Burmistrz skrytykowany przez opozycję

83

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad Paweł Wolski z klubu „Trzebnica ponad podziałami” rozdał pozostałym radnym stanowisko w sprawie uczczenia pamięci ofiar Rzezi Wołyńskiej, w związku ze zbliżającą się 70. rocznicą tego tragicznego wydarzenia. Kilka minut później zabrał głos i poprosił, by radni przegłosowali je w formie uchwały. Prośba radnego spotkała się ze sprzeciwem ze strony przewodniczącego RM: – To nie jest projekt uchwały, proponuję by to stanowisko odczytał pan w komunikatach – oświadczył Mateusz Stanisz. Jan Darowski przypomniał przewodniczącemu, że radni zgodnie ze statutem mogą nie tylko podejmować uchwały, ale także i stanowiska, czy rezolucje. Przewodniczący jednak zdania nie chciał zmienić, argumentując, że Wolski mógł przecież to stanowisko przedstawić radnym na komisjach. Zaznaczył przy tym, że nie dyskutuje z treścią zawartego apelu, a tylko formą jego przedstawienia. Nikt z obecnych na sali nie zabrał już głosu. Stanisz zapytał radnych czy chcą to stanowisko przegłosować jako dodatkowy projekt uchwały. Decyzją koalicji rządzącej wniosek został odrzucony. Szczerze, zdziwiła nas postawa radnych. Głosowanie nad tym punktem obrad nie niosło za sobą żadnych konsekwencji, a podobne stanowiska przyjął Senat i Sejmik Dolnośląski. Ten przykład, dobitnie pokazał wszystkim, że nawiązanie dialogu między rządzącymi, a opozycją, jest praktycznie niemożliwe, ponieważ nawet nie mają wspólnego zdania w sprawie uczczenia ofiar zbrodni wojennych. Może radni z klubu Marka Długozimy i Trzebnica 2000 Plus zagłosowaliby inaczej, gdyby ten projekt był autorstwa burmistrza? A może uważają, że ta zbrodnia nie zasługuje na pamięć? Paweł Wolski odczytał apel popierany przez kolegów z klubu „Trzebnica ponad podziałami” i radnych niezrzeszonych dopiero w ostatnim punkcie sesji. (treść publikujemy na str. 5 – przyp. red.) To było bardzo emocjonalne wystąpienie, bowiem rodzina radnego Wolskiego była jedną z ofiar tamtych wydarzeń.

Absolutorium od swoich radnych

Zanim radni zagłosowali za jednym z najważniejszych punktów środowej sesji – udzieleniem burmistrzowi absolutorium, głos zabrał przewodniczący Jan Darowski. Odczytał treść oświadczenia, pod którym podpisali się radni opozycyjni. Skrytykowali działania burmistrza, wytykając, że wiele zadań nie zostało zrealizowanych, mimo złożonych wcześniej obietnic. Radni stwierdzili, że stanowczo sprzeciwiają się wydatkowaniu setek tysięcy na niepotrzebną promocję i festiwale. Te tysiące, zdaniem radnych, kontrastują z marazmem na rynku pracy, likwidacją sklepów usługowych i brakiem ściągania inwestorów, co jest spowodowane podatkami uchwalonymi prawie na maksymalnej wysokości. Radni przesłali do naszej redakcji oświadczenie, które publikujemy pod artykułem. Po odczytaniu sprawozdania głos zabrał także radny Karol Idzik: – Święto balonów i strongmanów wymyślone nie wiadomo po co, komu miało to służyć? Uważam, że to były pieniądze wyrzucone w błoto. Dobrze, że jest promocja, ale niestety bezskutecznie, za każdym razem próbuję się dowiedzieć, co z tego mamy?

W dalszej części swojego wystąpienia, Idzik zaapelował do radnych koalicyjnych. Poradził im, by „zahamowali burmistrza w jego zapędach”, ponieważ mogą to zrobić większością głosów.

Burmistrz nie skomentował jednak żadnego z krytycznych stanowisk, nie zdał relacji także z wykonania budżetu. Marek Długozima dopiero po pozytywnym przegłosowaniu absolutorium (13 za, 8 przeciw) przemówił. W swoim wystąpieniu odniósł się do wszystkich stawianych mu wcześniej zarzutów. Tolko co z tego, skoro radni nie mógli już prowadzić dyskusji z burmistrzem, zadając dociekliwe pytania o wykonanie ubiegłorocznego budżetu, nad którym przecież głosowali. Włodarz w swojej przemowie głównie analizował wyniki ostatnich wyborów samorządowych. Zamiast skupić się nad realizowanymi w 2012 roku inwestycjami kolejny raz przypominał, że zdecydowaną większością został wybrany na burmistrza i to przez mieszkańców, a nie przez opozycję będzie rozliczany przed kolejnymi wyborami.

Kilka słów o przychodni

Trzebnicki Zespół Lecznictwa Ambulatoryjnego od 1 lipca będzie spółką kapitałową. Radni podczas komisji zdrowia i na sesji próbowali uzyskać informacje na temat przekształcenia, jak i dalszych planach związanych z funkcjonowaniem przychodni. Burmistrz wspomniał o tym, że gmina otrzymała dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, na termomodernizację skrzydła przychodni. Zapewniał, że wyczekiwana inwestycja ruszy we wrześniu lub w październiku br.

Sprawdziliśmy prawdziwość tej informacji. Okazało się – wbrew temu co zakomunikował Marek Długozima – że gmina żadnego dofinansowania jeszcze nie otrzymała. Pierwszy raz ubiegała się o środki na remont rok temu, jednak wówczas złożona oferta została odrzucona na początkowym etapie, bowiem uzyskała zbyt małą liczbę punktów. Ponownie spróbowano w tym roku. Gmina wprawdzie przeszła wstępną weryfikację, ale… – Wnioskodawca poproszony został o złożenie wniosku o dofinansowanie projektu w terminie do 1 lipca 2013 r. Po jego złożeniu poddany zostanie on, zgodnie z procedurą, ocenie formalnej oraz merytorycznej, a następnie jeżeli będą one pozytywne – ocenie strategicznej dokonywanej przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego. Całkowita wartość projektu to ponad 816 tys. zł, a wartość dofinansowania to  ponad 635 tys. zł – poinformował nas Karol Sadłowski, p.o. dyrektora wydziału Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego UMWD. Dlaczego zatem burmistrz wprowadził radnych w błąd? Czy wiedzą o tym radni, którzy zawsze głosują za burmistrzem?

Za tydzień szczegółowo napiszemy o zmianach w funkcjonowaniu przychodni zdrowia: przedstawimy plusy i minusy związane z tym przekształceniem.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here