Jedna przegrana i jedna wygrana na własnym boisku

61

W środę trzebniccy piłkarze na własnym boisku podjęli walkę z zawodnikami z Pogoni Świebodzin. Już od początku gra niezbyt układała się, zarówno po stronie Polonii jak i Pogoni. Strzałów i przemyślanych akcji było „jak na lekarstwo”, za to na boisku było dość dużo chaosu, fauli i grania w poprzek. Do przerwy wynik brzmiał 0:0. W drugiej połowie meczu też nie było rewelacji. Gra rozpoczęła się dość nerwowo, na boisku miało miejsce sporo nieczystych zagrań, a atmosfera zrobiła się dość napięta. Z trybun zaczęły lecieć w stronę piłkarzy różnych treści komentarze. W 60 minucie po dość dobrym zagraniu piłkarze gości wbili nam pierwszą bramkę. Zaledwie 6 minut później zawodnicy Pogoni znów pokonali naszą obronę i bramkarza, strzelając kolejną bramkę. Gdy wszystko wydawało się już przesądzone, nagle w 80 minucie po golu Jakóbczyka udało się trzebniczanom odrobić jednego gola. Pojawiła się nadzieja na to, że jeszcze uda się odrobić i drugą. Niestety po dość zaciekłej walce dwie minuty później rywale ponownie wbili nam bramkę i tym samym odebrali nadzieję i to nie tylko na wygraną, ale nawet na remis. Mecz zakończył się przegraną Polonii 1:3.

Jak nas poinformował trener Polonii, choć jego piłkarze przegrali ten mecz, to widać było, że na boisku byli zespołem lepszym. W pierwszej połowie stworzyli cztery dogodne sytuacje, można powiedzieć, że były to praktycznie „setki”. Niestety nie udało się zakończyć żadnej z nich bramką.

Nie można powiedzieć, aby zabrakło nam szczęścia. Bardziej zabrakło umiejętności, bo z takich sytuacji jakie my mieliśmy, przeciwnicy strzelali bramki, a my nie mogliśmy. Po przerwie w tym meczu mogliśmy już prowadzić 3:0, ale skończyło się jak skończyło – powiedział po meczu Piotr Adamczyk, trener Polonii.

Sobotni mecz, podobnie jak środowy pokazał, że piłkarze Polonii na boisku byli zespołem lepszym, ale tutaj też gra przełożyła się na wynik. Zawodnicy mieli wiele dogodnych sytuacji, z których dwie zakończyły się bramką.

Zawodnicy ciężko zapracowali na ten wynik. Co prawda pierwszą połowę mieliśmy słabszą, ale na szczęście w drugiej wpadły bramki. Dobrze, że wykorzystywaliśmy te sytuacje które mieliśmy – powiedział trener Piotr Adamczyk.

 

Polonia Trzebnica – Pogoń Świebodzin  1:3  (0:0)

Bramki -Polonia: Jakóbczyk –  80 min.; Pogoń: Topolski – 60, Małecki – 66, Pawliczak – 82.

 

Polonia Trzebnica – Steinpol-Ilanka Rzepin  2:1 (0:0)

Bramki -Polonia: Miazgowski – 58, Fitowski – 77; Ilanka:- Nowaczewski 60.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here