Czy z Obornik odejdą lekarze specjaliści?

1305

Przypomnijmy, że firma Ewa-MED pojawiła się w Obornikach Śląskich w 2009 roku. Po przekształceniach w obornickim ośrodku zdrowia, który mieści się przy ul. Trzebnickiej, firma Ewa-MED wygrała przetarg ogłoszony przez Urząd Miejski na wynajem lokali na działalność medyczną na piętrze budynku i pod koniec czerwca 2009 roku Ewa Gryza, prezes zarządu, podpisała umowę na wynajem pomieszczeń na piętrze i na poddaszu. W umowie zapisano, że Ewa-MED za łączną powierzchnię, ponad 850 mkw. będzie płacić na rzecz ZGK w Obornikach Śl. (w późniejszych latach został zlikwidowany) czynsz w wysokości ponad 8,3 tys. zł miesięcznie. Zgodnie z zapisem umowy, najemca miał być zwolniony z płacenia czynszu za poddasze do czasu wykonania na nim robót remontowych.

Sprawa zaległości w płatnościach ujrzała światło dzienne podczas marcowej sesji Rady Miejskiej, kiedy to jeden z radych zapytał, jak miasto zamierza ściągnąć należności z tytułu najmu od Ewa-MEDu.

 Sporne poddasze i faktury

Ewa Gryza tłumaczy, że pierwsze problemy w kontaktach z urzędem rozpoczęły się po wyborach w 2010 roku i po zmianie burmistrza.- Miałam problemy, żeby porozumieć się z nowym burmistrzem. Kiedy podpisywałam umowę, jeszcze kiedy burmistrzem był Paweł Misiorek, ustaliliśmy, że za poddasze, które do tej pory nie jest zdatne do użytku, będę płacić dopiero wtedy, kiedy miasto wykona niezbędne prace remontowe doprowadzające poddasze do stanu tzw. czystej deweloperskiej. W związku z tym, że nie jestem właścicielem budynku, a tylko go wynajmuję, nie mogę na własną rękę dokonywać większych przeróbek. A żebym na poddaszu mogła prowadzić działalność medyczną, trzeba zlikwidować lub przenieść kilka ścian nośnych. Sama nie mogę decydować jak to zrobić, dlatego też, tak jak się umówiłam z poprzednim burmistrzem, na poddaszu miała zostać wykonana ekspertyza, która  wskazałaby jak to zrobić, a jej wyniki miały mi zostać dostarczone. Niestety, choć minęły już prawie 4 lata od podpisania umowy, nadal nie dostarczono mi ekspertyzy. W związku z tym nie mogłam przeprowadzić niezbędnych robót, ani też dostosować pomieszczeń do planowanej działalności. Przypomnę, że moim założeniem było stworzenie tam szerokiej rehabilitacji. W tym momencie z naszych usług rehabilitacyjnych korzysta dziennie około 50 osób. Na zabiegi nie czeka się dłużej niż miesiąc, co ma kluczowe znaczenie dla usprawniania osób, zwłaszcza po wypadkach. Warto również zaznaczyć, że ludzie korzystający z rehabilitacji nie są w pełni sprawni i dla nich przemieszczanie się do Trzebnicy czy innych ośrodków, które świadczą takie usługi jest bardzo kłopotliwe. Tym bardziej, że mam wiedzę jak bardzo owa rehabilitacja jest potrzebna, starałam się o dostosowanie poddasza. Zaproponowałam, aby gmina wystąpiła o środki z PEFRONU, gdzie 50 proc. można było uzyskać dofinansowania na prace  budowlane – szkoda, że gmina nie skorzystała.  Niestety bezskutecznie zgłaszałam inne  rozwiązania  oraz rezygnację z tej powierzchni. Dlatego też nie opłacałam czynszu, bo jak mam płacić za coś, czego nie mogę używać i co na siebie nie pracuje – wyjaśnia problem Ewa Gryza.

Jak twierdzi prezes zarządu Ewa-MED, kilkanaście razy rozmawiała o tej sprawie z burmistrzem Sławomirem Błażewskim, ale jak mówi, deklaracje słowne nie szły w parze z tym, co było na papierze. W 2011 roku dwukrotnie złożyła na piśmie wniosek, o podpisanie aneksu do umowy, który z opłat czynszowych wyłączyłby powierzchnię na poddaszu.

W zeszłym roku, dokładnie 23 listopada do Ewa-MEDu wpłynęło pismo, w którym urząd wypowiada Specjalistycznemu Centrum Pielęgnacyjno-Opiekuńczemu umowę najmu. Według niej najemca miał opróżnić lokal i komisyjnie go przekazać. Jeszcze w grudniu zeszłego roku najemca wnioskował o zaprzestanie naliczania opłaty za wynajem za pustostan. Ponieważ Ewa Gryza nie opuściła lokalu, 8 lutego otrzymała wezwanie do opuszczenia i opróżnienia lokalu.

O całym zamieszaniu pojęcia nie mieli i pewnie nie mają pacjenci, którzy na co dzień korzystają z rehabilitacji i poradni specjalistycznych. Przypomnijmy, że Ewa-MED dostało najwyższy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia ze wszystkich placówek, które znajdują się w naszym powiecie. Ponieważ NFZ „przyznaje” kontrakty na niektóre usługi medyczne, a także na porady lekarskie „na powiat”, większość specjalistów jest dostępnych tylko w obornickiej przychodni, (w ośrodku dostępni są: kardiolog, diabetolog, urolog, ginekolog, onkolog, chirurg ogólny, okulista, psychiatra, neurolog).

