Murawa trzebnickiego stadionu do wymiany?

378

Generalna przebudowa trzebnickiego obiektu sportowego, jak dobrze wiemy, związana była ze staraniami miasta, które aspirowało do miana centra pobytowego w ramach piłkarskiego turnieju – Euro 2012. Trzebnica miała stać się zapleczem dla drużyn piłkarskich, które miały rozegrać mecze na wrocławskim stadionie. Stadion dużo zyskał dzięki tej modernizacji: nowe trybuny, świetna płyta boiska głównego, dodatkowo boisko boczne ze sztuczną nawierzchnią i bieżnia dla lekkoatletów. Przypomnijmy, że obiekt oddano do użytku w 2011 r., koszty modernizacji wyniosły 4,2 mln zł. W drugim etapie remontu dotychczasowy obiekt szatniowy miał zostać rozbudowany m.in. o sale do posiedzeń, a wokół stadionu boiska zaplanowano wielofunkcyjne do siatkówki plażowej. Z drugiego etapu ostatecznie zrezygnowano, z powodu braku funduszy. Zresztą już wtedy szanse na to, żeby Trzebnica dostała status centra pobytowego były niewielkie. Zapowiadanym przez burmistrza Długozimę, „czarnym koniem” na Euro ostatecznie nie zostaliśmy, jednak i teraz do miasta na treningi przed ligowymi spotkaniami zjeżdżają przedstawiciele czołowych polskich klubów: np. Widzew Łódź, a ostatnio Górnik Zabrze. W rozmowie z działaczami tychże klubów dowiadujemy się o świetnej i doskonale utrzymanej infrastrukturze sportowej, o jakiej podobne miasta mogą tylko marzyć.

Okazało się jednak, że warunki na stadionie miejskim wcale się nie są tak idealne. W liście do redakcji nasz Czytelnik sugeruje byśmy przyjrzeli się, jak obecnie wygląda murawa, bowiem jego  zdaniem, zarządca „tnąc koszty”, prowadzi do tego, że obiekt zaczyna niszczeć. „Chodzi o murawę główną, która jest w coraz gorszym stanie, wystarczy wejść i spojrzeć jak zarządca obiektu czyli TCKiS zasypuje dziury piaskiem, oszczędza na koszeniu, podlewaniu i nawozach, a przecież to wszystko zostało wybudowane za pieniądze podatników i obiekt jest wizytówką miasta. Wystarczy spojrzeć jak zadbany jest obiekt w pobliskim Żmigrodzie” – pisze w liście.

Po wskazówce Czytelnika udaliśmy się na trzebnicki stadion: czy potwierdzają się informacje podane w liście do naszej redakcji? Oczywiście nie posiadamy żadnych uprawnień stwierdzających, że ten obiekt utrzymywany jest właściwie lub też nie. Murawa była jeszcze wilgotna od zalegającego śniegu, jednak „okiem laika” zauważyliśmy, że trawa momentami jest powyrywana, a także, że nornice, w niektórych miejscach urządziły sobie tunele. Zaczepiamy jednego z mężczyzn spacerujących wokół bieżni, który także przygląda się płycie głównej: – Moim zdaniem przydałoby się wałowanie, z tego co wiem to prawdopodobnie sobotni mecz się nie odbędzie, bo boisko jest w złym stanie – kwituje mężczyzna. Mecz jednak się odbył, decyzja została podjęta w piątkowe popołudnie, gdy zadecydowano, że na tej murawie mogą bez obaw zagrać drużyny.

Dbanie to podstawa

Mamy jednak kilka uwag i pytań związanych z utrzymaniem trzebnickiego stadionu, dlatego z naszymi wątpliwościami udaliśmy się do firmy Budmel, która była wykonawcą przebudowy Fair Play Areny. Jakie obowiązki ma zarządca obiektu? Jak powinien dbać o stadion i przygotować go przed rozgrywkami? M.in. te pytania zadaliśmy przedstawicielowi firmy Budmel, która wykonała stadion i nawierzchnię: – Obecnie, trawa po zimie jest mocno nasiąknięta, tak jak podłoże, nie może zatem rosnąć, ani się zagęszczać. Nie zwalnia to zamawiającego z obowiązku utrzymywania murawy: my dajemy na ten obiekt gwarancję, ale to po stronie użytkownika jest przede wszystkim spulchnianie trawy specjalistycznym sprzętem, dzięki któremu lepiej rośnie. Z pewnością, to było robione w ubiegłym roku. Ponadto regularne koszenie, nawożenie (w zależności od stosowanej mieszanki), dosiewanie trawy, igłowanie i piaskowanie, także częste podlewanie – na obiekcie zamontowane są specjalne zraszacze. Koszenie i nawożenie są niezwykle istotne, ponieważ wzmacnia się tym samym system korzenny – wyjaśnia Tomasz Molus.

My nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że trawa była zbyt mało czasu podlewana, przez co były problemy związane z jej utrzymaniem. – Teraz trudno wnioskować dlaczego stadion tak wygląda, ale to raczej związane jest z okresem pozimowym. Nie da się uniknąć nornic czy kretów na tego typu obiektach, gdzie trawa położona jest na warstwie piasku wymieszanego z ziemią, aczkolwiek zarządca powinien walczyć z nimi np. za pomocą metod chemicznych – dodaje przedstawiciel firmy.

Wykonawca, firma Budmel przeprowadza przeglądy w ramach gwarancji obiektu, i chociaż jak mówią przedstawiciele firmy, nie raz zgłaszane był drobne usterki, to nigdy nie dotyczyły one utrzymania murawy.: – Takie boisko powinno być przygotowane do sezonu. Na pewno powinno się je poddać  wertykulacji, dodatkowo spulchnić trawę. Im szybciej takie prace zostaną przygotowane, tym lepiej – dodaje Tomasz Molus.

