Bez żądania – zawirowania z przystankiem

55

Kierowcy wyjeżdżający z Trzebnicy, a także ci którzy chcieli się dostać do miasta, często zapędzali się w rejon prac i  musieli zawracać samochodami. Życie pokazało, że również ci, którzy podróżują transportem zbiorowym odczuli zmiany organizacji ruchu. Otóż w minionym tygodniu, a także wczoraj, nie było wyznaczonego miejsca przystanku, który wcześniej znajdował się przy skrzyżowaniu ul. Marcinkowskiej, Obornickiej i Żołnierzy Września. Pewne było jedno, że autobusy i busy wyjeżdżają nadal  z przystanku przy Urzędzie Miejskim. Dalej jednak jadą tak, jak decydują kierowcy.

Przewoźnicy nie wiedzieli o remoncie

Nikt z nami nie konsultował remontu ulicy – mówi Andrzej Borodycz, właściciel firmy transportowej Eksperssbus. – Bardzo byliśmy zaskoczeni tym, co działo się pierwszego dnia prac, w poniedziałek dwa tygodnie temu. Nie otrzymaliśmy informacji o zamknięciu ulicy i kierowcy, którzy jeżdżą busami poblokowali się w okolicy prokuratury i ani w prawo, ani w lewo nie było opcji, żeby wyjechać. Aż bałem się tam pojechać, bo zamieszanie było ogromne. Dopiero kiedy policja przyjechała, udało się rozładować korek. Swoim kierowcom dałem dowolność. Mogą jechać ulicą Marcinkowską i do obwodnicy albo też mogą pojechać koło Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 ulicą Żeromskiego. Bardzo żałuję, że nikt nie usiadł i nie porozmawiał, bo udałoby się uniknąć zawirowań, na których najbardziej tracą pasażerowie – dodał Borodycz.

Również PKS Wołów nie został poinformowany o zmianie organizacji ruchu: – To dość skomplikowana sytuacja, ponieważ kierowcy wolno zatrzymywać się tylko w wyznaczonych miejscach. Ale co zrobić, kiedy te miejsca nie są wyznaczone – zastanawia się przedstawiciel przewoźnika. – Nasi kierowcy będą jeździć przez Bramę Trębaczy, a potem ul. Marcinkowską i obwodnicą. Zapewniam, że z tego powodu nie wzrośnie cena za bilet – dodaje reprezentant PKS Wołów.

Komisja wyznaczy przystanek

Wczoraj miała zebrać się komisja ds. zarządzania ruchem na drogach powiatowych i gminnych, ale zebranie zostało przełożone na dzień dzisiejszy.

O tym, w którym miejscu dokładnie będzie zlokalizowany przystanek zadecydują przedstawiciele różnych instytucji, którzy wchodzą w skład komisji, ale naturalnym wydaje się zlokalizowanie go przed progiem zwalniającym, tuż przy Rynku, gdzie zatrzymują się autobusy komunikacji miejskiej – poinformował nas wczoraj Marek Rajter z Zarządu Dróg Powiatowych.

2 KOMENTARZY

  1. Kiedyś się przejdę do was z mapą Trzebnicy, by Pani Joanna Lewandowska pokazała mi na mapie gdzie u licha jest ulica „Marcinkowska”.

  2. To nic nie da. Redaktorzy Nowej przypomina tokującego cietrzewie.
    Słyszą wyłącznie własne słowa i takimi duperelami jak głosy czytelników nie zajmują się. O „Marcinkowskiej” pisałem kilka dni temu ale to jak rzucanie grochem o ścianę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here