Drogi poprawi budowniczy kanalizacji

159

Wygląda na to, że w najbliższym czasie miasto Żmigród pozbędzie się chociaż części kłopotów drogowych, jakie pojawiły się w chwili, gdy w połowie lutego wykonawca kanalizacji sanitarnej Energopol Południe SA z Sosnowca opuścił plac budowy. Spór finansowy między wykonawcą a zlecającym, czyli międzygminną spółką kanalizacyjną PGK „Dolina Baryczy” (skupiającą jako wspólników gminy: Żmigród, Milicz i Cieszków) doprowadził do tego, że centrum miasta zostało rozkopane, prace przerwane, a ulice byle jak zasypane z wykorzystaniem ziemi i tłucznia kamiennego. Szybko okazało się, że taki tymczasowy sposób udrożnienia ulic, na których toczyły się jeszcze jesienią ubiegłego roku intensywne prace ziemne, jest wyjątkowo uciążliwy dla mieszkańców okolicznych domów oraz dla kierowców. Dziurawe ulice tonęły w błocie, a wiosnę mamy wyjątkowo deszczową, natomiast  w cieplejsze dni unosiły się nad miastem chmury pyłu i kurzu.

W tej sytuacji burmistrz Żmigrodu wystosował 17 kwietnia do władz PGK „Dolina Baryczy” list w formie ultimatum, w którym zażądał, by spółka kanalizacyjna w terminie 21 dni przywróciła przejezdność uprzednio rozkopanych ulic, stosując prostą i stosunkowo tanią technologię pokrycia jezdni emulsją asfaltową i grysem. Burmistrz stwierdził, że kosztować to będzie nie więcej niż 75 tys. zł i jeżeli zadania tego w żądanym terminie nie wykona spółka kanalizacyjna, zrobi to na własny koszt gmina Żmigród, następnie obciążając ją kosztami tej operacji.

Ultimatum poskutkowało

Na odpowiedź PGK „Dolina Baryczy” trzeba było czekać niemal 3 tygodnie. Przed zaplanowanym na koniec maja walnym zgromadzeniem wspólników międzygminnej spółki prezes Zbigniew Węgrzyn wystosował do burmistrz Żmigrodu pismo, w którym poprosił o sprecyzowanie żądań: podania, o jaki zakres rzeczowy robót drogowych chodzi (które ulice, na jakiej szerokości i długości), określenia wstępnego kosztorysu operacji oraz wyjaśnienia, o jaką dokładnie technologię odtworzeniową chodzi. Burmistrz Lewandowski odpowiedział niezwłocznie na te pytania, a następnie spotkał się z prezesem Węgrzynem 21 maja w siedzibie spółki w Miliczu.

W wyniku pertraktacji ustalono, że zadania doprowadzenia do przejezdności ulic podejmie się Centrum Nowych Technologii (dawniej Energopol Południe SA), które po tym jak opuściło plac budowy kanalizacji sanitarnej, nadal pracuje dla gminy Żmigród, budując dla niej w ramach osobnego zlecenia sieć wodociągową i kanalizację teletechniczną (światłowody, telefonia, Internet). Obecnie wykonano już 5 km sieci wodociągowej (na 6,5 km zaplanowanych). Natomiast na placu budowy kanalizacji sanitarnej trwa rozpoczęta w maju i zaplanowana do końca czerwca inwentaryzacja dotychczas wykonanych prac, przed wyłonieniem w drodze przetargu nowego wykonawcy tego strategicznego przedsięwzięcia, które, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, może zakończyć się nawet na początku 2015 r., czyli z półtorarocznym poślizgiem.  Bez żadnych opóźnień idzie natomiast modernizacja oczyszczalni ścieków w Żmigrodzie, na co rozpisano na początku czerwca osobny przetarg.

I asfalt i grys

Prace odtworzeniowe na żmigrodzkich ulicach rozpoczęły się dwa tygodnie temu. Centrum Nowych Technologii SA w całości odtworzyło w ramach gminnej inwestycji wodociągowej bitumiczną warstwę ścieralną na ulicach: Morelowej, Kwiatowej, Poziomkowej, Czereśniowej i Wrocławskiej. Natomiast postulowane w ultimatum gminy prace przy zapewnieniu tymczasowej przejezdności ulic zdewastowanych w trakcie inwestycji kanalizacyjnej prowadzonej przez PGK „Dolina Baryczy” obejmować będą wyrównanie warstwy tłucznia kamiennego, a następnie dwukrotne pokrycie warstwy tłucznia emulsją asfaltową z grysem. Prace mają wykonywać równolegle dwie brygady budowlane, które postarają się zapewnić „przejezdność sezonową” na ponad 5 tys. metrów kwadratowych żmigrodzkich ulic. Koszt takiego „asfaltowania” wyniesie od 10 do 14 zł za 1 mkw., co w skali całego miasta powinno kosztować ok. 65 tys. złotych.

Zastosowanie technologii emulsji asfaltowej z grysem pozwoli zapewnić przejezdność w pierwszej kolejności ulic 23 Stycznia (obok dworca kolejowego), Wiejskiej, Rybackiej (gdzie najpierw zostanie wybrany stary tłuczeń, a następnie nawieziony nowy i pokryty emulsją z grysem), Wąskiej, Zielonej oraz pewnego odcinka ul. Tadeusza Kościuszki. Jak zapewnia burmistrz Robert Lewandowski, tak odtworzone ulice powinny być w miarę przejezdne przez kilka miesięcy, być może nawet do wiosny przyszłego roku.

Jedno jest pewne: inwestycje kanalizacyjna i wodociągowa wciąż trwają, a miasto z trudem znosi towarzyszące im trudności. „Stary” wykonawca kanalizacji ściekowej uwija się przy budowie wodociągów miejskich, natomiast nowego wykonawcę prac zleconych przez PGK „Dolina Baryczy” poznamy najwcześniej za kilka miesięcy: procedura przetargowa, która wystartuje na przełomie czerwca i lipca, potrwa co najmniej 3 miesiące. Wypada więc żmigrodzianom życzyć cierpliwości i wytrwałości w pokonywaniu przeszkód, które powstały nie z ich winy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here