Ostatni mecz Gaudii

223

Trzy kolejne zwycięstwa odniosła drużyna z Opola i ona zostaje w lidze. Dodać trzeba, że gaudzistki w całym sezonie odniosły tylko jedno zwycięstwo i tym samym były najsłabszą drużyną w lidze. Nie mogło być inaczej, gdyż ich skład nie gwarantował lepszej pozycji w tabeli. A już pod sam koniec sezonu Gaudia grała rezerwami. Zaś ostatni mecz rozegrany został w składzie ośmioosobowym, a na dobrą sprawę w siedmioosobowym, bowiem Ewa Maj wchodziła na parkiet sporadycznie. Zanim napiszemy o przebiegu poszczególnych setów, dopowiedzieć trzeba, że wizualnie Gaudia winna przegrać ten mecz szybko i wysoko w każdym z setów. Patrząc na zawodniczki obu drużyn zauważyć było można, iż najwyższa nasza zawodnicza była równa najniższej w drużynie rywalek. „Potencjał siłowy” opolanek był widoczny gołym okiem. Podczas meczu tej różnicy już nie było tak wyraźnie widać. A to z tej przyczyny, że nasze zawodniczki grały naprawdę wspaniały mecz i można z cała odpowiedzialnością za słowa dopowiedzieć, że grały „z głową”. Cały mecz grały w niezmiennym składzie, podczas gdy opolanki całym dwunastoosobowym składem. Sam ten fakt wskazywał, że siły drużyn były nierówne.

Już od pierwszych uderzeń piłek kibice przecierali oczy. Co się dzieje – Gaudia „daje wycisk” lepszej dotąd drużynie. Po pierwszych remisach, od stanu 6 do 5 gospodynie odskakują na 3, a potem na cztery punkty i „uciekają do przodu”. Miejscami nasza przewaga sięgała 6 punktów. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem gospodyń 25 do 18.

W tym secie zawodniczki Gaudii pokazały, że trudna zagrywka, blok i atak „z głową” pozwalają walczyć skutecznie z wysokimi przeciwniczkami. W tym secie najsilniejszą bronią naszych zawodniczek była gra w polu i atak. Karolina Tutaj, Katarzyna Teodoruk, czy Aleksandra Kowalska skutecznie punktowały. Ciekawy punkt zdobyła nasza rozgrywająca Małgorzata Płusa, wrzutką za własne plecy. Była to piłka nie tylko piękna, ale celna, na wolne pole.

Drugi set rozpoczął się fatalnie dla naszej drużyny. Rywalki już na wstępie zdobyły przewagę, która szybko powiększyła się do 5 – 6 punktów. Pod koniec seta gaudzistki zbliżyły się do rywalek, ale walka o każdy punkt nie wychodziła i set zakończył się wynikiem 20 do 25. Można go określić mianem seta błędów. Obie drużyny popełniły ich wiele, ale „bardziej skuteczna” w ich popełnianiu była drużyna trzebnicka. Atakiem oddała rywalkom 4 punkty, zagrywką 5 i innymi błędami także 5.

Trzeci set to już inna bajka. Obie drużyny szły „łeb w łeb”. Naszym zawodniczkom wychodziło wszystko i rywalkom podobnie. W Gaudii atakami imponowały: Kasia Teodoruk i Paulina Michałkiewicz. Trzy punkty drużyna zdobyła blokiem i dwa serwem. Do remisu 23 do 23 raz jedna raz druga drużyna prowadziły punktowo. Ostatni błąd atakiem naszej zawodniczki pozbawił Gaudię zwycięstwa w tym secie. Przegraliśmy 23 do 25.

W czwartym secie widać było osłabnięcie trzebnickich zawodniczek. Tak to jest, gdy w meczu grają „dwie drużyny z jedną”. Trener opolanek w całym meczu stale podmieniał swoje zawodniczki grając całym składem. U nas takich możliwości nie było. Osłabnięcie drużyny widoczne były w powtarzających się błędach własnych, w ataku i obroną dotąd bardzo skuteczna nie była już tak szybką set przegrany do 16 nie był pogromem, bo Gaudia do stanu seta 10 do 10 była równorzędnym rywalem. Przegrany mecz w setach 1 do 3 kończy sezon 2012/13.

W meczu wystąpiły: Aleksandra Kowalska, Małgorzata Płusa, Sara Kazimierczak, Karolina Tutaj, Katarzyna Gwoździewicz,  Katarzyna Teodoruk, Paulina Michałkiewicz, Ewa Maj. Drużynę prowadził Marek Wojcieszek.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here