Najbardziej odpręża ją wyszywanie

1207

Pani Mieczysława Pludra mieszka w Masłowcu (gmina Trzebnica) od 4 roku życia, kiedy jej rodzice przeprowadzili się do tej wsi. Obecnie jest już na emeryturze. Często zajmuje się swoim ukochanym wnuczkiem. Latem pracuje w ogrodzie, w którym ma mnóstwo różnych kwiatów, prowadzi również warzywnik, a zimą, kiedy koło domu nie ma co robić – dba o dom i rośliny doniczkowe (ma nawet owocującą mandarynkę), ale przede wszystkim wyszywa. Prawdziwe arcydzieła. W długie zimowe wieczory poświęca się temu zajęciu bez reszty. Jak sama mówi ma trzy światy: wyszywanie, ogród i kuchnię, bo uwielbia gotować i piec.

Pierwszy kontakt z wyszywaniem pani Mieczysława miała już w dzieciństwie, ponieważ bardzo dużo czasu z płótnem i nitką spędzała jej mama. – Mama robiła też serwety na szydełku. Kiedyś wszystkie kobiety musiały same umieć zrobić serwety, ale i skarpetki, rękawiczki czy swetry, bo w sklepach nic nie można było kupić. Ja swojego czasu też wykonywałam swetry na specjalnej maszynie w domu, na zlecenie firmy.  Później zmieniłam pracę i czasy się zmieniły. Nie trzeba było już samemu robić ubrań, bo były w sklepach – mówi pani Mieczysława. Jak dodaje, wyszywaniem „tak na poważnie” zajęła się 10 lat temu. Od momentu kiedy ma więcej czasu, nie pracuje zawodowo, a dzieci ma już dorosłe, może poświęcać zimowe wieczory na swoją pasję. Od tego czasu spod jej ręki wyszło wiele niepowtarzalnych, złożonych z tysięcy malutkich oczek wyszywanych obrazów.

 Haft gobelinowy, półkrzyżykiem

Hafciarka z Masłowca wyszywa metodą, rzadko już dzisiaj spotykaną. Otóż swoje obrazy wypełnia haftem gobelinowym, półkrzyżykowym. – To są bardzo drobniusieńkie hafty. W dodatku ja nie wyszywam muliną, tylko specjalną wełną. Nie pozostawia ona pyłków, ani malutkich niteczek, charakteryzuje się mocnym, gładkim splotem. Wyszywając krzyżykami w jednym oczku igłę wbija się dwa razy, nitka krzyżuje się, stąd nazywa haft krzyżykowy. Ja igłę zbijam tylko raz w jednym oczku. Wszystkie nitki muszą iść w jedną stronę. Haft musi być wykonany bardzo równo. Tu nie można się pomylić, bo każde, nawet malutkie potknięcie będzie widoczne – mówi pani Mieczysława, która czasem wyszywa też tradycyjnymi krzyżykami. Wzory na swoje prace czerpie przede wszystkim z gazet, takich jak „Haft polski”, „Kram z robótkami”, a nawet komponuje je sama. – Czasem kiedy z jakiegoś wzoru mam na przykład wazon, to sama dorysowuję na kanwie kwiaty. Można powiedzieć, że sama „wkładam” do niego słoneczniki albo inne kwiaty.

Kiedy pani Mieczysławie spodoba się jakiś wzór, to przenosi go na kanwę, (specjalny materiał, na którym wyszywa się krzyżykami). Są na nim zaznaczone oczka, tak żeby łatwiej było wyszywać krzyżykami i półkrzyżykami. – Na początku rozpisuję kanwę na dziesiątki krzyżyków, żeby łatwiej mi było przenosić wzór. Potem na materiale oznaczam długopisem, który po pewnym czasie znika, kolory. Niekiedy zaznaczam je też mazakami. Samo przeniesienie jednego koloru rysunku zajmuje czasem cały dzień. Ja na przykład przenoszę po jednym kolorze i od razu go wyszywam na całym rysunku. Zawsze zaczynam od najciemniejszych kolorów, aż do najjaśniejszych. Ponieważ niektóre obrazy wyszywam miesiącami mogły by się w międzyczasie pobrudzić czy ukurzyć. Dzięki temu, że zaczynam od ciemnych kolorów, wtedy wyszyty obrazek nie brudzi się – tłumaczy pani Mieczysława.

