Samorządowcy pojechali na Ukrainę

152

W tym roku przypada 70 rocznica Rzezi Wołyńskiej. Na Ukrainie prowadzona była także akcja pod patronatem TVP Wrocław, podczas której porządkowane były polskie cmentarze.

Do Rokitna pojechała delegacja z powiatu

W Rokitnie na Wołyniu przebywała delegacja Powiatu Trzebnickiego składająca się z 7 członków Związku Strzeleckiego „Strzelec” z Wiszni Małej pod przewodnictwem insp. Romana Chandohy oraz z dwóch pracowników Starostwa Powiatowego w Trzebnicy: sekretarza powiatu Artura Kani i naczelnika wydziału oświaty Wojciecha Wróbla, którzy wyjechali na Ukrainę na 6 dni porządkować grody. Na główne uroczystości rocznicowe przyjechał również starosta Robert Adach i przedstawiciele wszystkich klubów z Rady Powiatu (przewodniczący rady Marek Koliński oraz radni powiatowi – Piotr Okuniewicz i Jan Zdziarski). Jak mówi Robert Adach, powiat trzebnicki musiał być obecny na uroczystościach, podczas których uczczono pamięć 100 tys. Polaków, zamordowanych w bestialski sposób. – Strzelcy razem z pracownikami starostwa prowadzili prace konserwatorskie na cmentarzu w Rokitnie, które są już bardzo zaawansowane. Nie możemy również zapominać o Polakach, którzy zostali na kresach wschodnich, tam gdzie kiedyś była Polska. Uważam, że obowiązkiem państwa jest dbać i pomagać rodakom. Specjalnie dla dzieci z Ukrainy starostwo przygotowało i sfinansowało kolonię, podczas której zwiedzały nie tylko nasz powiat. W czasie samej wizyty spotkaliśmy się z Polonią z okolic Rokitn. Delegacja uczestniczyła także w oficjalnych obchodach, na które przyjechał również prezydent RP Bronisław Komorowski, w Łucku – mówi Robert Adach. Starosta zaznacza, że urzędnicy pojechali na Ukrainę w ramach swoich etatów. Osoby, które pracowały na cmentarzach wyjechały wcześniej, natomiast starosta i przedstawiciele klubów pojechali na oficjalne obchody i spotkania z Polonią. My jednak pytamy, ile ten wyjazd kosztował podatników?

Całkowity koszt wyjazdu to 10 tys. zł, w nim są już opłaty za noclegi, wyżywienie i benzynę na podróż. Staraliśmy się, żeby było jak najtaniej, pojechaliśmy służbowymi samochodami, które sami na zmianę prowadziliśmy. Koszty zostały pokryte z budżetu starostwa, wliczone są w nie, również tak zwane diety – mówi Robert Adach.

Burmistrz Obornik Śl. nie miał czasu

Podobnie jak starostę trzebnickiego, o wrażenia z pobytu chcieliśmy zapytać burmistrza Sławomira Błażewskiego. Ponieważ bardzo trudno było dodzwonić się do urzędu, spróbowaliśmy na służbową komórkę. Sławomir Błażewski oddzwonił. Kiedy przedstawiłam się i powiedziałam, że przygotowuję artykuł na temat wyjazdu na Ukrainę, burmistrz, mimo iż do mnie oddzwaniał, powiedział, że nie ma czasu i rozłożył się. Chciałam również potwierdzić informację, że burmistrz na Ukrainę pojechał w ramach swoich obowiązków, nie brał urlopu i zapytać, kto pokrył koszty jego wyjazdu i jakie one były. Zaraz po zakończonej rozmowie telefonicznej przesłałam do Sławomira Błażewskiego wniosek o udzielenie informacji publicznej z następującymi pytaniami: „1. Na ile dni burmistrz Sławomir Błażewski wyjechał za granicę na Ukrainę w ramach akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”? 2. Czy był to wyjazd służbowy, czy prywatny? Jeśli służbowy, to: a) Czy  burmistrz Błażewski wziął urlop na wyjazd czy też nie? b) Jeśli burmistrz Sławomir Błażewski nie wziął urlopu, to jakie zadania związane z funkcją burmistrza wykonywał za granicą? c) Ile kosztował wyjazd burmistrza i kto za niego zapłacił? Czy podczas wyjazdu burmistrz pobierał dodatkową dietę? Jeśli tak, to w jakiej wysokości?

Komentarz

Szkoda, że burmistrz Obornik Śląskich nie znalazł kilku minut na rozmowę, tak jak uczynił to starosta, bo gdyby odpowiedział na nasze pytania, kwestia jego uczestnictwa w wyjeździe byłaby transparentna, a tak… znowu wokół jego pracy powstaje aura tajemniczości, tak jakby burmistrz Obornik Śl. zapomniał, że jest osobą publiczną, a wyjazd pewnie został pokryty z publicznych pieniędzy. No cóż widać burmistrz Błażewski, nie lubi gdy prasa patrzy mu na ręce. My jesteśmy jednak cierpliwi i o kosztach napiszemy już wkrótce.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here