Wybrać lepszą cząstkę

52

Ojcze naszSpotkanie z Bogiem

Czytanie z Księgi Rodzaju kolejnej niedzieli (21 lipca) opisuje wizytę u Abrahama trzech nieznanych mu podróżnych. Abraham przyjmuje ich w gościnę. Komentatorzy Pisma św. i egzegezi są zgodni, że jest to obrazowy sposób ukazania się samego Boga (w trzech osobach), który nawiedza Abrahama i zapowiada spełnienie danych mu wcześniej obietnic. Warto w tym miejscu wspomnieć piękną ikonę „Trójca Święta” A. Rublowa, ukazującą trzy postaci wokół stołu pod dębami w Mamre, a opartą na tym właśnie opisie z Księgi Rodzaju (18,1-10).Spotkanie z Bogiem zawsze owocuje jakimś dobrem. Tak samo działo się za czasów Jezusa. Ewangelie opisuję wiele spotkań Boga – Człowieka z ludźmi. Jedno z takich wydarzeń przedstawia ewangelista Łukasz (10,38-42). Jezus przychodzi do swoich przyjaciół: Łazarza, Marty i Marii. I chociaż opowiadanie skupia się bardziej na wielkiej trosce, jaką włożyła Marta w przygotowanie przyjęcia, to jednak istota tego spotkania leży w gotowości serca na słuchanie słów Jezusa. Zawarta jest ona w stwierdzenie jakie Jezus kieruje do Marty oburzonej na postawę jej siostry, która siadła i stóp Jezusa i przysłuchiwała się Jemu: „Marto, troszczysz się i niepokoisz się o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.”

 

Spotkanie z człowiekiem

Doświadczamy dzisiaj wielu problemów. Nie zawsze też wiemy, co jest najważniejsze w życiu (temat ostatniego rozważania o miłosiernym samarytaninie i miłości bliźniego!). Podobny problem jawi się w tekstach Liturgii Słowa najbliższej niedzieli. Jak rozumieć „najlepszą cząstkę, którą obrała Maria”, słuchająca Jezusa? Na pewno nie można negować wszelkich prac podejmowanych przez ludzi dla zagwarantowania sobie dobrych warunków egzystencjalnych (po prostu troskę o rzeczy potrzebne do życia: jedzenie, mieszkanie i inne). Jest jednak pewne niebezpieczeństwo, że „przesadnie” podejdzie się do spraw „tego świata”, zaniedbując sprawy życia wiecznego. Przecież nie można nie dostrzegać tego problemu, który dzisiaj dotyka nas na każdym miejscu. Chodzi tutaj o umiejętne dzielenie swojego czasu dla Boga i dla ludzi (także dla siebie samego). Jest to jakby dalszy komentarz do najważniejszego przykazania: miłości Boga i bliźniego. Wszystko we właściwej kolejności: Bóg – na pierwszym miejscu, wtedy wszystko inne na właściwym miejscu. Jeśli natomiast odrzuci się Boga – wtedy wszystko zaczyna się mieszać. Są przecież tacy, którzy walczą o prawa życia dla żaby, dla jakiejś rośliny czy drzewa, a dopuszczają do unicestwienia człowieka, albo przynajmniej nie dostrzegają go w tych wszystkich sprawach. Niech uczniowie Chrystusa dają dobre owoce właściwego wykorzystania spotkania z Bogiem.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here