Kiedy wiosna pachnie majem…

231

Julian Tuwim

Erotyk o bzach

Bzy gęsto sterczą sztorcem,

Gruboziarniste i mokre,

Stokrotne, gotowym wierszem, radośnie rozrosłe bzy.

O szóstej rano wstałaś,

Dziewczyno z prężnym sercem,

I łamiesz, z miłości dla mnie, promieniejące bzy.

 

Tak wcześnie i już tak gorąco,

A cóż dopiero w południe,

Gdy jeszcze mocniej w nozdrza uderzą zerwane bzy!

Dziewczyno na palcach wspięta,

Której ręce tak czule,

Z taką nadzieją chwytają coraz pełniejsze gałęzie!

Dziewczyno bardzo szczęśliwa,

Z listem wycałowanym,

Z listem okrutnie krótkim,

Cóż na niemiłość poradzę?

 

Trzęsę się twoim szczęściem

I drżę jak targane bzy.

 

Antoni Słonimski

Żal

 

Gdy cię spotkałem po raz pierwszy

mokre pachniały kasztany

zbyt długo mi w oczy patrzyłaś

okropnie byłem zmieszany

 

Pod mokre płaty gałęzi

szedłem za tobą w krok

serce me trzymał w uwięzi

twój fiołkowy wzrok

 

Dawno zużyte słowa

wróciły do  mnie znów

i zrozumiałem od nowa

znaczenie prostych słów

 

I tak się jakoś stało

że bez tak pachniał jak bez

i słowo pachnieć pachniało

i łzy były pełne łez

 

Tęsknota słowo zużyte

otwarło mi swoją dal

jak różne są rzeczy ukryte

w króciutkim wyrazie: żal

 

 

 

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here