Ewa Gryza przyznaje, że oprócz niepłacenia czynszu, od dłuższego czasu nie regulowała również rachunków za media. – Od dłuższego czasu nie mogłam się doprosić faktur źródłowych za media. Wydawało mi się, że rachunki, które miałam zapłacić były zbyt wysokie. Dlatego też kilkakrotnie prosiłam o pokazanie mi podstawy, na jakiej wyliczono mi rachunki. Niestety, mimo tego, że kilkakrotnie byłam w urzędzie nie udostępniono mi dokumentów. Dlatego pytam, na jakiej podstawie mam płacić? – zastanawia się Ewa Gryza i zaznacza, że jej zaległości w czynszu dotyczą jedynie pustostanu na poddaszu i spornych rachunków.

 Nie płacą za wszystko

Jak podała nam Izabela Żmuda, sekretarz Obornik Śląskich, stan zaległości Ewa-MEDu na dzień 31 marca wynosił ponad 186 tys.zł. W tej kwocie zawarte są zaległości z tytułu najmu lokalu, (jak podkreśla sekretarz – za całą powierzchnię, a nie tylko sporne poddasze), a także za media. Izabela Żmuda informuje jednak, że zadłużenie Ewa-MEDu dalej: firma zalega również z podatkiem od nieruchomości na kwotę ponad 7,6 tys. złotych.

Staramy się znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie dla tej sytuacji, ale nie możemy bezczynnie czekać i patrzeć na rosnące zadłużenie wobec gminy – mówi Izabela Żmuda. Również Karol Kos, wiceburmistrz Obornik Śl. deklaruje, że zależy mu na takim załatwieniu sprawy, aby to przede wszystkim pacjenci nie odczuli konsekwencji. – Zapraszamy Ewę Gryzę do rozmowy. Chcemy wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Chętnie udostępnimy faktury źródłowe za media. Jeżeli zaś chodzi o naliczanie opłaty za poddasze, to umowa dokładnie określa przedmiot najmu, jakim jest powierzchnia użytkowa na piętrze i właśnie poddasze. Jeśli były jakieś umowy słowne, które w żaden sposób nie zostały spisane, to w tej spawie nic mi nie jest wiadome – dodaje Karol Kos.

Również Ewa Gryza zapewnia, że chce szybko zakończyć sprawę. – Za poddasze którego zrzekliśmy się, do tej pory naliczono nam 88 tys. zł, które prosimy o anulowanie. Kwota zaległości naszej za media i czynsz to 76 tys. zł, które spłacimy jak  najszybciej, jednak po otrzymaniu faktur źródłowych. Podatek od nieruchomości mamy zapłacony na bieżąco za 2012, rok, a ponieważ płacimy kwartalnie, to teraz zapłacimy za pierwszy kwartał. Proszę wziąć pod uwagę to , że udało nam się uruchomić tyle poradni. To nie stało się bez kosztów. NFZ wymaga sprzętu i  wyposażenia, które musieliśmy zakupić, to że dojeżdżają  do nas specjaliści z Wrocławia to też kosztuje nas więcej niż we Wrocławiu. Na  rejestrację do kardiologa czy innego specjalisty we Wrocławiu czeka się około roku, u nas od 1 do 2 miesięcy, mamy dobry dostęp do wielu specjalistów  i diagnostyki. Uważam, że zdrowie to bardzo ważna sprawa dla nas wszystkich  jak się wspólnie wszyscy nad  tym  pochylimy, to na pewno znajdziemy  rozwiązanie, ale gmina musi chcieć. Ja od grudnia 2012 roku czekałam na spotkanie z burmistrzem w tej sprawie, miesiąc temu zwróciłam się  do radnych. Otrzymałam informację, że burmistrz się ze mną skontaktuje, jednak do tej pory nikt mnie nie zaprosił, dlatego poprosiłam o przedstawienie tego problemu na sesji rady. Ufam, że tym razem problem zostanie rozwiązany –mówi prezes Ewa MEDu.

 Sprawą zajmie się komisja rewizyjna

Ewa Gryza postanowiła zapoznać radnych ze swoją sytuacją podczas ostatniej sesji rady. Podczas krótkiego wystąpienia podkreślała, że zależy jej na rozwiązaniu problemu, przedstawiła punkty sporne. Zaznaczyła również, że obecnie zatrudnia na umowy o pracę 30 osób, a kolejnych kilkadziesiąt na inne umowy. Podkreśliła także, że to właśnie w Obornikach chce rozwijać swoją działalność. Przewodniczący Rady Miejskiej Roman Głowaczewski zapowiedział, że zapisami  umowy i konfliktem zajmie się komisja rewizyjna rady.

 Konflikt na niekorzyść pacjentów

Przeciętnego mieszkańca miasta, zapewne nie interesuje, jaka firma zalega w jakiej kwocie urzędowi. Jednak w tej sprawie, najwyższą cenę za brak porozumienia mogą zapłacić najsłabsi -pacjenci. Do poradni specjalistycznych przyjeżdżali również mieszkańcy z ościennych gmin. Jeśli Ewa-MED zostałoby skutecznie „usunięte” z przychodni, to wraz z firmą odeszliby lekarze specjaliści, ponieważ kontrakt na świadczenie usług podpisała firma Gryzy, a nie gmina. Jeśli Ewa-MED straci lokal, straci i kontrakt, a mieszkańcy zostaną pozbawieni opieki specjalistycznej.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here