Gdyby potwierdziły się informacje, że trawa na obiekcie jest niewłaściwie pielęgnowana, to nawet mogłoby to być powodem cofnięcia gwarancji na stadion.

Z naszymi wątpliwościami zwróciliśmy się do Adama Waza, bowiem to TCKiS ma za zadanie utrzymywać w dobrym stanie stadion miejski: – Nie porównywałbym stadionu w Trzebnicy do Żmigrodu, ponieważ są to dwa różne obiekty, pod względem podłoża i utrzymania. Tam trawa jest siana na grunt, a tutaj kładziona jest z rolki. Jeszcze w ubiegłą środę znajdował się na płycie boiska śnieg, dopiero w piątek zadecydowano, by zagrać na obiekcie mecz. Już złożyliśmy zamówienie do firmy z Leszna, która na zlecenie przyjedzie i przeprowadzi wertykulację (tj. oczyszczanie trawy z łodyg i liści), a następnie wysypie nawóz. Trawa jest systematycznie podlewana, dbamy o nią. Sam mogę powiedzieć, że jest jednym z najlepiej utrzymanych muraw na stadionach w Polsce. W poniedziałek pracownicy spulchniali trawę syntetyczną boiska bocznego – wyjaśnia Adam Waz.

Zastanawiające jest tylko, czy słusznie zdecydowano, by na trzebnickim stadionie mógł odbyć się sobotni mecz? Zdaniem fachowców zajmujących się układaniem i pielęgnacją traw na tego typu obiektach, murawa powinna być doskonale osuszona niż po przerwie zimowej zostanie rozegrane pierwsze spotkanie. W przeciwnym wypadku koszty odnowy trawy mogą być znacznie wyższe. Być może kolejny mecz powinien zostać przełożony albo odbyć się na boisku zastępczym, by należycie przygotować płytę główną do rozgrywek.

W Żmigrodzie też pielęgnują

Nasz Czytelnik w liście do redakcji stwierdził, że żmigrodzki stadion jest znacznie lepiej przygotowany. Jeszcze przed sobotnimi rozgrywkami prowadzone były prace pielęgnacyjne murawy po zimie. Tym zajmowała się na zlecenie zewnętrzna firma: – Żeby płyta była przygotowana jak należy, to trzeba ją przynajmniej raz do roku poddać renowacji. Firma za pomocą specjalistycznego sprzętu napowietrzyła trawę, dosiała w niektórych miejscach i oczyściła ją z ubytków. Dzięki tym zabiegom trawa będzie bardziej elastyczna, znacznie lepiej rosnąć i będzie „świeższa”. My nie mamy tak specjalistycznego sprzętu by wykonywać podobne zabiegi, natomiast stale ją podlewany i sypiemy nawozem. Dodatkowo każdego roku pobieramy próbki z gleby i zawozimy je do instytutu, by podali aktualnie potrzebny nawóz – wyjaśnił Dariusz Skiba z ZPK

Nie każdy w piłkę pogra

Zbierając informacje do tego artykułu dowiedzieliśmy się, że zgodnie z umową gwarancyjną, tylko przez 6 godzin w tygodniu można płytę główną boiska eksploatować:

– Chyba, że korzystają z niego dzieci i młodzież, wówczas można ten czas nieco wydłużyć – wyjaśnia Adam Waz. Sześć godzin w tygodniu, to bardzo krótki czas i nawet dwie drużyny z Polonii (główny użytkownik stadionu), nie mogą w pełni z niego skorzystać. Gdy z tych ustalonych godzin odejmie się zaplanowane spotkania, to zostają dwa godziny na trening. Przypomnijmy, że tych treningów w tygodniu jest kilka, przynajmniej cztery. Więc żadna z drużyn nie może przeprowadzić tam rozgrzewki czy zaplanowanych treningów. Co im pozostaje? Boisko boczne lub to w Nowym Dworze.

Szkoda, bo tak krótki czas użytkowania boiska powoduje, że nawet rodziny z dziećmi albo sformalizowane grupy nie mogą użytkować tego obiektu, a przypomnijmy, że obiekt kosztował kilka milionów złotych. Ale z drugiej strony, do dyspozycji mają zawsze orlik lub jedno z przyszkolnych boisk wielofunkcyjnych.

1 KOMENTARZ

  1. Stadion napewno ładny ale posiada duzo minusów
    minusy:
    -brak odpowiedniego budynku zaplecza szatniowo-sanitarnego
    -brak pomieszczenia dla sędziów
    -brak pomieszczenia dla trenerów
    -brak pokoju dla masażysty
    -mała ilość szatni i natrysków
    -brak pokoju dla delegata ,obserwatora PZPN
    -brak punktu dla spikera -brak punktu dla medyka i noszowych
    -brak zadaszenia chociaż jednej trybuny
    -brak sektora kibiców gości(tzw. klatki)
    -brak na kompleksie boiska treningowego z naturalna trawą
    -obiekt oznakowany niezgodnie z wymogami PZPN (płot po prawej jest w kolorze zółtym czyli w takim jakie powinny być bramy ewakuacyjne)
    plusy:
    -dobre położenie-cicha okolica
    -telebim
    -b.dobra murawa z systemem nawadniania
    -dobre połączenie z Wrocławiem
    -sztucze płyta z oświetleniem -monitoring
    -bardzo duża liczba osób trenujących na obiekcie-TSSR Polonia Trzebnica
    -funkcja stadionu lekkoatletycznego

Odpowiedz na „ryszardAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here