Niedziela – dniem radości

46

Eucharystia i KrzyżKrzyż i Zmartwychwstanie

Już teksty Pisma Świętego Starego Testamentu mówią o czasach radości. Zapowiadają nową sytuację, w której mieszkańcy Jerozolimy (rozumianej tu szeroko, jako ojczyzny wszystkich znających Boga) będą mogli cieszyć się pokojem i pociechą (Iz 66,10-14). Czasy te wypełniły się w Jezusie Chrystusie. To On, Mesjasz, przynosi pokój i wolność nowemu ludowi Bożemu. Pisze o tym św. Paweł Apostoł w Liście do Galatów (6,14-18). Przekazuje te treści podając jako przykład samego siebie. On sam chlubi się „z krzyża Jezusa Chrystusa”. Przekazuje wszystkim, że najważniejsze jest „nowe stworzenie”, czyli wyzwolenie człowieka z niewoli grzechu, które dokonało się przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ten fakt historii zbawienia ma wielki wpływ na dalsze życie ludzi. Ze Zmartwychwstania wypływa wielka radość dla wszystkich ludów i pokoleń.

Radość uczniów Jezusa

Dzisiejszy człowiek zatracił gdzieś sens i wartość radości i pokoju, które można czerpać z Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Przecież radość nie może polegać tylko na „nic nie robieniu”, albo na braku jakiegokolwiek smutku, cierpienia czy innego zła. Widzimy przecież, że jest wielu ludzi współcześnie żyjących (chociażby tzw. celebrytów), którzy wcale nie są szczęśliwi – mimo, że posiadają wiele i często robią co chcą. Nie to jest jednak źródłem szczęścia i radości. Trzeba tych wartości szukać gdzieś głębiej. Wynikają one ze stanu wewnętrznego człowieka. Fundamentem może być przyjęcie nauki Jezusa Chrystusa o Zbawieniu. To właśnie w Ewangelii jest początek szczęścia. Poznawać i zgłębiać możemy je przez udział w spotkaniu ze Zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem na Eucharystii. Jest to jednak proces długofalowy i dokonuje się on w wierze. Stąd dopiero wynika zrozumienie wartości niedzieli – Dnia Pańskiego. Niedziela powinna byś dniem radości i przeżywana inaczej niż pozostałe dni tygodnia. Z tym wiąże się cały problem otwartych w niedzielę sklepów, a nawet całych centrów handlowych. Nie zrozumie tego ktoś, kto ma problemy z „radością” wynikającą ze Zmartwychwstania Jezusa. W Polsce powinna ta sprawa mieć właściwe odniesienie do wartości wyższych, a nie tylko politycznych i ekonomicznych. Jeszcze długa droga przed nami – o ile idziemy we właściwym kierunku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here