Śmietniki niezgody

129

Śmieci duże…

Od 1 lipca będzie funkcjonowało nowe prawo śmieciowe. Za ponad dwa miesiące to gmina będzie organem odpowiadającym za porządek. Póki co, mieszkańcy nie bardzo wiedzą, do kogo mają składać skargi na bałagan panujący przed ich domami. Kontenery, o których piszemy, znajdują się tuż obok rynku. Naliczyliśmy ich siedem. Skoro problem nie leży w niezbyt estetycznym obrazku, który tworzą sąsiadujące ze sobą kontenery niemal w centrum miasta, to w czym rzecz? Ludzie nie wiedzą, co zrobić ze starym, niepotrzebnym, domowym sprzętem, gdzie go oddać. W rezultacie wszystko znoszą pod kontenery na śmieci. Oczywiście zdarzają się osoby, które zainteresują się tematem i dowiedzą się, co można zrobić na przykład z zepsutą lodówką (prawo chroni środowisko i reguluje gospodarowanie takimi odpadami), zamiast wyrzucać ją na śmietnik wspólnocie. Problem potęguje się właśnie przy śmietnikach osiedlowych. Mieszkaniec domu jednorodzinnego zadba o to, aby odbiorca odpadu zabrał spod jego bramy niepotrzebne sprzęty, żeby na swoim podwórku nie tworzyć obrazka rodem z przedmieść Bombaju. Z drugiej strony, zdecydowanie lepiej jest przynieść starą wersalkę pod kontener, niż porzucać ją w lesie czy też, nie daj Boże, topić w Baryczy. Do dzisiaj po mieście krąży anegdota o tym, jak to w ubiegłym roku w wersalce przy kontenerach stado kotów urządziło sobie legowisko. – To jest dość problemowe miejsce, ale nieprawdą jest to, że tam ciągle jest bałagan. Nasz samochód jeździ po mieście i sprawdza stan kontenerów. Dwa, trzy razy w tygodniu kontenery są opróżniane. Mamy zamontowany w pojazdach monitoring. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do sposobu w jaki sprzątamy, to zawsze może przyjść do nas do firmy i obejrzeć nagranie z kamer – mówi Sylwester Lech, właściciel firmy LECH-MET,  która jest odpowiedzialna za odbiór odpadów w Żmigrodzie. Aby odbiorca śmieci mógł zabrać gabarytowy, problematyczny odpad, musi to zgłosić wspólnota. Jak można się domyślać, te siedem kontenerów nie należy do tej samej spółki mieszkaniowej. Same wspólnoty więc mają problem z ustaleniem tego, czyje jest np. stare łóżko zalegające pod śmietnikami. Mieszkańcy często nie wiedzą jak należy postąpić w takich przypadkach, czy powinni powiadamiać wspólnotę, czy też nie. Często też ludziom nie chce się nad tym zastanawiać. Po prostu przynoszą pod śmietniki to co mają do wrzucenia i tyle.

…i śmieci małe

Mieszkańcy mający w sąsiedztwie szereg kontenerów twierdzą, że nie chodzi tylko o wersalki i klozety, ale też o zachowania użytkowników tych kontenerów. Jak zauważył nasz informator, problem często leży w zwykłej niestaranności ludzkiej. – Ludzie przynoszą na te kontenery dosłownie wszystko, ale problem istnieje nawet ze zwykłymi śmieciami. Niektórym to nie chce się ich wrzucać do kontenera, więc zostawiają je na ziemi. W nocy przychodzą koty i szczury, które śmieci rozrywają i roznoszą po całym placu. A ja rano w niedzielę wychodzę z dziećmi z domu, a tu przed bramą znajduję wszystko to, co tylko ludzie mogą chcieć do śmieci wyrzucać – skarży się młody mężczyzna (dane do wiadomości redakcji). W teorii każdy powinien otworzyć klapę od kontenera i wrzucić worek wraz z jego zawartością do środka. Ale w praktyce ludzie często zostawiają śmieci pod kontenerem. A wtedy watahy kotów i innych szkodników rozrywają worki i wybierają sobie co lepsze kąski (o tym, co ludzie wyrzucają do śmieci, można by napisać osobną epopeję), przy okazji rozprowadzając odpady po ulicach albo ludziom pod drzwi. Przepełnione kontenery i porządek wokół nich nie jest tylko problemem występującym przy ul. Poprzecznej. Oprócz firmy odbierającej odpady o porządek przy śmietnikach powinni dbać sami mieszkańcy, którzy uczynią wysiłek i umieszczą worek w kontenerze. Pozwoli to zaoszczędzić nerwów oraz wrażeń osobom, które za sprawą zwierząt pod swoim domem potykają się o różne brzydkie odpady. Jeśli natomiast ktoś ma do wyrzucenia coś dużego, to powinien o tym poinformować wspólnotę mieszkaniową, która zgłosi to firmie wywozowej. W taki oto prosty sposób wspólnoty nie będą się zastanawiać, czy to ich lokator porzucił mebel pod kontenerem czy też nie, strony nie będą przerzucać wzajemnych oskarżeń, a podwórka będą w miarę możliwości czyste. A przecież o to wszystkim mieszkańcom chodzi.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here