NO PESOS – sposób na reset złych myśli

456

– Kiedy powstała grupa i kto był jej założycielem?

– Nasz zespół powstał na przełomie 2000/2001r. Założycielami byli Piotr Zdybek i Piotr Zaleski.

– Jakby Pan określił gatunek muzyczny, jaki obecnie wykonujecie i czy na początku również krążyliście wokół takiego repertuaru?

– Nie do końca wiemy co gramy… tak naprawdę poruszamy się po meandrach muzyki rockowej i bawi nas łączenie gatunków. Myślę że można odnaleźć w naszych utworach elementy rocka, czasami mocniejsze gitary, art rocka czy punkowe rytmy, ale także liryczne, popowe brzmienia.  

– Kto tworzy skład zespołu, jakie macie instrumentarium i czy muzycy są samoukami czy też kształcili się w szkołach?

– Poza Mateuszem Franczakiem (instrumenty klawiszowe) członkowie zespołu są samoukami i nie mamy za sobą skończonych szkół muzycznych. Pozostali to: Piotr Zaleski – gitara, Piotr Gorczyca -€“ gitara basowa, Dariusz Gawor -€“ perkusja i Piotr Zdybek – wokalista.

– Czy wykonujecie covery, czy własne utwory?

– Właściwie gramy wyłącznie swoje utwory. Muzyka powstaje dość spontanicznie, na próbach. Oczywiście iskrą, która inicjuje pracę nad nowymi kawałkami jest najczęściej przyniesiony z domu przez gitarzystę układ riffów lub jakaś partia melodii na klawiszach. Tak naprawdę wszyscy biorą udział w wymyślaniu i ostatecznym kształtowaniu melodii. Autorem tekstów jestem ja,€“ choć i tutaj często padają od chłopaków pomysły o czym mają być piosenki lub korygują teksty które przynoszę.

– Występowaliście niejednokrotnie na scenach naszego powiatu. Czy koncertujecie również w innych miastach Polski?

– Hm… graliśmy kilka razy we Wrocławiu, ale jak na razie głównie w Trzebnicy, Obornikach Śląskich a ostatnio w Prusicach.

– Czy nagraliście lub planujecie nagranie płyty?

– W 2010 r. wydaliśmy naszą pierwszą płytę „Coroner”. To było pewnego rodzaju posumowanie pracy zespołu od momentu jego powstania. Obecnie rozpoczęliśmy pracę nad nowym wydawnictwem i w „spokoju twórczym” chcemy zakończyć nagrania jeszcze w tym roku.

– Kto stanowi najczęściej Waszą publiczność? Czy są to ludzie młodzi, dojrzali, czy też starsi?

– Troszkę to zależy od miejsca i okazji koncertu. W klubach gramy najczęściej dość późno, a to niestety wyklucza z uczestnictwa naszych najmłodszych słuchaczy, a jest ich sporo i strasznie się nam to podoba jak dowiadujemy się od rodziców, że dzieciaki słuchają i śpiewają nasze piosenki. Pisząc i komponując piosenki nigdy nie zastanawialiśmy się do kogo kierujemy nasze utwory, a€“ powstają one z potrzeby naszego tworzenia.

– Czy często gracie koncerty?

– Oczywiście za mało! Nasza działalność nie jest sposobem na zarabianie pieniędzy, a przede wszystkim realizacją wewnętrznej potrzeby tworzenia i pasji do muzyki. Oczywiście esencją naszego muzykowania są występy na żywo, które uwielbiamy szczególnie gdy uda się nawiązać bezpośredni kontakt z publicznością i wejść z nią w współtworzenie klimatu koncertu, a tego nie zastąpi żadna próba.

– Jak często spotykacie się na próbach?

– „Na stałe” spotykamy się raz w tygodniu, a€“ przed koncertami czy nagraniami zagęszczamy spotkania w zależności od potrzeb.

– Czy macie jakiegoś lidera w grupie, który pilnuje porządku, prowadzi próby, załatwia sprawy techniczne związane z koncertami…?

– Z założenia wszystkie decyzje w zespole podejmujemy wspólnie i nie mamy jako takiego lidera zespołu.

Czy działacie na własną rękę czy macie kontrakt z wytwórnią?

– Działamy jak na razie na własną rękę. Wszelkie koszta związane z działalnością zespołu pokrywamy z własnej kieszeni, ostatnio udało się nawet zarobić parę złotych grając, co w całości przeznaczamy na nagranie nowej płyty.

– Jakbyście określili sytuację zespołów w roku 2013? Czy odczuwacie jakoś kryzys jako NO PESOS?

– No cóż, tak jak wszystkich ludzi dotyka nas ogólna sytuacja gospodarcza naszego kraju, gra w zespole pozwala nam jednak jak zawsze zapomnieć o problemach i resetować złe myśli…  nigdy nie byliśmy jakoś specjalnie komercyjnie ukierunkowani z naszą działalnością, więc też nie mamy specjalnie odniesienia do lepszych lub gorszych czasów.

– Skąd wzięła się nazwa zespołu?

– Nazwa zespołu, jak często w takich przypadkach bywa, powstała dość spontanicznie, bez specjalnego znaczenia i podtekstu. Z biegiem czasu i lat grania nabrała oczywiście „drugiego dna”, czyli wiąże się wprost z niekomercyjnym charakterem naszych działań, a€“ (hihihi) jak zarobimy górę pieniędzy z grania, skreślimy pewnie przedrostek NO … ale jak na razie to nam nie grozi!

– Gdzie można o Was poczytać? Czy macie swoją stronę?

– Oczywiście najwięcej informacji można znaleźć o nas na facebooku.

– Czy w najbliższym czasie gracie jakieś koncerty w naszym powiecie?

– Mamy nadzieję że uda nam się zagrać po wakacjach na jakiejś dużej imprezie plenerowej w naszym powiecie. Nie mamy jeszcze potwierdzeń od organizatorów. Wstępnie jesienią planujemy również koncert w zaprzyjaźnionym klubie Bajka w Obornikach Śląskich, gdzie naprawdę profesjonalnie i na wysokim poziomie artystycznym organizowane są koncerty klubowe.

– Dziękuję pięknie za wywiad i życzę wiele sukcesów i spełniania się w muzyce i na scenie!

– Bardzo dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy wszystkich czytelników waszej gazety.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here