Polonia II wygrywa spotkanie w 92 minucie!

76

Pogoda nie była sprzymierzeńcem, ulewny deszcz utrudniał piłkarzom swobodne rozegranie meczu. Znacznie trudniej kopało się piłkę po mokrej murawie, w kilku miejscach utworzyły się nawet spore kałuże. Wydawałoby się, że i z tego spotkania trzebnicka drużyna nie wyjdzie zwycięsko, bowiem już w 2 minucie przeciwnicy z Prusic posłali w okienko bramki futbolówkę. Kilkanaście minut później podwyższyli wynik na 2:0. Gospodarze odpowiedzieli jedną bramką. Po przerwie oba składy weszły na murawę zdeterminowane, gra nabrała znacznego tempa. Polonistom szybko udało się zdobyć wyrównującą bramkę. Jadnak chwilę później, dzięki zamieszaniu pod bramką prusiczan zdobyli kolejny punkt (3:2), jednak nie prowadzili zbyt długo. Goście szybko odpowiedzieli celnym strzałem. Do zakończenia spotkania pozostało raptem kilkanaście minut, które miały wyłonić zwycięzcę.

Kto wie, być może wynik tego spotkania byłby inny, gdyby nie ulewny deszcz. Zawodnik Orła, nie kryty przez nikogo próbował wykorzystać dogodną sytuację. Na przeciw wyskoczył jednak bramkarz Polonii. Obaj poślizgnęli się na śliskiej murawie, jednak piłkarz z Prusic zdołał posłać piłkę pod nogi swojego kolegi. Ten kopnął piłkę do pustej bramki. Wydawało się, że wynik meczu jest już przesądzony, jednak piłka….zatrzymała się w kałuży, tuż przed bramką! Z tej niecodziennej sytuacji śmiali się nie tylko kibice, ale i także zawodnicy.

W doliczonym czasie spotkania doszło do groźnie wyglądającej sytuacji. Zawodnik z Orła Prusice brutalnie sfaulował przeciwnika, za co najpierw ujrzał żółty kartonik, a potem (za dyskusję z sędzią), czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. A-klasowa Polonia wygrała rzutem na taśmę, w ostatniej minucie spotkania, po dobrej asyście Bartosza Mazura, podwyższono wynik na 4:3.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here