował, że przecież  na etapie projektowania takie zmiany zostały naniesione do planów i były ogólnie dostępne. Jak stwierdził pełnomocnik, brak naniesionych zmian uniemożliwił organowi nadzoru sprawdzenie, jakie zmiany zostały wprowadzone.

Pełnomocnik wojewody podparł się wcześniejszymi orzeczeniami sądów administracyjnych, które w podobnych przypadkach uchylały uchwalone dokumenty. Tymczasem dokument  uchwalony przez Radę Miejską Trzebnicy nie ma zaznaczonych zmian jakimi różni się od poprzedniego studium, wprowadzonego w roku 2000. Organ nadzoru nie mógł przez to zbadać, jakie zmiany w stosunku do dotychczas obowiązującego zawiera nowe studium.

Pełnomocnik burmistrza Trzebnicy Andrzej Góral już na początku procesu zakwestionował stwierdzenie, że podobne sprawy były rozpatrywane przez sądy administracyjne. Zawnioskował, żeby do akt sprawy dopuścić wcześniejszą uchwał RM Trzebnica o intencji przystąpienia do zmiany studium. Jego zdaniem z tej uchwały wynika, że zmiana ma być kompleksowa i dotyczyć zmiany na obszarze całej gminy. Następnie argumentował, że zacytowane przez stronę wojewody przykłady orzeczeń sądu administracyjnego nie dadzą się odnieść do przykładu trzebnickiego, gdyż dotyczą tylko niewielkiego obszaru, a nie całej gminy. Podkreślił, że zmiana studium gminy Trzebnica nie odnosiła się do poszczególnych działek, tylko do obszaru gminy jako całości.

Pełnomocnik gminy podkreślił z naciskiem, że wobec wprowadzonych zmian w studium gminy Trzebnica nie mają zastosowania cytowane przez stronę przeciwną zapisy rozporządzenia ministra infrastruktury,  gdyż odnoszą się one do uzupełnienia dokumentu o „poszczególne ustalenia”.

Góral dodał,  że nie da się – tak jak żąda tego wojewoda  – przedstawić jednolitego tekstu studium z naniesionymi zmianami, gdyż jest ich tak dużo, że dokument byłby nieczytelny.

Sąd przychylił się do stanowiska gminy Trzebnica i oddalił w całości skargę wojewody. Jak wyjaśnił sędzia sprawozdawca, trybunał administracyjny przyjął, że w tej konkretnej sytuacji zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy, nie mieliśmy do czynienia nie z uzupełnieniem studium o pojedyncze ustalenia. – To były zmiany o charakterze kompleksowym, rozciągające się na obszarze całej gminy. A tym samym przejęta przez wojewodę regulacja –  nie ma w tym wypadku zastosowania – powiedział sędzia. Dlatego sąd uznał, że w uchwale wystarczyło podać w formie załącznika tekst jednolity, bez wyróżniania w nim zmian.

Zapytany o możliwość apelacji, pełnomocnik wojewody wojewody powiedział, że jakiekolwiek decyzje w tej sprawie będą podejmowane dopiero po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here