Otwarto największe łowisko karpiowe w Europie

2725

Uroczystość zorganizowano na terenie kompleksu rekreacyjnego w Rudzie Żmigrodzkiej, gdzie w ostatnich latach, wspólnym nakładem sił i środków gminy Żmigród i sołtysa wraz z radą sołecką Rudy Żmigrodzkiej wybudowano nowoczesną świetlicę, plac zabaw i wiatę, mogące służyć tak mieszkańcom tej położonej wśród lasów i stawów miejscowości, ale również przyjezdnym, w tym turystom odwiedzającym Dolinę Baryczy.

Znakomitych gości było kilkudziesięciu, a najważniejszym z nich był marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec, który jest nominalnym właścicielem spółki Stawy Milickie SA. Prezes spółki Sławomir Mazurek zaprosił ponadto starostów trzebnickiego i milickiego Roberta Adacha i Piotra Lecha, burmistrza Żmigrodu Roberta Lewandowskiego, wójta Krośnic Mirosława Drobinę, radnego wojewódzkiego Dariusza Stasiaka, nadleśniczych: Marcina Majewskiego z Nadleśnictwa Żmigród i Romana Palewskiego z Nadleśnictwa Milicz. Służby mundurowe reprezentował również komendant powiatowy policji w Miliczu Grzegorz Balczerzak oraz komendanci Straży Leśnej ze Żmigrodu i Milicza. Nie zabrakło przedstawicieli mediów, w tym ekip telewizyjnych z Wrocławia i Milicza oraz prasy lokalnej.

Turystów coraz więcej

Jako pierwszy zabrał głos prezes Stawów Milickich SA Sławomir Mazurek. Podkreślił on szczególnie mocno, że na przestrzeni ostatniego roku zauważono wyraźny, wynoszący aż 250 proc. wzrost liczby turystów w Dolinie Baryczy. Chodzi głównie o rowerzystów, kajakarzy i ornitologów, którzy dzięki emisji znakomitego filmu „Rytmy natury w Dolinie Baryczy” dowiedzieli się o walorach tej ziemi. Główny strumień odwiedzających płynie z Wrocławia, nieco mniej turystów pochodzi z Wielkopolski. Zgodnie z przypuszczeniami są to przede wszystkim turyści weekendowi, którzy w Dolinie Baryczy spędzają najczęściej kilka dni. Jak podkreślił prezes Mazurek najważniejszym teraz zadaniem wszystkich służb mundurowych jest zapewnienie bezpieczeństwa, zarówno samych turystów, jak i podziwianej przez nich dzikiej przyrody. Każdy musi mieć świadomość, że  łamanie przepisów na terenach, często będących rezerwatami, będzie surowo karane. Dlatego jest konieczna nieustająca akcja informacyjna, która uświadomi wszystkim odwiedzającym Stawy Milickie, jakie są ich prawa, ale też obowiązki. Najważniejsze jednak jest to, że władze spółki odnotowują w ostatnim czasie „bardzo dobre sygnały”, z których najważniejsze to zapewnione na najbliższe lata finansowanie unijne, narastający ruch turystyczny i życzliwe zainteresowanie mediów.

Marszałek Jurkowlaniec w swoim krótkim wystąpieniu po raz kolejny potwierdził determinację władz województwa, by z regionu Doliny Baryczy uczynić „nowy biegun turystyki”. W tym celu dążyć się będzie do budowy i remontu infrastruktury komunikacyjnej, w tym przede wszystkim drogi szybkiego ruchu S5 Wrocław–Poznań, wiodącej tym samym szlakiem linii kolejowej oraz drogi wojewódzkiej Żmigród–Milicz. Z kolei burmistrz Lewandowski, radny Stasiak i starosta Adach przypomnieli zebranym, że realizowany jest plan budowy ścieżek rowerowych w regionie Wzgórz Trzebnickich i Doliny Baryczy, które wiodą trasą dawnej kolejki wąskotorowej, a w najbliższym czasie uruchomiona zostanie pętla kolei wąskotorowej w zespole pałacowo-parkowym w Krośnicach.

Ambitne plany Stawów Milickich

Po wysłuchaniu tych wygłoszonych w świetle jupiterów oświadczeń przedstawicieli władz samorządowych wszyscy goście udali się do świetlicy wiejskiej, gdzie prezes Mazurek dokonał prezentacji planów spółki Stawy Milickie. Za centralne miejsce obejmującego aż 8 tys. hektarów kompleksu stawów hodowlanych uznano Rudę Sułowską (gm. Milicz), gdzie znajduje się siedziba spółki. W przeciągu kilka lat, najprawdopodobniej do 2016 r. zostanie w tej miejscowości utworzone profesjonalne centrum wizytowe (pobytowe), gdzie każdy turysta legalnie będzie mógł obejrzeć najważniejsze osobliwości Stawów Milickich. W jego ramach, z częściowym wykorzystaniem już istniejących budynków, wybudowany zostanie hotel na 60 miejsc, całoroczna restauracja rybacka na ok. 120 miejsc, Dom Rybaka, gdzie prezentowany będzie sprzęt i akcesoria rybackie, Dom Młynarza, w którym poznamy tajniki produkcji mąki oraz skansen i zwierzyniec z okazami zwierząt domowych i dzikich mieszkających na tym terenie. Jednak „oczkiem w głowie” prezesa będzie Centrum Edukacji Ekologicznej, mające być obiektem na wzór Centrum Kopernika. To tutaj poznamy życie lasów i zwierząt leśnych, zabytki techniki rybackiej, osobliwości hodowli karpia. Centrum wyposażone zostanie w plac zabaw, umożliwi „odkrywanie nowych ekosystemów” (możliwość poznania trybu życia np. bobrów), a nowoczesne technologie umożliwią nam wirtualny lot wraz z orłem bielikiem nad stawami hodowlanymi.

