Henryk Zięba na rowerze pokona 4111 km!

364

Już po raz czwarty z rzędu, Marek Zadworny ustanawia rekord, w jeździe na rowerze dookoła Polski. W ubiegłym roku udział w maratonie zaproponował Romanowi Węglarskiemu z trzebnickich Szerszeni. Znał go doskonale ze startu w różnych kolarskich imprezach, wchodzących w skład pucharu Polski. Po udanej próbie, powierzył swojemu kompanowi skompletowanie zawodników, którzy zdecydowaliby się na ustanowienie nowego rekordu. – Pomyślałem o Heńku Ziębie, który od 7 lat jeździ razem z Szerszeniami. Znam go i wiem, że podoła temu zadaniu. Jak dla mnie jest bardzo silnym i pewnym zawodnikiem – tak o swoim koledze mówi Roman Węglarski.

Podobnego zdania jest także Marek Zadworny, który na stronie internetowej www.gryfland.com, już zapowiedział przygotowania do IV maratonu dookoła Polski. „(…) Znamy się długo i wiem na co go stać. Dwa w jednym – mocarz i twardziel, więc powinno wszystko zagrać, jak z Romkiem. Jestem prawie pewien, że następny dobry mój wybór wywodzący się z „dobrego ula” – Trzebnicy. Prowadziłem też wstępne rozmowy z dwoma innymi znanymi „twardziakami” z tras maratonów i jeden z nich, Marek Dudas z Barlinka, również zaprawiony „w bojach” zdecydował się dołączyć do nas” – jak czytamy na stronie www.gryfland.com.

Trzech śmiałków wyruszy w trasę 4 lipca; pokonają dystans liczący 4111 km. Podobnie, jak w ubiegłym roku, ich podróż będzie można śledzić na stronie www.endomondo.pl.

Co czeka zawodników? Przede wszystkim poranne wstawanie (pobudka o godz. 3-4 nad ranem), potem obowiązkowe śniadanie i jazda po ponad 200-300 km dziennie. Trasę maratonu udało się wydłużyć na odcinku w górach.

Przygotowania do maratonu już się rozpoczęły. Henryka Ziębę do trasy przygotowują koledzy z klubu: Bogusław Zieliński i Roman Węglarski. – Bogusław Zieliński ma uprawnienia trenerskie, jest fachowcem. Ja z kolei w zeszłym roku ukończyłem ten maraton, więc mogę podzielić się radami z Heńkiem. Wiem, w którym momencie i jakie błędy popełniłem, jakie posiłki należy spożywać. Znam Heńka na tyle, że potrafię ocenić co w danym momencie będzie potrzebował. Będę go prowadził, aż do startu w maratonie – wyjaśnia Roman Węglarski.

Henryk Zięba już trenuje na rowerze, na którym 4 lipca wyruszy w kilkunastodniową podróż. Jak tłumaczą szkoleniowcy, kolarz musi minimum jeździć na danym rowerze przez 2 miesiące – tyle czasu trzeba, by dostosowała się sylwetka i odpowiednio ułożyły się ścięgna. Nie jest możliwe, aby z dnia na dzień przesiąść się z jednego roweru na drugi i jechać w trasę liczącą kilka tysięcy kilometrów.

Intensywne przygotowania już się rozpoczęły. Do startu pozostały dwa miesiące. Szkoleniowcy zadbali nawet o to, by udział ich kolegi w ogólnopolskich maratonach dostosowany, był do bicia rekordu dookoła Polski. Teraz Henryk Zięba weźmie udział w maratonie organizowanym w Radkowie, następnie w Gryficach (do przejechania 400 km), kilkanaście dni później w Łasku (tutaj jazda na 450 km) i na koniec Gorzów.

Informacja o biciu kolejnego rekordu już jest znana wśród rowerzystów. Uczestnicy już otrzymują zapewnienie o udzieleniu pomocy przez zaprzyjaźnione klubu kolarskie. To cieszy, zwłaszcza, że tej pomocy na trasie nie da się uniknąć. – To bardzo miłe, gdy na trasę wyjeżdżają grupy kolarzy i ciebie prowadzą, niektórzy nawet klękają, oddając szacunek. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest potrzeba wsparcia ze strony sponsorów, by maraton mógł się odbyć. Wiem, że koszty, jakie wiążą się z tą imprezą są niemałe: zakwaterowanie, dostosowanie roweru, szycie odpowiednich strojów i in. Bylibyśmy wdzięczni, gdybyśmy mogli liczyć na wsparcie ze strony sponsorów. Jeżeli ktoś zechciałby wspomóc przygotowania Heńka, proszę o kontakt telefoniczny: 501-760-049 – dodaje Roman Węglarski.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here