Rynek pełen orkiestrowych dźwięków

480

Już po raz czwarty odbyła się Parada Orkiestr Dętych i Humoru. Po raz pierwszy takie wydarzenie miało miejsce w maju 2008 roku, z okazji 60-lecia Trzebnickiej Orkiestry Dętej, a zorganizowane zostało z inicjatywy Jerzego Marczaka. Tegoroczna impreza rozpoczęła się o godz. 15, przemarszem prezentującym wszystkie orkiestry i mażoretki.

Orkiestry po kolei wchodziły na trzebnicki Rynek. Wśród gości, którzy przybyli do stolicy powiatu, by tu zagrać, znalazły się orkiestry dęte: ze Starej Białej, Kalet, Leszna i Trzebnicy. Towarzyszyły im mażoretki: Aida z Trzebnicy, Inez z Kalet oraz ODML z Leszna.

Jak co roku na rozpoczęcie imprezy wszystkie orkiestry wspólnie odegrały hejnał Trzebnicy „W cztery strony świata”, napisany przez Włodzimierza Rucińskiego.

Wszystkich zgromadzonych na trzebnickim Rynku gości powitał prowadzący tę imprezę Mateusz Stanisz. Później na scenie pojawiały się kolejno poszczególne orkiestry. Wszystkie zaprezentowały się wspaniale, dostarczając coraz liczniej gromadzącej się na Rynku publiczności wspaniałych dźwięków. Było rytmicznie, głośno i wesoło. Gdy występy orkiestr dętych cieszyły uszy słuchaczy, w tym samym czasie występy mażoretek cieszyły oczy, szczególnie męskiej części publiczności. Wszyscy artyści za swoje występy zostali nagrodzeni gromkimi brawami.

Dodatkową atrakcją tegorocznej imprezy było pojawienie się gościa specjalnego: reprezentacji Polski kobiet w piłkę nożną. Zespół pojawił się na scenie o godz. 18, wraz z całym sztabem szkoleniowym oraz Andrzejem Padewskim, przewodniczącym Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego. Najpierw miała miejsce krótka prezentacja drużyny i kobiecej piłki nożnej. W podziękowaniu za wygrany w sobotę mecz z Czeszkami (4:0) orkiestra zagrała drużynie, a publiczność zaśpiewała „Sto lat”.

Na zakończenie zabawy, jako gwiazda wieczoru, na trzebnickiej scenie pojawił się kabaret Ciach. Artyści pokazali swoje najlepsze numery, znane z prezentacji w telewizji. Repertuar ten podobał się zarówno młodszym, jak i nieco starszym widzom, o czym świadczyły salwy śmiechu, które co chwila było słychać było na trzebnickim Rynku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here