Bolesna porażka Dolpaszu, komplet punktów dla Boru

150

Po ostatnich porażkach piłkarze KP Boru Oborniki Śląskie bardzo ambitnie podeszli do gry. Zmotywowani, już od pierwszych minut spotkania walczyli o każdy metr boiska. Kiedy zdobyli pierwszą bramkę, w zespole zapanowała radość, ale piłkarze nie odpuścili. Jeszcze przed końcem drugiej połowy zdobyli drugą bramkę. Do szatni schodzili w dobrych nastrojach. Niestety, po przerwie to zespół ze Środy Śląskiej strzelił gola. Wtedy gra stała się bardziej nerwowa. Nauczeni doświadczeniem z ostatnich spotkań piłkarze Boru za wszelką cenię starali się nie dopuścić do zdobycia kolejnej bramki przez przeciwników. Cel został osiągnięty. Oborniczanie nie dali odebrać sobie zwycięstwa i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1. Kornel Delczyk, prezes KB Bór mówi, że najbardziej cieszą go zdobyte 3 punkty: – Praktycznie cale spotkanie graliśmy pod presją, trochę nerwowo, ponieważ bardzo zależało nam na zwycięstwie. Od samego początku to my przejęliśmy inicjatywę. Cieszy mnie to, że mieliśmy wypracowane dobre sytuacje, które potrafiliśmy wykorzystać. Obie bramki, które padły w pierwszej połowie strzelił Kuba Kobos. Ten zawodnik wreszcie się odblokował. Po przerwie to nas rywale strzelili z rzutu karnego. Sędzie podyktował go za rękę w polu karnym. Strzał był z tak bliskiej odległości, że nasz zawodnik nie miał czasu na reakcję i można powiedzieć, że piłka sama uderzyła w jego rękę. Po tym golu na boisku zaczęło robić się nerwowo. Tym bardziej, że mieliśmy stuprocentową sytuację, kiedy to Szymon Delczyk strzeli, ale… w słupek, po jego wewnętrznej stronie. Gdybyśmy zdobyli tę bramkę, dalsza część gry na pewno byłaby spokojniejsza. Nasza obrona dobrze się spisała i mecz zakończył się korzystnym dla nas wynikiem. Po tylu niepowodzeniach zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Byliśmy zmobilizowani do ostatniego gwizdka. Trzeba zaznaczyć, że w zespole ze Środy Śląskiej gra wielu doświadczonych, ogranych  piłkarzy. Drużyna ta jest w końcu tabeli i walczy o utrzymanie. Tym bardziej mobilizuje się przed każdym spotkaniem. Kolejne spotkanie, które rozegramy w Boże Ciało na wyjeździe z Marcinkowicami również może być trudne, bo Marcinkowice walczą o to, żeby nie spaść z okręgówki. Na pewno ten zespół stanie do gry w najsilniejszym składzie w pełni zmobilizowany – podkreśla Kornel Delczyk.

KP Bór zagrał w składzie: Przemysław Spaliński, Mateusz Chatys, Mateusz Rakowski, Henryk Szyszko, Jakub Kobos, Marek Mielnik, Sławomir Kuczek, Kornel Delczyk, Szymon Delczyk, Tomasz Wasiak, Andrzej Adamczyk, Mateusz Fiłon, Piotr Stadnik.

Rozgoryczony wynikiem niedzielnego spotkania był Krzysztof Tabak, trener LKS Dolpasz Skokowa. Jego zdaniem, o porażce zespołu w znacznym stopniu zadecydowała błędna i krzywdząca skokowian, decyzja sędziego  – Uważam, że w dzisiejszym meczu zostaliśmy skrzywdzeni poprzez błędna decyzje sędziego. Mam wrażenie, że wyciągając czerwony kartonik dla naszego zawodnika, pan sędzia pomylił kieszonki z kartkami. Do tego momentu mecz był wyrównany, a wynik otwarty. Samo spotkanie może nie było porywającym widowiskiem, ale każdej z drużyn zależało na osiągnięciu korzystnego wyniku. Drużyna gości wykorzystała nasza grę w osłabieniu zdobywając dwie bramki. Szkoda tego meczu i straconych punktów, jednak jeszcze kilka ważnych spotkań przed nami i na nich musimy się teraz skupić – podkreśla trener skokowian.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here