Kasa wydana, a szalet miejski wciąż zamknięty

384

Nieczynne do odwołania

Większość mieszkańców o istnieniu toalety już zapomniała. Jest dobrze usytuowana, widoczna, ładnie zrobiona, ale… nieczynna. Trzebniczanie traktują ją już tylko jako stały element krajobrazu pielgrzymkowego placu. Sytuację gorzej znoszą wycieczki lub pielgrzymi, którzy w chwili pilnego skorzystania z wychodka natykają się na zamknięte drzwi. Próbujemy więc dowiedzieć się od urzędników, dlaczego toaleta jest nieczynna. Pytamy mieszkańców Trzebnicy, czy w ogóle pamiętają, czy ta toaleta kiedykolwiek była udostępniona do ogólnego korzystania. – Mieszkam w Trzebnicy od kilku lat, ale nie wiem, czy ta toaleta była kiedykolwiek czynna. Słyszałam, że na duże imprezy plenerowe jest otwierana. Być może była czynna na początku, przez kilka tygodni czy nawet miesięcy, ale nie potwierdzę tego na sto procent – mówi zagadnięta przez nas trzebniczanka.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu podpisano umowę na realizację zadania pod tytułem „Południowo-zachodni szlak cysterski”, gdzie jednym z beneficjentów była gmina Trzebnica. W ramach projektu na terenie gminy wybudowano parkingi, oznakowano szlaki turystyczne, powstał info kiosk oraz wspomniana już toaleta. Liderem programu jest województwo dolnośląskie oraz Urząd Marszałkowski (UM), który nadzorował przebieg projektu finansowanego w 85 procentach przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Zapytaliśmy trzebnicki urząd, dlaczego toaleta ta nie jest eksploatowana. Sekretarz Daniel Buczak odpowiedział nam na piśmie, że toaleta jest nieczynna z powodu zniszczenia części jej wyposażenia. Dzwonimy do sekretarza aby zapytać, jak to możliwe, że wyposażenie uległo dewastacji, skoro nikt nie pamięta, aby szalet był w ogóle udostępniony dla użytkowników. Buczak odpowiedział, że z tego co pamięta, toaleta jednak była czynna. Nasze dalsze próby dowiedzenia się czegokolwiek w rozmowie telefonicznej spełzły na niczym. Usłyszeliśmy, że oczywiście urząd może odpowiedzieć na nasze pytania i uzupełnić swoją odpowiedź, ale pisemnie i dopiero po wystosowaniu odpowiedniego wniosku. A że na odpowiedź od urzędu często trzeba trochę poczekać, stwierdzamy, że szybciej i więcej dowiemy się na ten temat od Urzędu Marszałkowskiego, gdzie pracują kompetentne osoby, a co najważniejsze nigdy nie ociągają się z udostępnieniem publicznej informacji.

Winni są wandale?

Pytamy zatem pracowników Urzędu Marszałkowskiego, jak instytucja nadzoruje inwestycje na które zawiera umowy, oraz czy burmistrz Trzebnicy ma w ogóle prawo nie udostępniać takiego obiektu do użytku publicznego. Na podstawie umowy, jednostki samorządu terytorialnego, są zobowiązane do zarządzania i utrzymywania powstałej na potrzeby realizacji projektu infrastruktury i sprzętu oraz konserwacji i napraw dla zachowania rezultatu projektu przynajmniej przez 5 lat od jego zakończenia. Jeśli tak, to gmina powinna była naprawić zniszczenia o których napisał nam sekretarz Daniel Buczak i tym samym umożliwić ludziom korzystanie z szaletu. Podzieliliśmy się z wrocławskimi urzędnikami naszymi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania (czy raczej niefunkcjonowania) toalety w praktyce i przedstawiliśmy pismo nadesłane nam przez sekretarza trzebnickiej gminy.

Wojciech Biliński, Dyrektor Wydziału Turystyki Urzędu Marszałkowskiego poinformował nas, że dla dobra tego projektu zwróci się z pytaniem do trzebnickich urzędników, dlaczego obiekt jest nieczynny. Pracownicy marszałkowskiego wydziału jeszcze tego samego dnia, w którym się kontaktowaliśmy, usiłowali dowiedzieć się od trzebnickich urzędników dlaczego toaleta jest zamknięta. W ciągu kolejnych tygodni dzwoniliśmy do Wrocławia, aby się dowiedzieć, jakie skutki przyniosły ich rozmowy. Czego się dowiedzieliśmy?

– W dniu 28.05.2013r. w rozmowie telefonicznej z Gminą Trzebnica pracownik Wydziału Turystyki UMWD zwrócił się z prośbą o pisemne wyjaśnienie przyczyn, dla których toaleta wybudowana w ramach projektu pn. „Południowo-zachodni Szlak Cysterski” jest wyłączona z eksploatacji. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W związku z tym 19.06.2013 roku zostało wystosowane pismo do Burmistrza Miasta Trzebnica z prośbą o wyjaśnienia – poinformował nas Wojciech Biliński.

Na pismo wysłane przez Urząd Marszałkowski do urzędu w Trzebnicy, pracownicy urzędu marszałkowskiego otrzymali odpowiedź po… niespełna trzech tygodniach. Na naszą prośbę  udostępniono nam odpowiedź, którą wystosował trzebnicki urząd. Na pytanie o przyczyny, dla których toaleta jest wyłączona z eksploatacji, trzebniccy pracownicy urzędu odpowiedzieli, że w szalecie została uszkodzona część wyposażenia wskutek działania wandala. Poinformowano także, że została wdrożona procedura naprawcza, i po jej zakończeniu toaleta zostanie oddana do użytku turystom. Czy szalet rzeczywiście będzie czynny? Co dokładnie uległo zniszczeniu i przede wszystkim kiedy? I wreszcie, dlaczego naprawa części wyposażenia trwa tak długo? To tylko niektóre pytania, na które odpowiedzi ujawni upływający czas. Sprawdziliśmy, czy urząd zgłosił akt wandalizmu organom ścigania. Otóż jak poinformowała nas Iwona Mazur, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy, policja nie odnotowała takiego zgłoszenia…

My przy okazji dowiedzieliśmy się, ile czasu musi upłynąć, żeby uzyskać od urzędu w Trzebnicy tak proste przecież informacje. Po naszej prośbie, Urząd Marszałkowski podjął interwencję w tej sprawie 28 maja, ale konkretne odpowiedzi od trzebnickiego urzędu wyegzekwował dopiero 8 lipca. W biurokratycznym świecie administracji państwowej na wszystko trzeba czekać, ale czasem wystarczy odrobina dobrej woli naszego rozmówcy i można informacje uzyskać naprawdę szybko. W przypadku trzebnickiego urzędu jest to dość trudne. I jak widać, nie tylko my mamy w tym temacie pod górkę, ale inne, wysoko postawione instytucje także. A tymczasem miejski szalet na Placu Pielgrzymkowym dalej stoi… zamknięty.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here