Centrum Edukacji Ekologicznej wraz ze Schroniskiem Młodzieżowym w Krośnicach i tamtejszą kolejką wąskotorową stworzą pełny i przejrzysty system, umożliwiających poznanie w formie zabawy wszystkich atutów Doliny Baryczy.

 

Raj dla wędkarzy

Po prezentacji wszyscy zgromadzeni udali się bryczkami nad pobliski Staw Rudy, który funkcjonuje już jako komercyjne sportowe łowisko karpiowe. Nad taflą wody można było już spotkać wędkarzy, którzy nie przejmowali się takim „najazdem” gości z całego województwa. Tutaj marszałek Jurkowlaniec, burmistrz Lewandowski i starosta Adach symbolicznie wpuścili do stawu kilka potężnych karpi, tym samym oficjalnie inaugurując działalność łowiska.

Warto przypomnieć, że Staw Rudy został odtworzony w latach 80. XX w. na powierzchni ok. 150 ha, z czego lustro wody zajmuje blisko 100 ha. Jako jeden z nielicznych stawów leży on poza terenem rezerwatu, nie obowiązują więc tutaj tak drakońskie obostrzenia, jak gdzie indziej. W stawie pływają karpie o wadze od 4 do 25 kilogramów, natomiast na kilku rozległych wyspach znajdują się kolenie mew śmieszek (do 4 tys. par lęgowych), rybitw (ok. 100 par) oraz kilku gatunków kaczek (krzyżówki, głowietniki, czernice). Obrazu osobliwości dopełniają łabędzie nieme oraz czaple siwe. Staw posiada dno muliste, a jego głębokość waha się między 1,3 a 1,6 metra, z wyjątkiem głębokiego na 2,5 metra rowu, znajdującego się w odległości ok. 100 metrów od brzegu na wysokości pierwszych stanowisk wędkarskich, tj. przy wjeździe na wały stawu.

Dla wędkarzy karpiowych, którzy ze względu na drogi sprzęt, jakim się posługują, zaliczani są do wędkarskiej elity, podobnie jak np. golfiści, przygotowano 60 stanowisk na wszystkich brzegach. Są one od siebie oddalone o mniej więcej 30 metrów. Można się do nich dostać samochodem w celu wyładowania sprzętu, jednak potem auto trzeba pozostawić na parkingu. Za możliwość całodobowego wędkowania od kwietnia do października trzeba zapłacić bilet, który kosztuje 50 zł od osoby na dobę. Łowić wolno na trzy wędki, z rzutu oraz z łódek zdalnie sterowanych. Władze Stawów Milickich podjęły decyzję, że ryby, przede wszystkim karpie i sumy, nie będą karmione, jak pozostałe ryby w innych stawach – zajmą się tym sami wędkarze używający do zanęcania ryb rozmaitych karm i zanęt, często bardzo wyrafinowanych. Jak zauważył prezes Mazurek jest to swoiste perpetum mobile: wędkarze zapłacą za możliwość podglądania dzikiego ptactwa i sfotografowania się z olbrzymimi okazami karpia lub suma, nakarmią ryby przed złowieniem, a następnie wypuszczą je z powrotem do stawu, bo taka jest przecież idea wędkarstwa sportowego.

Wypada mieć nadzieję, że pomysł komercyjnego łowiska karpiowego „wypali” i brzegi 100-hektarowego Stawu Rudego w Rudzie Żmigrodzkiej zapełnią się wędkarzami i ich rodzinami. Wtedy też stanie się możliwe zorganizowanie, co również zapowiedział prezes Stawów Milickich SA, międzynarodowych zawodów, co jeszcze bardziej podniesie prestiż tego miejsca.

1 KOMENTARZ

  1. Największe łowisko w europie tak ??? a ta pseudo oczyszczalnia ścieków w Krośnicach co pompuje dzień i noc GÓW*O do pobliskich rowów, rzek, a później wszystko i tak trafia do stawów… EKOLOGIA OD SIEDMIU BOLEŚCI !!! i czym się tu tak chwalić Komuchy… !! pieniądze wyprali a gów*no jak płynęło tak płynie w Parku Krajobrazowym Dolina Baryczy do tego jeszcze Obszar Natura 2000… Ciekawe czy się tym w końcu zajmą odpowiednie organy… a może by tak to nagłośnić?? Gówniana reklama całego regionu… Nie tak dawno słyszeliśmy o głośnej aferze ze ściekami z Wrocławia 🙂 to teraz co Milicz… Krośnice i okolice ?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here