Młodzież porządkowała groby na Ukrainie

162

W ostatnich tygodniach na Ukrainie pracowało wiele grup młodzieży i wolontariuszy, którzy porządkowali polskie cmentarze. Bożena Magnowska, obornicka radna i nauczycielka w Publicznym Gimnazjum w Obornikach Śl. opowiedziała nam o swoich wrażeniach z pobytu na Ukrainie, a także o całej akcji, która odbywa się cyklicznie. Koordynatorka działań na teren gminy Oborniki Śl.  mówi, że wolontariusze ze szkoły bardzo chętnie włączyli się do akcji. – Inicjatorem wszystkich działań była Telewizja Polska z Wrocławia, która objęła akcję patronatem. Nazwa akcji nawiązuje to pamięci o zmarłych Polakach, o tym że prowadziliśmy akcje porządkowe na cmentarzach. Tak naprawdę jednak odbywała się ona na wielu płaszczyznach. Nasi wolontariusze przez cały rok zbierali pieniądze, które przekazywaliśmy głównemu organizatorowi akcji, czyli TVP Wrocław. W październiku zeszłego roku zbieraliśmy również znicze, które w listopadzie zapłonęły na polskich nekropoliach na Ukrainie. Część zniczy zostawiliśmy i zapalaliśmy je na grobach, które uprzątnęliśmy. W grudniu zbieraliśmy również żywność, która została przekazana najbardziej potrzebującym Polakom w miejscowościach Sokal i Husiatyn. Środki finansowe pozyskiwaliśmy również ze sprzedaży kalendarzy na 2013 rok, w których znalazły się zdjęcia różnych grup porządkujących groby na Ukrainie.Wszystkie pieniądze przekazywaliśmy do Wrocławia. Przedstawiciele telewizji redystrybuowali je później do poszczególnych grup i właśnie za te środki wolontariusze pojechali na Ukrainę. Mieliśmy z nich opłacone paliwo, spanie i wyżywienie – mówi obornicka koordynatorka akcji. Jak dodaje, 3 lipca na Ukrainę wyjechało łącznie około 700 wolontariuszy, z czego z gminy Oborniki Śl. -11: z Publicznego Gimnazjum w Obornikach Śląskich, z Gimnazjum w Pęgowie, z Powiatowego Zespołu Szkół w Obornikach Śl., a do akcji włączyły się również szkoły w Osolinie, Pęgowie i Urazie. Oborniczanie pojechali dwoma busami. Dyrektorka SP nr 3 w Obornikach Śl. Krystyna Haładaj zawiozła na Ukrainę listy intencyjne. – Wolontariusze naprawdę bardzo ciężko pracowali. Ponieważ widzieliśmy już jak wyglądają polskie cmentarze, wzięliśmy ze sobą sprzęt do pracy, między innymi piły i kosiarki. Ponieważ ze względów bezpieczeństwa młodzież nie mogła obsługiwać urządzeń, pracę tymi narzędziami wykonywał burmistrz Sławomir Błażewski, który był z nami przez cały czas pobytu i prowadził jeden z dwóch busów, a także drugi kierowca busa –  Witold Aleksandrowicz. W trakcie dziesięciodniowego pobytu wolontariusze mieli tylko dwa dni wolne, podczas których zwiedzali Kamieniec Podolski, a także Chocim. Bożena Magnowska dodaje, że dla młodych ludzi wyjazd na Ukrainę był świetną lekcją historii. W czasie pobytu wiele rozmawiali, zwłaszcza ze starszymi Polakami, którzy opowiadali swoje koleje losów.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here