Jak dodaje, duże płótna wyszywa na specjalnie przygotowanych do tego celu krosnach. – Płótno musi być bardzo dobrze naciągnięte, bo inaczej materiał się rozciągnie i nikt nie będzie chciał go oprawić.

Oprócz tego, że wyszywanie jest bardzo czasochłonne i pracochłonne, wymaga też zmysłu estetycznego. – Czasem samemu trzeba dobrać kolory. Na niektórych obrazach jest po kilka, kilkanaście odcieni, na przykład zieleni. Niektóre odcienie wełny zamawiam przez internet, w poszukiwaniu tego odpowiedniego odcienia odwiedzam czasem kilka sklepów specjalistycznych. Mam kilka pudeł z różnymi kolorami i odcieniami wełny. Aż trudno mi się pomieścić z tym wszystkim w domu – mówi pani Mieczysława i pokazuje kolejne kolory wełny. Jak mówi, większość swoich prac rozdała w rodzinie. Te, które najbardziej lubi oprawia w ramy. Hafty, który wykonała na początku swojej przygody z wyszywaniem ozdabiają poduszki, wiszą również na ścianach… nie tylko jej domu.

  To są drogie wyroby

Pani Mieczysława ma sporą kolekcję swoich prac. Wśród nich są obrazy przedstawiające krajobrazy (góry, jeziora, jesienne widoki tętniące kolorami), martwe natury, kwiaty, ale i kopie obrazów znanych malarzy. W swoich zbiorach nasza bohaterka ma wizerunki papieża Jana Pawła II, a także między innymi „Damę z łasiczką” i „Monę Lisę”. Patrząc z odległości kilku metrów ma się wrażenie, że leży przed nami wydrukowana kartka, a nie dzieło ludzkich rąk. – Niektóre wzory wyszywałam już po cztery razy, bo chcę je mieć w domu, a poprzednie już komuś dałam. Przy skomplikowanych wzorach, poświęcając każde popołudnie, wieczór i noc, wyszywając prawie bez przerw, wykonanie obrazu może zająć 3-4 tygodnie. Sama wełna może kosztować nawet kilkaset złotych, do tego trzeba doliczyć koszty kanwy. Dlatego tym bardziej dziwi mnie to, że na aukcjach internetowych za 80-90 zł spotyka się oprawione już obrazy, kiedy sama oprawa kosztuje ponad 100 zł – zastanawia się hafciarka. Jak mówi, żeby w ogóle opłacało się „komercyjnie” wyszywać, za jeden obraz musiałaby żądać zapłaty grubo powyżej tysiąca złotych, a takich pieniędzy raczej nikt nie da. Dlatego jeśli już wyszywa, to dla własnej przyjemności, bo jest to relaksujące zajęcie. Część wykonanych prac podarowała członkom rodziny na specjalne okazje. Jak mówi pani Mieczysława, dzięki technice może wyszyć obrazy z wizerunkiem na przykład swojej rodziny: – Można zamówić sobie przez internet taką usługę, że do firmy wysyła się dowolne zdjęcie, a otrzymuje się przeniesiony już na kratki wzór, z rozpisanymi kolorami. Taka” przyjemność” kosztuje około 150 zł, ale otrzymuje gotowy wzór z każdego zdjęcia.

Przez najbliższe miesiące pani Mieczysława planuje zajmować się ogrodem. Kiedy jednak na dworze zrobi się zimno, siądzie przy krosnach i zacznie wyszywać kolejne obrazy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here