Walka o miejsce na podium

160

Choć składy drużyn zmieniają się, to podstawowi zawodnicy stale grają i znają się dobrze. W rozmowie przedmeczowej z nami zawodnicy z Kryniczna wyrażali silną wolę zwycięstwa. Mecz nie potwierdził siły woli drużyny Komety.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od szybkich podań i przerzutów piłki od jednego do drugiego pola bramkowego. Taką”sportową szarpaninę” obserwowaliśmy przez całe 10 minut pierwszej polowy. Ale drużyna gospodarzy powoli porządkowała grę i coraz częściej podprowadzała piłkę na pole bramkowe gości. Wreszcie doczekaliśmy się 16 minuty meczu. Gospodarze przejęli piłkę na środku boiska. Podprowadzili ją na trzydzieści metrów od bramki gości, przerzutem podali na prawą flankę, na wysokość pola bramkowego do Adriana Adzińskiego, ten przekazał ją Andrzejowi Babuli, który celnie strzelił zdobywając gola. Prowadzenie gospodarzy 1:0  poderwało gości do szybszej gry. Znów obserwowaliśmy piłkę raz pod jedną raz pod drugą bramką. W tym okresie gry Kometa oddała więcej strzałów na bramkę gospodarzy. Były to jednak uderzenia niecelne, albo słane wprost w ręce bramkarza. Po trzydziestu minutach gry zanotowaliśmy 7 uderzeń „w światło bramki” gości i 4 gospodarzy. Te strzały nie zmieniły jednak wyniku meczu. W dwudziestej minucie goście mieli sprzyjającą sytuacje do zdobycia bramki. Michał Sawzdargo wykonywał rzut wolny, uderzając wprost w ręce bramkarza Michała Rybaka. Za minutę nastąpił drugi wolny. Do piłki podszedł Michał Majewski. Piłkę przejął kolega, główkując wysoko nad bramką. Takich sytuacji było jeszcze kilka, ale żadna nie zostało skutecznie wykorzystana. Obie drużyny miały zawodników, którzy czynili wiele zamieszania w szeregach rywali. U gospodarzy brylował w ataku Damian Marycz. Pod koniec tej połowy popisał się długim prowadzeniem piłki i silnym strzałem. Zaraz potem gospodarze ruszyli to ataku. Piłkę dostał Piotr Pacierz. Wykorzystał lukę w obronie i posłał piłkę w siatkę. Zawodnicy zeszli na przerwę z prowadzeniem gospodarzy 2:0.

Podczas przerwy gospodarze radzili jak uchronić się przed golami ze stałych fragmentów gry, bowiem wiedzieli, że w akcjach są lepsi i poradzą sobie z gośćmi. Goście zaś oceniali swoje słabe zagrania i radzili nad zmianą sposobów gry.

Druga połowa rozpoczęła się w podobny sposób jak pierwsza, od bieganiny po boisku. Wraz z ubytkiem sił gra stawała się bardziej brutalna i mniej składna. Bardziej wyraźne słabnięcie drużyny okazywali goście. Gospodarze nadal realizowali założenia taktyczne ustalone przed meczem i podczas przerwy. Wykorzystywali szybkich skrzydłowych i skuteczną grę pomocy, co skutkowało bardzo skuteczną grą w strefie środkowej. Co rusz odbierali piłkę gościom, a w rywalizacji „sam na sam” byli bardziej widoczni. Z całym przekonaniem można by napisać, że druga połowa w całości należała do gospodarzy. Pomimo wielu fauli do jednie dwa, w wykonaniu gospodarzy miały groźny charakter. Bartłomiej Tomala zaatakował gracza Komety i ukarany został żółtą kartką. Drugi faul miał miejsce pod bramką gości. W 35 minucie tej połowy Wojciech Szmit atakując piłkę zderzył się z bramkarzem. Uderzył go kolanem w głowę tak dotkliwie, że bramkarz Artur Kwiatkowski został zabrany samochodem z boiska.

Doszły ostatnie minuty meczu. Drużyna Komety złapała drugi oddech, albo gospodarze stanęli, bo ataki gości stawały się coraz bardziej groźne. Ale efektów bramkowych nadal brakowało. W 90 minucie czasu zasadniczego (sędzia przedłużył mecz o 6 min.) piłkę przejął Bartłomiej Tomala i celnie uderzył ustalając wynik meczu na 3:0. Goście nadal atakowali, ale bez goli.

Poprosiliśmy kapitana zwycięskiej drużyny, Andrzeja Bobulę o wrażenia i ocenę meczu: –Nasza drużyna zgrywa się. Mamy nowego trenera. Ten mecz pokazał, że możemy wygrywać z drużynami z czołówki tabeli. Wynik meczu wskazuje, że rywale z Kryniczna niczego nie mogli zwojować na naszym boisku. Graliśmy skrzydłami, bardzo dobrze w pomocy i ataku. Stworzyliśmy wiele sytuacji strzeleckich. Po prostu byliśmy lepsi przez cały mecz. Z naszej gry wynikało, że mogliśmy prowadzić jeszcze wyżej.

Drużyny wystąpiły w następujących składach: gospodarze –Michał Robak, Roman Piworowicz, Karol Skorczewski, Andrzej Babula, Rafał Masicki, Paweł Marcisz, Adrian Adziński, Kamil Twórz, Łukasz Biegański, Piotr Pacierz, Damian Marycz, Michał Fiłow, Bartłomiej Tomala, Wojciech Szmit, Łukasz Kordas, Robert Bogatek;

goście – Artur Kwiatkowski, Michał Sawzdargo, Piotr Mikotowski, Michał Gmyrek, Marcin Piontkowski, Jacek Ruta, Michał Majewski, Rafał Mogielowicki, Jakub Małkiewicz, Damian Drogosz, Dawid  Dymitrow, Kamil Kurowski, Damian Szczewczyk, Jarosław Plewa, Michał Klin.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here