Odholowali auto uniemożliwiające wjazd

87

O tym, że kierowcy mają problem z parkowaniem w Trzebnicy wiedzą wszyscy. Z jednej strony, miejsc parkingowych jest „jak na lekarstwo”, z drugiej jednak, kierowcy są przyzwyczajeni do podjeżdżania pod same drzwi instytucji, w których chcą załatwiać swoje sprawy. tak jest w centrum, ale i na innych trzebnickich drogach. Ulica św. Jadwigi nie jest w tej dziedzinie wyjątkiem. Na chodnikach i na ulicy auta stoją prawie wszędzie. Przy sklepach SRH zdarza się, że samochody stoją nawet w dwóch rzędach, uniemożliwiając przejście pieszym.

O tym, że jest instytucja, która czuwa nad prawidłowym parkowaniem przekonał się ostatnio kierowca volkswagena polo, który zablokował wjazd do pobliskiego warsztatu. Zirytowany tym faktem kierowca powiadomił straż miejską, a ta z kolei wezwała lawetę, która odholowała nieprawidłowo zaparkowane auto na strzeżony parking do Cerekwicy. Jak powiedział na Krzysztof Zasieczny, komendant Straży Miejskiej w Trzebnicy, takie bezmyślne zaparkowanie samochodu będzie teraz kosztowało kierowcę 478 zł i 37 zł za każdą rozpoczętą dobę parkingową: – Rekordowy pod względem ilości odholowanych samochodów był rok 2011, w poprzednim 3 auta zostały „ściągnięte”. Opłaty reguluje uchwała Rady Powiatu z 10 grudnia 2012 roku i jest ona uzależniona od masy pojazdu. W powiecie są wyznaczone dwa parkingi strzeżone: w Cerekwicy i w Prusicach. My odwozimy auta na ten pierwszy, ponieważ jest znacznie bliżej – mówi Krzysztof Zasieczny. Jak dodaje komendant, prawo o ruchu drogowym ściśle reguluje, kiedy samochód powinien być odholowany: – Zgodnie z art. 130 a mówi, że auto może zostać usunięte z drogi na koszt właściciela, obligatoryjnie lub fakultatywnie. Obligatoryjnie, kiedy utrudnia ruch, między innymi wjazd na posesję. Trzeba mieć jednak świadomość, że osoba zgłaszająca powinna być na miejscu w czasie interwencji, aby w razie potrzeby, kiedy ukarany kierowca skieruje sprawę do sądu – móc zaświadczyć, że jego auto faktycznie utrudniało ruch. Kiedy samochód jest pozostawiony w miejscu nieprawidłowym, ale nie utrudnia ruchu, wtedy wzywamy kierowcę do siebie. Nasza jednostka nie posiada i nie zakłada blokad na koła – dodał Krzysztof Zasieczny.

Miejmy nadzieję, że dzięki takim akcjom straży, więcej kierowców zacznie się zastanawiać, gdzie parkują swoje samochody, ponieważ nawet dla majętnej osoby kwota blisko 500 zł nie jest bagatelna.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here