Czy wykonawca zszedł z budowy basenu w Żmigrodzie?

1077

Wróćmy pamięcią do kilku tygodni wstecz, do ostatniej sesji żmigrodzkiej rady. Podczas posiedzenia radny opozycyjny Damian Sułkowski powiedział rzecz, która zaintrygowała większość przybyłych gości. Stwierdził, że wykonawca basenu zszedł z placu budowy, ponieważ gmina okazała się być niewypłacalnym zamawiającym.  Na te słowa stanowczym sprzeciwem zareagował burmistrz Robert Lewandowski, który stwierdził, że nic podobnego nie ma miejsca.

– Wykonawca zszedł z placu budowy na dwa tygodnie, aby dokończyć inną inwestycję w innym mieście. Po tym czasie wróci ze zwiększonymi siłami i zadanie będzie realizowane – zapewnił włodarz.

Po niedawnych przygodach z Energopolem, który modernizował kanalizację, nie trudno jest stwierdzić, że ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje teraz gmina oraz mieszkańcy są kłopoty z następną firmą wykonującą dużą inwestycję.Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Dzwonimy do Chojnika, gdzie siedzibę ma wykonawca budowy basenu, firma Fewaterm. Odbywamy krótką rozmowę telefoniczną z prezesem. Pytamy, czy prawdą jest to, że gmina Żmigród nie płaci faktur za wykonanie prac i dlaczego plac budowy basenu stoi pusty. Nie chce się on jednak wypowiadać na ten temat i odpowiada nam bardzo dyplomatycznie. – Uważam, że to nie są tematy do wiadomości publicznej. Z pełnym szacunkiem, ale to są sprawy między firmą a gminą – powiedział Waldemar Czuba, prezes Fewatermu. Ze stwierdzeniem, że nie jest „to temat do wiadomości publicznej” można by polemizować, bo przecież wszystkim zależy na pomyślnym zakończeniu tego zadania. Tym bardziej, że inwestycje zamawiane przez gminę są finansowane z naszego wspólnego budżetu, a więc płatnikiem są de facto mieszkańcy gminy.

Po tej rozmowie pozostaje nam obserwować teren basenu i odczekać dwa tygodnie, o których wspominał burmistrz podczas sesji. Po tym czasie jedziemy sprawdzić, czy wykonawcy pojawili się z powrotem na terenie Żmigrodzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i czy są tam podejmowane jakiekolwiek prace. Na placu jest kilku robotników, którzy pracują. Pozostaje uzyskać odpowiedź na pytanie, czy firma rzeczywiście przyjechała po to, aby wznowić roboty, a nie po to, aby tylko po sobie posprzątać… Dzwonimy zatem do żmigrodzkiego urzędu, aby zapytać, jak się toczą prace nad basenem.

– Wykonawca musiał na chwilę zejść, aby dokończyć swoje inne zadanie. Obecnie przedstawiciele wykonawcy znajdują się na terenie budowy i można w każdej chwili pojechać i to sprawdzić. Od poniedziałku na terenie OSiR-u będzie więcej pracowników. Mimo tymczasowego zejścia wykonawcy, na tę chwilę inwestycja jest realizowana planowo – zapewnia Ireneusz Pyczak, kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Miejskim w Żmigrodzie.

Przypomnijmy, że budowa basenu ma się zakończyć w kwietniu 2014. Spora część zadań tego typu, z powodu różnych czynników, przeciąga się w czasie. Jak będzie w tym przypadku, zobaczymy. Mieszkańców interesują tylko dwie rzeczy – czy za rok, latem, tak jak starym zwyczajem ładnych parę lat temu, będą mogli wykąpać się na otwartym basenie w swoim mieście, oraz ile będą kosztowały bilety wejściowe…

Koszt budowy basenu ma wynieść 6,1 mln zł, jednak gminny budżet ma zostać obciążony tą inwestycją tylko w wysokości niewiele ponad 3,5 mln zł.. A to dlatego, że gmina planuje pozyskać 1,5-milionowe dofinansowanie z Programu Operacyjnego „Ryby”, a kolejny milion uzyskać ze zwrotu podatku vat.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here